Niebezpieczna sytuacja na Podgórskiej. Kierowca Skody prawie doprowadził do tragedii [WIDEO]

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w czwartkowe popołudnie na ul. Podgórskiej. Kierowca osobowego samochodu marki Skoda omal nie doprowadził do tragedii.

Centymetry od tragedii na ul. Podgórskiej

Do zdarzenia doszło w czwartek 21 sierpnia o godzinie 17:15 na ul. Podgórskiej, na wysokości dworca kolejowego Toruń Główny. Poruszający się pasem w kierunku ul. Łódzkiej autobus zatrzymał się na przystanku „Dworzec Główny”. Za nim znajdowało się kilka pojazdów. Na przystanku z autobusu wysiadła grupa kilku osób, która cofnęła się w kierunku przejścia dla pieszych.

Czytaj również: Tak jeżdżą tiry na DK10 między Bydgoszczą a Toruniem. Centymetry od tragedii

Samochody znajdujące się za autobusem zatrzymały się w taki sposób, by umożliwić przejście pieszym. W momencie, gdy dwie osoby były w połowie przejścia dla pieszych, z przeciwnej strony nadjechał samochód. Kierujący ciemną Skodą nie dostosował prędkości do miejsca, w którym się znajdował. Przejechał przed pieszymi, mijając ich dosłownie o kilkanaście centymetrów.

Kierowca Skody prawie doprowadził do tragedii na Podgórskiej
fot. Bandyci drogowi/Facebook

Gdyby piesi weszli na przejście trochę szybciej, dziś prawdopodobnie nie mówilibyśmy o niebezpiecznym zachowaniu na drodze, a o potrąceniu. Poniżej film z całego zdarzenia, który został opublikowany na kanale Bandyci drogowi.

wideo: Bandyci drogowi/Facebook

Kto ma pierwszeństwo na pasach?

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 13 ust. 1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym „Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem”. Co więcej, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście. [art. 26 ust. 1 p.r.d.]. Za nieprzestrzeganie tych przepisów grozi mandat karny w wysokości 1500 zł (3000 zł w przypadku recydywy).