Podziemne przejście w Toruniu już po remoncie. Miasto walczy z grafficiarzami
Remont podziemnego przejścia przy ul. Piskorskiej został już zakończony. Władze miasta zdecydowały się zamontować tam kamery. Czy to zniechęci grafficiarzy?
W przejściach nie znajdziemy już graffiti
Remont przejścia podziemnego przy ul. Piskorskiej rozpoczął się we wrześniu 2024 roku. Miasto przekazuje, że prace są już zakończone. Inwestycja była powiązana z innym remontem – chodzi o przebudowę ul. Szosa Lubicka.
Obiekt został wybudowany jeszcze w roku 1983 i miał na celu ułatwić poruszanie się pomiędzy osiedlem mieszkaniowym, przystankami i obiektami handlowymi po drugiej stronie ulicy.
Naprawione zostały schody, które prowadzą na perony przystanków tramwajowych, ściany i strop oraz balustrady, a także dylatacja konstrukcji przejścia. Znajdujące się tam graffiti zostało usunięte, a ściany pokryto powłoką hydrofobową, która zabezpiecza przed kolejnymi atakami wandalizmu – przekazują władze miasta Torunia.
Graffiti w tym miejscu znajdowały się od wielu lat, a walka z wandalami była bardzo trudna. Miasto chce zapobiegać takim sytuacjom, więc w przejściu podziemnym zamontowane zostały kamery.
Czytaj także: Wyborczy pojedynek miast. Toruń staje do rowerowej rywalizacji z Bydgoszczą
Przystanek tramwajowy „Jamontta” już działa
Przejście podziemne przy ul. Piskorskiej miało być gotowe dużo wcześniej, jednakże zakres prac uległ rozszerzeniu. Miało to związek z dodatkowymi badaniami, ocenami stanu technicznego oraz decyzji o wykonaniu dodatkowych prac.
Z uwagi na remont został wyłączony przystanek tramwajowy „Jamontta”. Po ukończeniu prac przystanek wróci do tras kursowania tramwajów.


3 czerwca 2025 @ 20:26
Dzień dobry,
Na początek chciałbym wiedzieć kto to odbierał ?
Dwa pytanka :
1. Czemu zostały skasowane na schodach ułatwienia dla wózków dziecięcych. Chodzi mi o te płaskie podjazdy na schodach ??????
2. Są zamontowane windy dla osób niepełnosprawnych. Czy one są tylko na pokaz jako ozdoby ?
Pytam się bo pewien starszy pan na wózku wysiadł z żona na przystanku i utkwili na tym przystanku bo nie mógł zejść. Kilku z nas próbowało uruchomić windę ale tak chyba jest jakiś kluczyk i winda nieczynna. Skończyło się na tym, że wynieśliśmy tego Pana na naszych rękach a ktoś przeniósł wózek.
Remont trwał wieki i jest jak jest.
Dlatego moje pytanie. Kto odebrał ten remont i dlaczego windy są tylko na pokaz ?
Janusz