Policjanci zatrzymali go do kontroli. Już chwilę później miała miejsce eskorta
Policjanci z komisariatu na toruńskim Rubinkowie zatrzymali do kontroli samochód osobowy. Ich przeczucie okazało się prawidłowe – w aucie jechała kobieta w ciąży.
Z kontroli do eskorty
W ubiegłym tygodniu (23 kwietnia, środa) sierżant Mateusz Gajewski i sierżant Filip Stefański pełnili nocną służbę na toruńskim Rubinkowie. Niedługo przed północą zauważyli samochód osobowy marki Toyora, który jechał wyjątkowo chaotycznie i postanowili zatrzymać go do kontroli.
Policjanci szybko zrozumieli powód, dla którego mężczyzna jechał nietypowo – był zestresowany, ponieważ na miejscu pasażera znajdowała się jego ciężarna żona, u której rozpoczęła się już akcja porodowa. Kierowca nie był mieszkańcem Torunia i miał problem ze znalezieniem optymalnej trasy do szpitala.
Policjanci nie zastanawiali się ani chwili – powiadomili dyżurnego komisariatu i natychmiastowo zdecydowali o pilotowaniu pojazdu, aby zapewnić jego pasażerom bezpieczną drogę do szpitala.
Czytaj także: Sylwester z Polsatem ponownie w Toruniu? Ma brakować jedynie podpisów
Wszystko skończyło się dobrze
Policjanci popisali się szybką i profesjonalną reakcją, dzięki czemu kobieta dotarła do szpitala na czas. Tam otrzymała profesjonalną pomoc medyczną, a funkcjonariusze wrócili na służbę.
Ta sytuacja pokazuje, że służba w Policji bywa nieprzewidywalna i wymaga od funkcjonariuszy nie tylko znajomości przepisów, ale także empatii, szybkiej analizy sytuacji i gotowości do niesienia pomocy w każdej chwili. Stróże prawa z Rubinkowa zdali ten „test” na medal – stwierdza asp. Dominika Bocian.

