Znęcał się nad kotem. Bartosz K. oskarżony o brutalne pobicie zwierzęcia
Miał dać kotu dom, zamiast tego doprowadził go do stanu krytycznego. 20-letni Bartosz K. usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Sprawa trafiła do sądu, a oskarżonemu grozi do 5 lat więzienia.
Wstrząsające znęcanie nad kotem – sprawa trafiła do sądu
Do toruńskiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu Bartoszowi K., który miał dopuścić się brutalnego znęcania nad kotem. Prokuratura oskarża go o skatowanie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Śledztwo wykazało liczne obrażenia, a biegły jednoznacznie stwierdził, że nie były one przypadkowe.
Czytaj również: Pomóż ptakom i zostań wolontariuszem Fundacji Zalatani!
– Powołany w sprawie biegły z zakresu epizootiologii i administracji weterynaryjnej ujawnił na ciele kota: krwawienia na wszystkich kończynach, w tym jeden pazur kończyny tylnej wyrwany całkowicie, wylewy krwawe w obrębie powiek i oczu, obrażenia małżowiny usznej, warg górnych i dolnych z wynaczynieniami, kły szczęki złamane w 1/3 wysokości korony, odmę podskórną z lewej strony klatki piersiowej, złamania kości przedramienia lewego oraz uda lewego. – wylicza prokurator Andrzej Kukawski, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu. – Wykluczył, aby stwierdzone obrażenia miały charakter incydentalny. Obrażenia z prawdopodobieństwem zbliżonym do pewności wskazywały, że zwierzę zostało „pobite (skatowane) ze szczególnym okrucieństwem”.
Kot skatowany w kilka dni po adopcji
Cała sprawa zaczęła się na początku roku, kiedy torunianka znalazła bezdomnego kota i postanowiła znaleźć mu nowy dom. 16 stycznia zwierzę trafiło do Bartosza K., który zgłosił się jako chętny do adopcji. Już dwa dni później mężczyzna poinformował, że kot źle się czuje, a jeszcze tego samego dnia miał go „odrzucić”, gdy został ugryziony.
Z relacji świadków i opinii biegłego wynika jednak, że zwierzę doznało ciężkich obrażeń, w tym złamań kości, wyrwanych pazurów oraz krwawień wewnętrznych. Lekarz weterynarii stwierdził, że kot został skatowany i są nikłe szanse na jego przeżycie, stąd rozważyć należy jego uśpienie.
Czytaj również: Ponad milion na onkologię. Tak Toruń zagrał z WOŚP
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bartosz K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. – dodaje prokurator Andrzej Kukawski. – Wyjaśnił, że kot zachowywał się nietypowo i był niespokojny oraz agresywny. Został przez niego ugryziony, a wtedy w odruchu obronnym, odrzucił go, nie mając zamiaru wyrządzenia kotu krzywdy. Wyjaśnienia te pozostają w oczywistej sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, a zwłaszcza z wnioskami biegłego.
O losie Bartosza K. zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Toruniu. Za znęcanie nad kotem ze szczególnym okrucieństwem grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.


3 kwietnia 2025 @ 17:36
Ktos zna dane tego gnoja? Nazwisko imie adres?
Tylko Toruń to najnowsze wiadomości i wydarzenia z Torunia: kultura, sport, polityka, felietony, pogoda, raporty, relacje, galerie zdjęć.
28 marca 2025 @ 19:42
[…] 28 marca 2025 […]