12 milionów z Funduszu Sprawiedliwości. Wiemy, jak wydała je fundacja o. Rydzyka
Programy w TV Trwam, wynagrodzenia prawników bez kwalifikacji czy też biuro w AKSiM w Toruniu – takie były wydatki pieniędzy, które fundacja Lux Veritatis otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości.
W tej sprawie kontrolę przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli. Stwierdzono, że były to wydatki niegospodarne, nieracjonalne i słabo udokumentowane.
Czytaj także: Barszcz Sosnowskiego pojawił się w Toruniu. To bardzo toksyczna roślina
Luźny związek z Funduszem
Jak podaje portal TVN24.pl, kontrolerzy NIK przyjrzeli się dwóm dotacjom przyznanym fundacji w 2020 roku: na projekt Centrum Ochrony Praw Chrześcijan, który miał na celu m.in. prowadzenie badań o „prześladowaniach chrześcijan w Polsce i na świecie”, oraz na program „Prawda a historia”.
Łącznie wynosiły one ponad 12 milionów złotych. Z tej kwoty 56,1 proc. poszło na bieżącą działalność Lux Veritatis, na przykład na nadawanie programów przez Telewizję Trwam. Fundacja zobowiązała się do przeciwdziałania przestępstwom wymierzonym w chrześcijańskie wartości i narodową tożsamość.
Wyprodukowano między innymi 30 odcinków programu „Rozmowy niedokończone” za 3,28 mln zł. Sama produkcja i emisja odcinków kosztowała 1,95 mln zł. Tematy programów to na przykład: „Ingerencja w chrześcijańskie wychowanie”, „Bluźniercze ataki na Kościół katolicki w Polsce i na świecie”, „Przyczyny nienawiści do Chrystusa i Kościoła”.
Zadeklarowano również prowadzenie do 2023 roku Biura Sieci Pomocy Prawnej i Poradnictwa Obywatelskiego w Toruniu.
Biuro Sieci Pomocy Prawnej i Poradnictwa Obywatelskiego ulokowano w jednym pokoju, wynajętym w rektoracie ówczesnej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (obecnie Akademii) – informuje portal. – Oznacza to, że fundacja ojca Rydzyka za publiczne pieniądze (89 tysięcy złotych) wynajmowała przestrzeń w założonej przez Rydzyka uczelni.
Zdaniem NIK część wydatków, takich jak koszty administracyjne czy też zakup i naprawy sprzętu w studiu TV Trwam i siedzibie projektu, nie miała związku z realizacją projektu Funduszu Sprawiedliwości.
Prawnicy bez tytułów
NIK zauważyła także, iż zatrudniono dwóch prawników bez posiadania tytułu zawodowego adwokata bądź radcy prawnego, którzy byli w projekcie odpowiedzialni za prowadzenie spraw. Jeden z nich od maja 2022 roku do końca grudnia 2023 przepracował łącznie 299 godzin, z czego 227 godzin zostało sfinansowanych z dotacji – ich koszt wyniósł 112 tys. zł. (prawie 500 zł za godzinę). Jak ustalono, prawnik pełnił dyżury przez jedną lub dwie godziny dziennie, kilka razy w tygodniu.
Zdaniem kontrolerów płacenie od 300 do 500 zł za godzinę takiej pracy nie było ani racjonalne, ani konieczne do realizacji projektu.


Ciąg dalszy sprawy gróźb wobec Owsiaka. Akt oskarżenia w sądzie
29 maja 2025 @ 09:37
[…] Czytaj także: 12 milionów z Funduszu Sprawiedliwości. Wiemy, jak wydała je fundacja o. Rydzyka […]