Czy jest gdzie się schronić?
Zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale doniesienia o kolejnych nalotach na Ukrainę uświadamiają nam, że ta wojna wciąż trwa i rozgrywa się za naszą wschodnią granicą. Pojawia się wtedy pytanie o to, jak wygląda nasze bezpieczeństwo.
Jednym z jego elementów jest dostęp do schronów. W ostatnich dwóch latach temat ten zaczął wzbudzać coraz większe zainteresowanie mieszkańców. Pół roku temu Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła w raporcie dotyczącym miejsc ukrycia na wypadek wojny, że sytuacja jest dramatyczna. Z danych ogólnopolskich wynika, że w schronach i ukryciach schowałoby się zaledwie 4 proc. mieszkańców Polski. Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego w tego typu budowlach schronienie znalazłoby około 33 tys. osób, czyli 1,5 proc. wszystkich mieszkańców regionu.
Sprawdzono stan dwóch takich obiektów w Toruniu.
Budowle były w należytym stanie technicznym, ale nie były hermetyczne – czytamy w raporcie. – Nie spełniały one wymagań określonych dla schronów, więc zostały przekwalifikowane na „miejsca ukrycia”. Oględziny wykazały, że drugi z kontrolowanych schronów nie miał zamontowanych żadnych filtrów wentylacyjnych.
Wiadomo, że przy Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia są trzy takie punkty. Można do nich trafić dzięki oznakowaniu. Nie są jednak ujęte w aplikacji udostępnionej przez Państwową Straż Pożarną, ale w razie konieczności ludność cywilna będzie mogła z nich skorzystać.
Postanowiliśmy zapytać, jak obecnie wygląda sytuacja ze schronieniami w mieście.
W Toruniu znajduje się 88 obiektów przewidzianych jako budowle ochronne dla mieszkańców miasta oraz załóg zakładów pracy w przypadku podwyższenia stanu gotowości obronnej państwa – informuje Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Torunia. – Nie używamy określenia „schrony”, gdyż w polskim prawie nie obowiązuje żadna definicja budowli ochronnej, schronu czy ukrycia określająca tryb i zasady budowy oraz utrzymywania budownictwa ochronnego.
Zdecydowana większość istniejących w mieście budowli ochronnych znajduje się w rękach podmiotów prywatnych, takich jak firmy czy wspólnoty, a ich udostępnienie ludności cywilnej mogłoby nastąpić dopiero w przypadku podwyższenia stanu gotowości obronnej państwa. Budowle te usytuowane są w częściach podziemnych istniejących budynków, nie ma natomiast wolnostojących schronień.
Stan techniczny tych obiektów jest dobry, natomiast stan wyposażenia technicznego budowli ochronnych jest bardzo różny – część z nich posiada urządzenia filtrowentylacyjne, zbiorniki na wodę, ew. doprowadzone są instalacje wodno-kanalizacyjne – dodaje Centkowski. – Jednakże trudno oceniać ich wyposażenie w przypadku, gdy nie istnieją akty prawne, w oparciu o które możliwe byłoby dokonanie takiej oceny.
Konkretna definicja schronów, jak i wymogi techniczne, mają pojawić się w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej. Zgodnie z nią ewidencją takich obiektów ma zajmować się komendant główny Państwowej Straży Pożarnej. Nad projektem pracuje Sejm. Nie jest pewne, kiedy wejdzie w życie.
Od ponad roku działa aplikacja „Schrony”, która prezentuje miejsca służące do schronienia. Jak się jednak okazuje, miejsca na schrony ujęte regionalnie nie pokrywają się z miejskimi. Uwzględnia ona też tylko część punktów, na przykład punkt przy III LO albo parking podziemny na placu św. Katarzyny itp., ale już nie piwnice nadających się na schrony.
Ostatnio słyszałam, że w Warszawie z okazji tygodnia dla bezpieczeństwa organizuje się testy systemów alarmowych na wypadek zagrożenia – mówi jedna z naszych czytelniczek. – Zastanawiam się, czy w Toruniu też coś takiego się odbędzie.
Władze miasta odpowiadają, że testy syren przeprowadzane są 1 sierpnia, przy okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Nie planuje się jak na razie dodatkowych prób.
Po informacje z regionu zapraszamy na nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl


21 października 2024 @ 12:34
Z ciekawości, a ile takich miejsc jest w lewobrzeżnej części Torunia? Gdzie schronić mieliby się mieszkańcy Czerniewic czy Glinek?
20 października 2024 @ 14:06
Już widzę jak Centrum Szkolenia Artylerii wpuszcza cywili na terej JW jak by było zagrożenie. Śmieszne ale i zarazem tragiczne.