Tydzień po pożarze na Rubinkowie. Jest zarzut
Pracownik jednej z firm działających na terenie dawnego zakładu przemysłowego Elana przy ul. Skłodowskiej-Curie w Toruniu odpowie za nieumyślne spowodowanie pożaru.
Do zdarzenia doszło 23 czerwca. Pożar składowiska opon gasiło dwadzieścia zastępów straży pożarnej.
Czytaj także: Czemu wybuchł pożar na Rubinkowie? Mamy informacje od naocznych świadków
Nieumyślnie, ale z konsekwencjami
Z ustaleń prokuratury, o których informuje portal TVN24.pl, wynika, że to zachowanie pracownika doprowadziło do powstania pożaru. Mężczyzna usłyszał już zarzuty.
Działając nieumyślne, to jest nie zachowując wymaganej w danych okolicznościach ostrożności, i przewidując możliwość popełnienia czynu, sprowadził zdarzenie zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru zbiorników typu mauser, wózka widłowego oraz składowiska opon w ten sposób, że podczas przelewania paliwa do zbiornika celem sprawdzenia palności substancji podpalił nasączoną paliwem szmatkę, wskutek czego doszło do zapłonu zbiornika – powiedział prokurator Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Paweł P. przyznał się do popełnienia tego czynu. Odmówił składania wyjaśnień, ale jednocześnie chce dobrowolnie poddać się karze. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Straty powstałe w wyniku zeszłotygodniowego pożaru wyliczono na kwotę około 60 tysięcy zł.

