Z krajobrazu toruńskich ulic znikną jasne kontenery PCK. Dlaczego?
Przez wiele lat kontenery Polskiego Czerwonego Krzyża były pomocą dla tych, którzy chcieli przekazać używane, ale nadal możliwe do noszenia ubrania. Organizacja postanawia jednak wycofać się z tej akcji. Powodem są zmiany w przepisach i wzrost kosztów. Jak więc będzie można przekazać odzież potrzebującym?
Została zakończona współpraca
Choć nie wszystkie kontenery należą do PCK, to właśnie ta organizacja kierowała największą związaną z nimi akcją. Na terenie całego kraju stało ich ponad 28 tysięcy, w samym Toruniu lista zawiera około 110 lokalizacji. W lipcu tego firma Wtórpol wypowiedziała PCK umowę o współpracy. Operator ten odpowiadał za logistykę i sprzedaż zbieranych tekstyliów, z których dochód wspierał działania pomocowe.
Czytaj także: Półnagi mężczyzna straszy mieszkańców Torunia. Na głowie nosi rajstopy
Powodem zakończenia współpracy, podawanym przez operatora są zmiany w prawie, które weszły w życie z początkiem 2025 roku, wpływające na sposób klasyfikowania i gospodarowania tekstyliami – czytamy w oświadczeniu PCK. – W jego ocenie zmiany te doprowadziły do pogorszenia jakości odzieży zbieranej do kontenerów i znacznego wzrostu kosztów jej utylizacji.
Okazało się, że niektórzy wykorzystywali pojemniki do tego, by zostawiać w nich nie tylko odzież, którą można by było dalej używać, ale również pozbyć się tekstyliów, których miejsce jest już tylko w PSZOKu. Z takim problemem boryka się jednak nie tylko PCK, ale także inne organizacje, które zajmują się zbiórką odzieży.
Od lat podkreślamy, że pomoc odzieżowa to nie jest „utylizacja śmieci tekstylnych”. Przyjmujemy ubrania wyłącznie w bardzo dobrym stanie – takie, w których sami moglibyśmy wyjść na ulicę – bo chodzi o to, aby osoby potrzebujące czuły się godnie i dobrze – mówi Agnieszka Banach z fundacji „Serce Torunia”. – Niestety, jeśli trafia do nas zbyt dużo rzeczy zniszczonych, to nie tylko nie możemy ich przekazać dalej, ale też musimy ponosić koszty ich utylizacji. Bardzo często borykamy się z wysokimi rachunkami za wywóz śmieci, bo płacimy za nasze kontenery, które bywają przepełnione. Zdarza się, że już po otwarciu pierwszych worków widać, iż cała dostawa – kilka czy kilkanaście worków – to wyłącznie rzeczy w fatalnym stanie, które od razu trafiają do kosza.
Pojawiło się rozwiązanie
PCK zapowiada, że będzie przyjmować ubrania w swoich oddziałach. Tych jest jednak o wiele mniej niż pojemników. W Toruniu mieści się on przy ul. Jęczmiennej. Zdaniem niektórych mieszkańców nie jest to zbyt dobre rozwiązanie, gdyż wygodniej i łatwiej było wtedy, gdy pojemniki znajdowały się na każdym osiedlu. Co w takiej sytuacji mogłyby zrobić władze miasta, tak aby umożliwić chętnym dzielenie się używaną odzieżą z potrzebującymi, i by nie trafiała ona na śmietnik?
W miejsce kontenerów warto byłoby postawić miejskie pojemniki „premium” – oznaczone, monitorowane i dostępne wyłącznie na odzież w dobrym stanie– proponuje Agnieszka Banach. – Równolegle potrzebna jest jasna kampania informacyjna, że zużyte, nieprzydatne ubrania wyrzuca się do odpadów zmieszanych. Takie rozwiązanie ograniczyłoby problem „odzieżowych śmieci” i pozwoliło faktycznie pomagać, zamiast przerzucać koszty utylizacji na organizacje charytatywne.
W Bydgoszczy pojawią się Mobilne Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów. Będą one przystosowane do zbierania kilku rodzajów odpadów. Mają one kursować według harmonogramu i pojawiać się także podczas różnego rodzaju imprez i festynów. Z kolei w Gdyni podjęto decyzję o rozbudowie sieci miejskich pojemników na odzież ze 160 do 190. Władze Torunia będą stawiać na mobilne PSZOKi, jednak przy nieruchomościach nie pojawią się kontenery na wzór tych z PCK, gdyż generowałoby to zbyt duże koszty.


Walka z głośnym wrogiem w Toruniu. Problem z hałasem
24 sierpnia 2025 @ 15:31
[…] Czytaj także: Z krajobrazu toruńskich ulic znikną jasne kontenery PCK. Dlaczego? […]