Młodzi toną w długach – czy system edukacji jest temu winny?
Dorosłość przychodzi nagle. Jeszcze wczoraj człowiek martwił się sprawdzianem z matematyki, a dziś musi zdecydować, czy wybrać kredyt gotówkowy, czy może zakupy na raty. I choć na pamięć znamy wzory skróconego mnożenia, nikt nie nauczył nas, jak mnożą się odsetki, gdy zapomnimy spłacić ratę na czas.
Problem zaczyna się od pierwszych decyzji finansowych. Banki kuszą szybkimi pożyczkami, sklepy oferują atrakcyjne raty „zero procent”, a aplikacje płatnicze pozwalają kupować „teraz i zapłacić później”. „To tylko kilka rat” – myśli młody człowiek, klikając „zatwierdź”. Potem dochodzi kolejna pożyczka, bo nagle pojawiła się okazja na tanie wakacje, a potem jeszcze kredyt, bo telefon sprzed roku to już przeżytek. W efekcie comiesięczne zobowiązania pochłaniają dużą część wypłaty.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wielu młodych ludzi kompletnie nie rozumie, na co się zgadza, podpisując umowy kredytowe. Brak edukacji finansowej sprawia, że RRSO to dla nich jedynie tajemniczy skrót, a różnica między oprocentowaniem nominalnym a rzeczywistym jest tak abstrakcyjna, jak fizyka kwantowa. Nikt w szkole nie tłumaczy, dlaczego pożyczka „na zero procent” wcale nie oznacza brak kosztów, a chwilowe opóźnienie w spłacie może urosnąć do gigantycznego problemu.
Według danych z końca 2024 roku, w grupie wiekowej 18–24 lata jest niemal 120 tys. młodych dłużników, a ich zadłużenie przekracza 1 mld zł. A to tylko długi widoczne w oficjalnych rejestrach. Do tego dochodzą pożyczki od znajomych, rodzinne „wsparcie” i spłacanie jednego kredytu kolejnym.
W reakcji na ten problem Ministerstwo Finansów wprowadziło program „Lekcje o finansach”, mający na celu edukację uczniów w zakresie zarządzania pieniędzmi. Jednak eksperci podkreślają, że to wciąż za mało, ponieważ brak systemowej edukacji finansowej sprawia, że młodzi Polacy nadal wchodzą w dorosłość bez podstawowej wiedzy o zarządzaniu pieniędzmi.
Czy można temu zapobiec? Kluczowe jest wprowadzenie kompleksowej edukacji finansowej do szkół. Świadomość finansowa musi być częścią programu nauczania, by kolejne pokolenia mogły podejmować świadome decyzje ekonomiczne i unikać spirali zadłużenia.
Khrystyna Rebets

