Dzieci jako przynęta, naciskanie klamek i próby włamań. Według mieszkańców Rubinkowo i Skarpa znalazły się na celowniku złodziei
Na toruńskich osiedlach Rubinkowo i Na Skarpie mieszkańcy coraz częściej zgłaszają niepokojące incydenty związane z próbami wtargnięć do mieszkań. Choć oficjalnych zgłoszeń na policji jest niewiele, społeczność lokalna nie ma wątpliwości. Ktoś testuje ich czujność. Sprawdź, jak działają przestępcy i co możesz zrobić, by się przed nimi chronić.
Mieszkańcy są zaniepokojeni
Niepokój narasta z dnia na dzień. Z relacji mieszkańców wynika, że oszuści stosują coraz sprytniejsze metody, wykorzystując przy tym nie tylko zaskoczenie, ale też… dzieci. W ostatnich dniach na forach osiedlowych i grupach społecznościowych mnożą się ostrzeżenia – ktoś chodzi po mieszkaniach, puka do drzwi i pod różnymi pretekstami próbuje wejść do środka lub zdobyć klucze. Czasem wystarczy, że drzwi nie są zamknięte. Wtedy złodziej wchodzi bezszelestnie i
wychodzi z łupem.
Czytaj również: Dzienny Dom Pobytu „Radość” zaprasza seniorów. Są jeszcze wolne miejsca
Najgłośniejszy przypadek dotyczy sytuacji na ul. Wyszyńskiego, w rejonie sklepu Żabka. Mieszkańcy ostrzegają, że po osiedlu chodzą dwaj chłopcy w wieku około 10–12 lat, którzy twierdzą, że chcą wyciągnąć rowery z piwnicy. Pod tym pretekstem proszą o klucze. Jeden ze starszych lokatorów, nie podejrzewając niczego złego, przekazał im cały komplet, również ten do mieszkania. Od tamtej pory ślad po dzieciach zaginął.
– Zorganizowana grupa złodziei wykorzystuje dzieci jako przynętę – mówi jedna z mieszkanek, która natknęła się na chłopców, ale nie dała się oszukać. – To niestety coraz częstszy sposób działania. Nie wyglądali na zagubionych, tylko działali bardzo pewnie.
Podobne sytuacje opisują inni mieszkańcy Rubinkowa i Skarpy. W wielu relacjach powtarza się schemat. Ktoś naciska klamkę, próbuje sprawdzić, czy drzwi są zamknięte, a w niektórych przypadkach dochodzi do bezpośrednich prób wtargnięcia. Na ulicach takich jak Łyskowskiego, Rydygiera, Donimirskiego czy Szosa Lubicka mieszkańcy mówią, że nie są to jednostkowe przypadki.
Trzeba zgłaszać każdą sytuację
Internauci twierdzą, że w jednym z mieszkań doszło do kradzieży telefonu. Drzwi nie były zamknięte na klucz. Złodziej wszedł i wyszedł niezauważony. W innym przypadku dwie kobiety usiłowały siłą wejść do mieszkania starszej osoby. Tylko szybka reakcja sąsiadów zapobiegła nieszczęściu.
Policja podkreśla, że w ostatnim czasie nie otrzymała wielu oficjalnych zgłoszeń dotyczących włamań na Rubinkowie i Skarpie, ale bacznie obserwuje sytuację.
– Na terenie miasta w ostatnim miesiącu nie odnotowaliśmy zgłoszeń kwalifikowanych jako usiłowanie kradzieży z włamaniem do mieszkania – informuje asp. Dominika Bocian, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu. – Policjanci przyjęli w tym czasie dwa zgłoszenia dotyczące włamania do mieszkania w Toruniu, żadne z nich nie miało miejsca na Rubinkowie bądź Skarpie.
Jednocześnie policja zaznacza, że monitoruje wpisy w przestrzeni internetowej.
– Mamy świadomość wpisów, które pojawiają się w przestrzeni internetowej – dodaje asp. Bocian. – Z pewnością ostrożność i zamykanie drzwi na klucz jest pozytywnym zjawiskiem, które wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców.
Mieszkańcy apelują o czujność i wzajemne wsparcie. Sąsiedzi powinni dzielić się informacjami o podejrzanych osobach, najlepiej za pomocą grup osiedlowych, komunikatorów lub zwyczajnych rozmów na klatce schodowej. Wspólnota i wymiana informacji to pierwsza linia obrony. Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem przypominają: zamykajmy drzwi na klucz, nawet gdy jesteśmy w domu. Przestępcy potrafią wykorzystać nawet chwilę nieuwagi. Wystarczy uchylone wejście, by znaleźć się w środku. Warto też rozważyć montaż kamer lub wideodomofonu.
Każda sytuacja może być potencjalnie niebezpieczna
Nie mniej ważna jest reakcja. Każde zdarzenie, które budzi niepokój – dziwne pytania dzieci, manipulowanie przy drzwiach, obce osoby kręcące się po klatce – powinno być zgłoszone policji. To jedyny sposób, by funkcjonariusze mogli zareagować i np. zwiększyć patrole w miejscach zagrożonych.
Zwracaj uwagę na nietypowe sytuacje. Nieznane osoby dzwoniące do drzwi, dzieci bez opiekunów szukające „piwnic”, osoby pytające o lokatorów. Tego typu scenariusze mogą być częścią dobrze przygotowanej strategii przestępczej. Złodzieje liczą na rutynę. Na to, że ktoś zostawi otwarte drzwi „na chwilę”, że starsza osoba okaże zaufanie, że sąsiad nie zapyta, kto właśnie wchodzi do bloku. Tylko wspólna czujność i świadomość mogą ich powstrzymać. Nie chodzi o panikę – chodzi o rozsądek. Jeśli coś wydaje ci się podejrzane, lepiej zareagować niż żałować. Skontaktuj się z dzielnicowym lub zadzwoń pod numer alarmowy 112. Każda informacja może okazać się kluczowa.
Warto także korzystać z narzędzi takich jak Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. To platforma, gdzie mieszkańcy mogą zgłaszać niepokojące zdarzenia anonimowo i bez wychodzenia z domu. Toruńska społeczność nie raz udowodniła, że potrafi działać razem. W tym przypadku czujność, empatia i współpraca mogą być najlepszym sposobem na to, by nie tylko osiedla jak Rubinkowo i Na Skarpie, ale całe miasto, stały się miejscami, gdzie mieszkańcy czują się bezpiecznie.


Mentzen i Trzaskowski. Po wywiadzie chodziliśmy na piwo
25 maja 2025 @ 04:09
[…] Czytaj również: Dzieci jako przynęta, naciskanie klamek i próby włamań. Według mieszkańców Rubinkowo i Skarpa… […]