Nieoficjalny wynik audytu u ojca Rydzyka. Będą zawiadomienia do prokuratury?
Od momentu zmiany władzy w Polsce toruński redemptorysta nie może liczyć na przelewy z państwowych instytucji. Za to w fundacji Lux Veritatis jest coraz więcej kontroli. Znamy nieoficjalne wyniki, jakie przyniósł audyt u ojca Rydzyka.
KAS w Lux Veritatis
Audyt w fundacji Lux Veritatis, której prezesem i współzałożycielem jest ojciec Tadeusz Rydzyk, prowadziła Krajowa Administracja Skarbowa. Następnie kontrole rozpoczęło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Agenci CBA mieli zabezpieczyć dokumenty oraz nośniki danych w należących do fundacji obiektach w Toruniu, Wrocławiu oraz Warszawie.
Całe postępowanie dotyczy umowy utworzenia Muzeum Pamięci i Tożsamości im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Podpisał ją ówczesny minister kultury – Piotr Gliński. Jak informują dziennikarze TVN24, po ustaleniach tych organów Prokuratura Regionalna w Rzeszowie podjęła decyzję o wszczęciu śledztwa. Chodzi o „niezabezpieczenie w sposób dostateczny interesów Skarbu Państwa”.
Czytaj również: NIK u ojca Rydzyka. Ruszyły kontrole
Sama umowa na budowę muzeum, podpisana przez kierowane przez Piotra Glińskiego Ministerstwo Kultury oraz fundację Lux Veritatis, opiewała na niemal 219 mln zł. Podczas kontroli sprawdzono również umowę, między Ministerstwem Obrony Narodowej a TV Trwam, której właścicielem jest fundacja. Zgodnie z jej zapisami na konto telewizji wpłynęły prawie 4 mln zł.
Audyt u ojca Rydzyka – znamy nieoficjalny wynik
Najwięcej nieprawidłowości dotyczy umowy utworzenia Muzeum Pamięci i Tożsamości im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Przede wszystkim w jej zapisach nie było mowy wprost o konkretnym obiekcie, a o… „zespole zabudowy muzealno-audytoryjnej i naukowo-twórczej”. Dodatkowo nie zawarto w niej żadnych kar na wypadek zakończenia przez fundację Lux Veritatis działalności muzealnej w przyszłości.
Umowa między MON a TV Trwam, obligowała nadawcę do realizacji konkretnych projektów. Celem jednego z nich miało być zachęcanie młodych ludzi do wstępowania do wojska. Na ten cel z budżetu państwa przeznaczono 3,7 mln zł. Kontrolerzy ujawnili, że „fundacja wprowadziła w błąd zamawiającego, zapewniając o wysokiej oglądalności tej stacji, podając w składanych ofertach nieaktualne dane”. Na tej podstawie złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym.
Czytaj również: Nowa zbiórka ojca Rydzyka. Tym razem na Centrum Symulacji Medycznej
Kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej odkryli jeszcze jedną sprawę. Według nieoficjalnych informacji TVN24 niektórzy członkowie zarządu fundacji Lux Veritatis, w ramach dotacji, zlecali wykonanie różnych czynności… samym sobie. Oczywiście zawierając w tym celu kolejne umowy.
Jak się okazuje, audyt u ojca Rydzyka może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Z ustaleń KAS wynika, że niegospodarność poprzedniej władzy sięga nawet 5 miliardów złotych.


