Problem z dojazdem przez złe parkowanie? Mieszkańcy Rubinkowa mają zastrzeżenia
Niedawny pożar w bloku przy ul. Piskorskiej na Rubinkowie ujawnił, że istnieje problem z dostępem służb ratunkowych do budynków. Chodzi o drogi dojazdowe.
Tragiczny pożar na Rubinkowie
Po pożarze, w wyniku którym zginęła jedna osoba, zaczęto mówić o tym, że tragedii można było zapobiec, gdyby tylko droga dojazdowa nie była zablokowana z obu stron.
Czytaj także: Walka z głośnym wrogiem w Toruniu. Problem z hałasem w mieście
– Z jednej strony pół drogi tarasują donice z kwiatami, które nie powinny się tam w ogóle znajdować, z drugiej zaś samochody, które parkują w niedozwolonych miejscach – opisuje jeden z mieszkańców. – Zgłaszaliśmy sprawę do Straży Miejskiej, ale to praktycznie nic nie daje, gdyż kierowcy nadal zostawiają tam swoje auta.
Zdaniem niektórych mieszkańców winę za taką sytuację ponoszą władze spółdzielni, które jako „strefę zamieszkania” zakwalifikowała praktycznie całe osiedle, co sprawia, że wiele osób traktuje je także jako miejsce, w którym można parkować bez konsekwencji.
– Oczywiście strefa zamieszkania nie upoważnia do parkowania poza miejscami wyznaczonymi, ale Polak się nie przejmuje, a nie można postawić policjanta pod każdym blokiem – stwierdza kolejny mieszkaniec tego osiedla. – Unaocznienie to pierwszy etap, za nim być może pójdzie refleksja i jakieś konstruktywne pomysły, typu powrót zakazu ruchu lub np. instalacja szlabanów, do których piloty mieliby mieszkańcy i służby.
Spółdzielnia zabrała głos
O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy kierownictwo Spółdzielni Mieszkaniowej „Rubinkowo 2”. To właśnie jej podlega blok przy Piskorskiej. Najpierw próbowaliśmy kontaktować się mailowo, potem zaś także drogą telefoniczną. Dzwoniliśmy pod jeden z numerów, który na stronie internetowej jest podpisany jako kontakt do administratora, tam skierowano nas do rzecznika prasowego spółdzielni.
– Na terenie naszej spółdzielni obowiązuje ruch taki jak na obszarach, gdzie należy zachować szczególną ostrożność – mówi Halina Kowalska, rzeczniczka prasowa SM „Rubinkowo”. – Jeśli kierowcy nie parkują w dozwolonych miejscach, wyznaczonych przez znak D-40, to powinni być za to ukarani. Natomiast dojazdy są odpowiednio oznaczone i wytyczone tak jak należy. Zrobiono to we współpracy ze strażą pożarną oraz innymi służbami, które działają na terenie miasta. Nie ma więc problemu z dojazdem. Wiadomo, że nie jest możliwy dojazd pod samą klatkę schodową, ale służby ratunkowe nie zgłaszały się z problemem dotyczącym utrudnień.
Jak dodaje Kowalska, ona sama nie otrzymywała żadnych sygnałów od mieszkańców, jakoby takie trudności występowały. Nie wyklucza jednak tego, że mogły one być zgłaszane bezpośrednio do administracji spółdzielni, zaś tego typu sprawy są załatwiane na bieżąco.
– Możliwe, że chwilowo mogłoby się coś zdarzyć, ale nie ma problemu z ruchem na osiedlu. Przejazdy dla karetek czy wozów strażackich są udrożnione.
Zdaniem rzeczniczki nie jest możliwe, aby służby ratownicze nie dojechały w odpowiednim czasie, zaś zarząd spółdzielni nie otrzymywał tego typu sygnałów i tego typu przypadki się nie pojawiały. Wysłaliśmy również zapytanie do Straży Miejskiej w Toruniu, czy na tym terenie zdarzało się wystawianie mandatów za niewłaściwie zaparkowany pojazd, a jeśli tak, to ile było takich przypadków. Czekamy na odpowiedź w tej sprawie, do tematu będziemy wracać.


25 sierpnia 2025 @ 20:36
Powinien być regulamin, kto i kiedy może wjeżdżać pod klatkę. Potem kary a następnie donice i szlabany.
Ludzie nadużywają możliwości wjazdu nawet w nocy. Taksówki też zjeżdżają pod drzwi. Nie dziwię się, że część osób, wrażliwych, chce to ukrócić!
Toruń Katarzynka w rozkładzie? Pociągi znów będą się tam zatrzymywać
24 sierpnia 2025 @ 17:35
[…] Czytaj także: Problem z dojazdem przez złe parkowanie? Mieszkańcy Rubinkowa mają zastrzeżenia […]