Koniec pracy na planie „Całopalenia” z Toruniem w tle
Krzysztof Zanussi zakończył prace na planie swojego najnowszego filmu „Całopalenie”. Ekipa nagrała ostatnie ujęcia w studiu w Bułgarii, ale wcześniej przez wiele dni pracowała w Toruniu i Warszawie. Premiera produkcji nastąpi jeszcze w 2026 r.
Ostatnie ujęcia na planie „Całopalenia” w Sofii
Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych oficjalnie zamknęła etap realizacji zdjęć do dramatu Krzysztofa Zanussiego. Twórcy nakręcili ostatnie sceny w bułgarskim Nu Boyana Film Studios. To jeden z największych tego typu obiektów w Europie.
Zanim filmowcy wyjechali za granicę, intensywnie pracowali w Warszawie oraz Toruniu.
Ekipa filmowa pojawiła się w maju na toruńskiej Kępie Bazarowej, Rynku Staromiejskim i Bulwarze Filadelfijskim. Odwiedziła także lotnisko i gminę Zławieś Wielka. Warto zaznaczyć, że znany reżyser chętnie wraca do naszego miasta. Wcześniej kręcił tu „Hipotezę” oraz nagrodzony w Wenecji „Rok spokojnego słońca”.
– Toruń jest oszałamiający, wymalowany, bogaty, wygląda jakby to była nie środkowa Europa, ale daleko zachodnia – mówił Krzysztof Zanussi.
Czytaj także: Krzysztof Zanussi kręci nowy film w Toruniu. Ekipa filmowa opanowała miasto
Toruń tłem dla mistycznej opowieści
Szczegóły scenariusza twórcy trzymają w tajemnicy. Wiadomo jednak, że „Całopalenie” poruszy kwestie duchowości, boskiej ingerencji i granic ludzkiej sprawczości. Projekt stanowi tematyczne dopełnienie poprzednich obrazów artysty, czyli „Eteru” i „Liczby doskonałej”.
W głównych rolach występują popularni aktorzy, tacy jak Ksawery Szlenkier, Karolina Kominek, Mateusz Rusin czy Marcin Hycnar. Obsadę uzupełniają m.in. Jacek Koman i Maria Mamona. Całą produkcję współfinansuje Fundusz Filmowy Kujawy i Pomorze. Za oprawę wizualną odpowiada operator Piotr Niemyjski.
Wielu ekspertów traktuje ten obraz jako pożegnanie reżysera z kinem. Sam twórca podchodzi do tych zapowiedzi z dystansem.
– No tak powiedziałem, ponieważ rozsądek wskazuje, że dobijając dziewięćdziesiątki, długo już nie pociągnę. Może zostanie mi przyznany jakiś taki bonus w postaci jeszcze paru lat pracy. I jeśli by się to udało, to będę się bardzo cieszył – wyjaśnia reżyser.
Czytaj także: Ekipa Zanussiego filmowała w gminie Zławieś Wielka. Strażacy pojawili się na planie
Dramatyczne chwile i wypadek w Toruniu
Praca w województwie kujawsko-pomorskim przyniosła ekipie także niebezpieczne chwile. Krzysztof Zanussi potknął się na planie filmowym, upadł i uderzył w głowę. Ratownicy medyczni szybko przewieźli go do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na toruńskich Bielanach.
Produkcja musiała na chwilę zwolnić tempo. Wypadek nie zatrzymał jednak procesu twórczego.
– Pewnie pierwszy raz – i mam nadzieję, że ostatni – reżyserowałem ze szpitalnego łóżka – podsumowuje zdarzenie Krzysztof Zanussi.


Przystanek JPII w Toruniu. Dwa tysiące osób na Woli Zamkowej
15 czerwca 2026 @ 11:50
[…] Czytaj także: Koniec pracy na planie „Całopalenia” z Toruniem w tle […]