Toruń Katarzynka w rozkładzie? Pociągi znów będą się tam zatrzymywać
Najpierw wielkie otwarcie, potem szybkie wycofanie przystanku z rozkładów jazdy – tak w skrócie wygląda historia stacji kolejowej Toruń Katarzynka. Okazuje się, że będzie mieć ona swój dalszy ciąg. Kiedy znów zatrzyma się tam jakiś pociąg?
Powstała, ale została wycofana
Stacja Toruń Katarzynka powstała w ramach rewitalizacji linii kolejowej na odcinku Toruń Wschodni – Chełmża. Początkowo jednak miała ona się nazywać „JAR”, tak aby podkreślić bliskość z nowym osiedlem. Otwarcie, przesunięte zresztą z powodów technicznych, nastąpiło 3 września 2023 roku. Po miesiącu o przystanku mówiono także w mediach ogólnopolskich. Okazało się, że nie wyznaczono przejścia dla pieszych. Stwarza to zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów. Z tego powodu wycofano stację z rozkładów jazdy pociągów do Chełmży. Doszło do zamknięcia.
Czytaj także: Problem z dojazdem przez złe parkowanie? Mieszkańcy Rubinkowa mają zastrzeżenia
– Wiemy, że pasażerowie mają tendencję do skracania sobie drogi. To naraża na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia – mówił dla TVN 24 Wiktor Plesiński, ówczesny dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu. – Nie wyznaczono bezpiecznego przejścia dla pieszych przez drogę krajową nr 91.Do najbliższego jest około 700-800 metrów. To zbyt duża odległość, stąd nasza obawa, że pasażerowie będą przechodzić nielegalnie przez jezdnię, narażając się na ryzyko wypadku.
Z kolei ówczesne kierownictwo Urzędu Miasta stwierdzało, że w planach taka lokalizacja stacji nigdy nie była brana pod uwagę, więc nie przygotowano się na taką sytuację. Myślano o stworzeniu tymczasowego przejścia przed DK91 w sąsiedztwie przystanku, jednak przeprowadzona analiza bezpieczeństwa ruchu drogowego pokazała, że nie jest to odpowiednie rozwiązanie. Wyznaczenie przejścia w tym miejscu stanowiłoby spore zagrożenie dla bezpieczeństwa, zarówno pieszych, jak i pojazdów.
Teraz nie zatrzymują się tam pociagi
Jak na razie z nieczynnego peronu korzystają tylko miłośnicy kolei, dla których jest to dobre miejsce do wypatrywania przejeźdzających pociągów. Niekiedy maszyniści nawet używają sygnałów dźwiękowych, by pozdrowić gapiów z kamerami i aparatami. Wiele jednak wskazuje na to, że niedługo stacja będzie znów mogła służyć pasażerom, zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
Linia kolejowa nr 353, na której znajduje się stacja, będzie rewitalizowana. Jednym z elementów prac zapowiadanyc przez władze Torunia jest budowa tunelu dla pieszych pod ulicą Grudziądzką. Na to będzie trzeba poczekać do 2030 roku, jednak stacja wróci do rozkładów najprawdopodobniej już pod koniec tego roku, gdy tradycyjnie będzie dochodziło do zmian w siatce połączeń kolejowych. Będzie to możliwe dzięki budowie tymczasowego przejścia dla pieszych, czym zajmie się Miejski Zarząd Dróg. Ma ono zostać wyposażone w wzbudzaną sygnalizację świetlną. Takie rozwiązanie zadowala część pasażerów.
– Wreszcie stacja będzie działać tak jak powinna i aby pojechać do Bydgoszczy czy Grudziądza, nie będę musiała się wybierać specjalnie na Dworzec Główny, tylko skorzystam z przystanku bliżej domu – mówi jedna z osób mieszkających w pobliżu stacji. – Dobrze też, że pomyślano o bezpiecznym przejściu. Byłam już świadkiem kilku sytuacji, gdy przechodzono przez tory, co jest jednak pewnym ryzykiem, szczególnie wtedy, gdy przejeżdza tam pociąg.
O dokładnych godzinach zatrzymywania się pociągów pasażerowie dowiedzą się jesienią, gdy zostaną ujawnione szczegóły nowego rozkładu jazdy.

