Policja już go ma. Oprawca psa Fijo nareszcie w więzieniu
Siedem lat temu w Chełmży doszło do zdarzenia, o którym słyszała cała Polska. Pies imieniem Fijo został skatowany przez męża swojej właścicielki – Bartosza D. Wyrok w sprawie mężczyzny zapadł, ale ten nie trafił do więzienia od razu. Postanowił uciec od odpowiedzialności karnej.
Makabryczne pobicie Fijo w Chełmży
Do pobicia szczeniaka o imieniu Fijo doszło 27 stycznia 2018 r. w Chełmży. Gdy właścicielka psa – żona oprawcy – wróciła do domu, zastała swojego psa w kałuży krwi. Pies miał powybijane zęby, złamaną szczękę i kość udową. Jego rdzeń kręgowy był przerwany prawie całkowicie. Bartosz D. na początku twierdził, że psa potrącił samochód. Później zmienił zdanie i powiedział, że przewrócił się na Fijo. Kobieta mu nie wierzyła i zawiadomiła policję. Mężczyzna uciekł.
Policja schwytała mężczyznę dopiero kilka miesięcy później w miejscowości Ostaszewo. Oprawca psa nie stawiał oporu i został odprowadzony do prokuratury. Wówczas usłyszał zarzuty znęcania się nad psem, jednakże nie przyznawał się do winy, twierdząc, że przypadkiem upadł na psa. Pierwszy wyrok w sprawie Bartosza D. zapadł w roku 2019, lecz mężczyzna nie pojawił się wówczas w Sądzie Rejonowym w Toruniu. Z tego powodu wyrok nie był prawomocny.
Wyrok dla Bartosza D. – półtora roku i 20 tysięcy
Prawomocny wyrok zapadł dopiero w styczniu 2020 r. Mężczyzna miał spędzić w więzieniu półtora roku i zapłacić 20 tys. zł na rzecz fundacji opiekującej się zwierzętami. Bartosz D. nie trafił jednak do więzienia. Ukrywał się przed organami ścigania przez 5 lat.
Sąd nie miał wątpliwości co do winy Bartosza D. Obrażenia powstały na skutek działania co najmniej trzykrotnego przy użyciu narzędzia tępego o niewielkiej powierzchni, a tym narzędziem może być pięść, stopa i kolano – dla TVP3 Bydgoszcz mówiła Aneta Zawulewska-Glonek, sędzia Sądu Rejonowego w Toruniu.
Na początku lutego doszło do przełomu w tej sprawie. Toruńscy policjanci namierzyli – dziś już 36-letniego – Bartosza D. na terenie Kamiennej Góry (woj. dolnośląskie). Schwytanie go było wcześniej utrudnione z uwagi na miejsce, w którym przebywał. Policjanci ustalili, że ukrywał się poza granicami naszego kraju.
Mężczyzna został odprowadzony do radiowozu, a później do policyjnego aresztu – stwierdził mł. asp. Sebastian Pypczyński w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz. – Dzisiaj policjanci przetransportowali mężczyznę do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzony wyrok.
Dalsze losy psa Fijo
Dzięki opiece weterynaryjnej Fijo udało się uratować. Najpierw trafił do Fundacji dla Szczeniąt Judyta, gdzie przeszedł leczenie oraz rehabilitację. Psu udało się także znaleźć dom, gdy do fundacji zgłosił się Artur Serocki. Mężczyzna miał nieruchomość pod Pabianicami (woj. łódzkie). Na początku było to dla Fijo jedynie miejsce tymczasowe. Po prawomocnym wyroku skazującym Bartosza D. Fijo mógł tam zamieszkać na stałe.
Obecny właściciel psa stworzył konto na platformie Instagram dla swojego podopiecznego: pies_fijo_2018. Obecnie konto jest obserwowane przez ponad 12 tys. osób. Na podstawie zdjęć i filmów, które tam zamieszcza, możemy śmiało stwierdzić, że Fijo ma się dobrze i ponownie cieszy się życiem. Na koncie są publikowane zdjęcia oraz filmy dotyczące innych poszkodowanych psów, które Artur Serocki zdecydował się przygarnąć.


Dwujęzyczne przedszkolaki. Innowacyjny program nauki angielskiego
18 lutego 2025 @ 16:30
[…] Czytaj również: Policja już go ma. Oprawca psa Fijo nareszcie w więzieniu […]
Anioł Śmierci z Torunia zabił 68-latkę. Usłyszał wyrok
17 lutego 2025 @ 18:32
[…] Czytaj również: Policja już go ma. Oprawca psa Fijo nareszcie w więzieniu […]
Niesamowite emocje podczas Copernicus Cup 2025 [ZDJĘCIA]
17 lutego 2025 @ 01:57
[…] Czytaj także: Policja już go ma. Oprawca psa Fijo nareszcie w więzieniu […]