Lodołamacze na Wiśle dotarły do Torunia. Kiedy finał akcji?
Lodołamacze, które od 18 dni kruszyły lód na Wiśle, dopłynęły w niedzielę (22.02) rano do Torunia. Ich praca przyciągnęła na bulwary wielu mieszkańców. To prawdopodobnie ostatni dzień operacji, która bezpośrednio chroni region kujawsko-pomorski i nie tylko przed powodzią.
Tygrys na czele. Szybkie tempo lodołamaczy na Wiśle
Wody Polskie rozpoczęły akcję kruszenia zatorów lodowych 4 lutego. Na kujawsko-pomorskim odcinku operują obecnie cztery statki, które dotarły już do 740. kilometra rzeki. Tygrys idzie na pierwszej linii, a za nim rzekę torują Foka, Orka i Rekin.
Te potężne jednostki miały pojawić się w Toruniu w okolicach południa, ale przypłynęły już przed godz. 9. Odwilż i cieńsza pokrywa lodowa znacznie ułatwiły zadanie załogom. Dodatnie temperatury sprawiły, że statki cięły taflę szybciej, niż początkowo zakładali organizatorzy całej akcji łamania lodu na Wiśle.
Czytaj także: Weekend w Toruniu. Sprawdź, co robić w niedzielę! Lista wydarzeń
Lodołamacze to skuteczna ochrona przed powodzią
Obecność lodołamaczy na Wiśle przyciągnęła nad rzekę wielu spacerowiczów. Torunianie z zaciekawieniem obserwowali pękającą krę i nie kryli zadowolenia z możliwości zobaczenia tej akcji na własne oczy.
Specjaliści przypominają także, dlaczego ta operacja ma tak duże znaczenie. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy podkreśla, że na dużych rzekach mróz potrafi zbudować naturalne tamy ze spiętrzonej kry, długie na kilkanaście kilometrów. Poziom wody może wtedy wzrosnąć nawet o dwa metry. To realne zagrożenie dla miast i wsi.
– W takiej sytuacji żadna inna maszyna ani technologia nie działa tak efektywnie jak lodołamacz. To specjalistyczna jednostka o wzmocnionym kadłubie i dużej mocy napędowej, zaprojektowana właśnie do rozbijania lodu, zanim zamieni się on w powodziowe niebezpieczeństwo – czytamy na stronie internetowej RZGW w Bydgoszczy.
Drogę toruje się zawsze pod prąd rzeki. Ten manewr gwarantuje, że pokruszony lód swobodnie spłynie w dół. Jednostki czołowe rozbijają główny zator, z kolei statki liniowe poszerzają rynnę i spychają krę. RZGW podsumowuje, że dla mieszkańców dolin rzecznych ten widok to znak, że rzeka znów płynie bez przeszkód.
Czytaj także: Gwiazdy sportu otworzyły wystawę lekkoatletyczną w Toruń Plaza
Dowódca świętuje, statki kończą pracę w Toruniu
Niedziela (22.02) to szczególny dzień dla załogi z jeszcze jednego powodu. Kapitan Tomasz Skowroński, który kieruje akcją na Wiśle, obchodzi urodziny, o czym poinformowała redakcja TVP Info. Szef operacji lodołamania jest związany z rzeką od dziecka. Zawodowo pływa już od ponad dwudziestu lat, a karierę zaczynał w toruńskim RZGW. Pasją do wody zaraził go ojciec – wieloletni kierownik nadzoru wodnego poniżej Włocławka.
Wszystko wskazuje na to, że lodołamacze wkrótce wyłączą silniki. Redakcja TVP Info podaje, że dzisiejsza praca w Toruniu to najpewniej finał tegorocznych zmagań z lodem na całej Wiśle.


Petycja partii Razem. Będą zmiany w rozkładzie jazdy MZK?
22 lutego 2026 @ 14:38
[…] Czytaj także: Lodołamacze na Wiśle dotarły do Torunia. Kiedy finał akcji? […]