Długi film o budowie Camerimage w Toruniu. Co dalej z ECF?
Prace budowlane przy budynku Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage trwają. Nadal jednak nie jest znana przyszłość drugiego etapu tej inwestycji. Niedługo zaś minie rok od momentu, gdy sprawą zainteresowało się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Zakończenie miało nastąpić w 2028 roku
Umowa o utworzeniu Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage została podpisana jesienią 2019 r. Konkurs na koncepcję architektoniczną budynku, w którym odbywałyby się kolejne edycje toruńskiego festiwalu Camerimage, został ogłoszony na początku 2021 r., a wygrało go biuro Baumschlager Eberle Lustenau. Do wmurowania kamienia węgielnego doszło w listopadzie 2023 r.
Czytaj także: Remonty torowisk tramwajowych w Toruniu na ważnych odcinkach
We wrześniu zeszłego roku rozpoczęto procedurę wyłaniania wykonawcy drugiego etapu inwestycji, który miałby być zrealizowany do końca marca 2028 r., ale już miesiąc później pojawiły się informacje o tym, iż resort kultury wstrzymuje się z finansowaniem tej części. Przypuszczenia się potwierdziły, ustalono więc, że jak na razie kontynuowana będzie tylko budowa Studia Filmowego. Zastrzeżenia budziła formuła współprowadzenia inwestycji, jak również zakres kosztów.
W grudniu zeszłego roku odbyło się spotkanie władz miasta, województwa oraz przedstawiciela resortu kultury.
Na podstawie nowo przyjętego statutu wiodącą rolę w zakresie zarządzania i nadzoru instytucji kultury przyjmują trzej partnerzy publiczni – informował wtedy Urząd Marszałkowski. – Fundacja Tumult, jako prywatny podmiot współtworzący zapewni dotychczasowy wkład w formie marki Camerimage oraz zapewni merytoryczną działalność w zakresie sztuki filmowej, nie tylko przy organizacji Festiwalu Camerimage, ale również realizacji innych programów i projektów z wykorzystaniem nowo powstającej infrastruktury.
Zostało złożone pismo
Zaniepokojeni sytuacją związaną z ECFC są radni klubu „Wspólny Toruń”. Skierowali oni do prezydenta Paweł Gulewskiego wniosek, w którym podkreślaja, że ich obawy wzbudza brak informacji w tej sprawie.
Wnioskujemy o przedstawienie Radzie Miasta Torunia na najbliższej sesji informacji o zaawansowaniu rozmów z ministrem kultury oraz stanowiska organizatorów instytucji ECFC – czytamy w dokumencie.
Pismo złożono jeszcze przed sesją absolutoryjną. Punkt zawierający taką informację nie znalazł się w porządku obrad, jednak temat i tak się pojawił za sprawą pytań radnych. Prezydent Torunia stwierdził, że sekwencja zdarzeń powinna być inna, ale sytuacja jest taka, jaka jest.
My nie zmieniamy, bo nie możemy, planów finansowych. W Wieloletniej Prognozie Finansowej również ta inwestycja widnieje – powiedział prezydent Gulewski. – Będziemy przekonywać ministerstwo, aby utrzymać finansowanie. Oczywiście teraz jest ono wstrzymane dla drugiego etapu. Kwoty związane z pierwszym etapem są sprawnie wypłacane. Chcemy jednak nieco zmienić formułę. Rozmawiamy z Tulmutem, zależy nam na zmianie zarówno procesu i przygotowania drugiego etapu, jak i jego realizacji. Dobrze, że wszedł w to marszałek województwa, to pomoże stabilizacji inwestycji.
Zdaniem prezydenta ta inwestycja jest potrzebna miastu, natomiast będzie trzeba na to spojrzeć całościowo. Rozmowy z ministerstwem mają być stanowcze. Będzie tam miejsce na wystawy i festiwal, jak również, co jest głównym stanowiskiem Torunia, rozszerzenie funkcji tej inwestycji.
Będę zdeterminowany, aby pieniądze na drugi etap zostały przy mieście – dodał włodarz miasta.
Termin spotkania z minister kultury Hanną Wróblewska nie jest jeszcze znany.


7 lipca 2025 @ 23:32
Moim zdaniem Rząd pragnie wygasić pamięć o tej wspaniałej inwestycji kultury – wciąż przekładając termin rozmów bądź decyzji. Pan Prezydent Gulewski oraz Pan Marszałek jak również inni parlamentarzyści z Torunia pragną rzeczywiście tej inwestycji – ale cóż oni mogą zrobić!? Trzeba czekać na inne czasy i tyle w tym temacie! Wyborca może być bezlitosny a realizację ulicy Olsztyńskiej (która to dawno powinna powstać) uzna za „normalkę” a nie za ekstra wyczyn! Przeżyłem już 72 przyloty jaskółek do Polski i znam trochę życie!
Za 10 lat nie będzie ani KO ani Pis, ale będzie Toruń. Obecnie Toruń robi wrażenie jakby wygasły wszelkie inwestycję!