Finał dramatu na Kociewskiej w Toruniu. Jest wyrok dla Pawła W.
Sąd Okręgowy w Toruniu ogłosił wyrok w głośnej sprawie potrącenia małżeństwa przed klubem przy ulicy Kociewskiej. Paweł W., który w maju ubiegłego roku wjechał samochodem w dwoje ludzi, usłyszał wyrok 11 lat więzienia. Mężczyzna otrzymał także zakaz zbliżania się do poszkodowanych. Poniedziałkowe (10.08) orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.
Zmiana kwalifikacji czynu i wyrok dla Pawła W.
Toruński sąd zmienił kwalifikację prawną zarzucanego czynu na usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i wymierzył Pawłowi W. karę 11 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odbędzie ten wyrok w systemie terapeutycznym.
Sąd zobowiązał również skazanego do pokrycia strat materialnych w lokalu oraz wpłaty 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Ponadto orzekł wobec niego pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego małżeństwa na okres 5 lat.
Czytaj także: Pijany recydywista spowodował wypadek w Toruniu. Jedna osoba trafiła do szpitala
Tragiczny finał kłótni przed toruńskim klubem
Tragiczne wydarzenia rozegrały się pod koniec maja zeszłego roku po imprezie w obiekcie sportowym przy ul. Kociewskiej w Toruniu. Między oskarżonym a poszkodowanym wybuchła kłótnia, która z czasem przerodziła się w fizyczną agresję.
– Podjęte, przez innych uczestników imprezy próby załagodzenia sytuacji okazały się bezskuteczne. Z obu stron padały wulgaryzmy i wzajemne wyzwiska. Paweł W. prowokował pokrzywdzonego – przekazywała prok. Izabela Oliver, rzeczniczka toruńskiej prokuratury.
Po awanturze sprawca wsiadł do samochodu, po czym z impetem ruszył w stronę pary. Małżeństwo zostało przygniecione do ściany budynku, a kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.
Czytaj także: Pijani kierowcy na drogach powiatu chełmińskiego. Aż 67 interwencji policji w weekend
– Paweł W. gwałtowanie wycofał samochodem na środek placu, przeciągając pokrzywdzonego za sobą, a następnie dociskając jego ciało do ściany wyjechał z terenu obiektu – informowała rzeczniczka toruńskiej prokuratury.
Ucieczka i telefon na numer alarmowy
Mężczyzna zadzwonił po wszystkim na policję i przekonywał dyspozytora, że to on sam padł ofiarą napaści. Szybko jednak wyszło na jaw, w jakim stanie wsiadł za kierownicę. Policyjne badania potwierdziły u niego blisko dwa promile alkoholu.
Obecny wyrok jest nieprawomocny, co otwiera stronom drogę do złożenia apelacji.
O szczegółach dramatu przy ul. Kociewskiej w Toruniu pisaliśmy w tym artykule: Wjechał w małżeństwo pod klubem przy Kociewskiej w Toruniu. Jest akt oskarżenia o usiłowanie zabójstwa


3,5-latek zgubił się na starówce w Toruniu. Szybka akcja służb
13 sierpnia 2026 @ 14:45
[…] Czytaj także: Finał dramatu na Kociewskiej w Toruniu. Jest wyrok dla Pawła W. […]