Skip to content

4 komentarze

  1. Chanell
    18 marca 2019 @ 12:25

    Niech magistrat zrobi sygnalizację swiświetlną na przejściach na kazdej dwu czy trzy pasmówce. Magistrat odpowiada za błedne rozwiązania.

    Odpowiedz

  2. SK
    18 marca 2019 @ 12:16

    Tłumaczenie, że nie widział jest słabe. Nie widział, bo był zajęty czymś innym to brzmi prawdopodobnie. Owszem lekki łuk, ale droga bez infrastruktury, która by zasłaniała widoczność. Skłaniałbym się ku temu, że kierowca był zajęty np. pisaniem smsa, albo rozmową przez telefon a nie obserwacją drogi. Ale to tylko przypuszczenia. Jeśli nie widział faktycznie (w medycznym ujęciu), to znaczy, że nie powinien mieć prawa jazdy. Element przekroczenia prędkości też nie pozostaje bez znaczenia, a właściwie jest jednym z wiodących.

    Odpowiedz

    • Karol
      18 marca 2019 @ 22:24

      Jesteś kierowcą? Wiesz jak niewidoczni są piesi w ciemnych ubraniach na słabo oświetlonych przejściach? Widziałeś to przejście w warunkach oświetleniowych jakie były w dniu wypadku? Ja widziałem i powiem ci że jest tam ciemno jak w d… Uważam że gdybym tam był w tym samym czasie na miejscu tego gościa to też bym zabił. Mimo że smsów nie czytam w czasie jazdy.

      Odpowiedz

      • dark
        19 marca 2019 @ 07:55

        Jak się siada za kółko i jeździ z przeświadczeniem, że mijając znak obszar zabudowany oraz znaki informujące o przejściach dla pieszych oraz liczy na to, że pieszych na przejściach nie będzie to musiałbym przyznać rację. Ale kodeks drogowy wspomina o zachowaniu szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia, a także o dopuszczalnych prędkościach i ustępowaniu pierwszeństwa. Wszyscy jeździmy (kierujący) jak frajerzy i chodzimy (piesi) jak ślepcy więc efekt jest. Piesi być może są niewidoczni (zwłaszcza ci ubrani na czarno), ale znaki to chyba z daleka widać. Także kolego twoje tłumaczenie… z dupy. Znajomość i stosowanie przepisów są wśród kierowców w opłakanym stanie.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.