Nadal nie jest pewne, jak ostatecznie będzie wyglądać ECF Camerimage w Toruniu
Co dalej z budową Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage? Ten film trwa już dość długo, zaś niedawno pojawiły się w nim nowe wątki.
Przedłużająca się budowa oraz brak istotnych decyzji zaniepokoiły radnych klubu „Wspólny Toruń”. Złożyli oni wniosek do prezydenta Torunia, w którym zwracają uwagę na kilka aspektów finansowych. Jednym z nich jest ryzyko utraty już włożonych pieniędzy.
– Dotychczas na realizację studia filmowego oraz prace przygotowawcze wydano dziesiątki milionów złotych, a całość szacowana jest na kwotę ok. 600 mln zł – stwierdzają radni. – Przerwanie na tym etapie uczyni z wybudowanego studia obiekt niekompetny i niefunkcjonalny, co de facto oznacza marnotrawstwo publicznych pieniędzy już zaangażowanych przez miasto.
Zdaniem radnych każdy miesiąc zwłoki w budowie drugiego etapu powoduje wzrost kosztów całej budowy, z kolei wycofanie się mogłoby grozić wypłatą wielomilionowych odszkodowań dla wykonawców. Choć władze Torunia zabezpieczyły swój udział w inwestycji między innymi w ramach tegorocznego budżetu, to nadal nie ma zielonego światła ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie odmrożenia pieniędzy na kolejny etap.
Czytaj także: RDOŚ umarza sprawę wycinki w Toruniu. Zabrakło dowodów na szkody
Na wątpliwości radnych odpowiedział prezydent Paweł Gulewski. Podkreśla on, że władze miasta są w stałym kontakcie z przedstawicielami resortu kultury.
– W ramach obowiązujących uzgodnień, analizujemy możliwe instrumenty prawne, które mogą zostać uruchomione w przypadku trwałego zaniechania realizacji umowy przez stronę rządową – w tym roszczenia wynikającego z naruszenia zobowiązań finansowych i harmonogramowych – stwierdza w swojej odpowiedzi prezydent Gulewski.
W ministerstwie podejmowane są próby określenia zakresu prac w ramach drugiego etapu oraz przygotowania szacunkowego kosztorysu tej części inwestycji. Jak deklaruje prezydent Gulewski, podczas rozmów podkreśla się konieczność pilnego uruchomienia finansowania drugiego etapu, jak również gotowość miasta do współpracy. Musi to być jednak oparte o rzetelne wykonywanie zobowiązań.
Czytaj także: Powstanie film dokumentalny o Robotnicznym Domu Kultury w Chełmży
Pojawia się jednak nowa oś sporu. Pod koniec marca Fundacja Tulmut poinformowała, że na posiedzeniu Toruńskiej Rady Rozwoju wyrażono poparcie dla inwestycji.
– Rada w swoim uzasadnieniu nie miała wątpliwości: Planowana rozbudowa obiektu o funkcje kongresowe i edukacyjne to ogromna szansa na przyciągnięcie do Torunia wydarzeń o międzynarodowej randze oraz dalszy rozwój sektora kreatywnego – ogłosiła fundacja w mediach społecznościowych. – Dziękujemy Toruńskiej Radzie Rozwoju za zaufanie i wspólną wizję Torunia jako nowoczesnego, otwartego centrum kultury i innowacji. Budujemy przyszłość, w której sztuka filmowa spotyka się z biznesem i nauką.
Jednak przewodnicząca TRR, Agnieszka Lasoń, stwierdziła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że żadnego poparcia nie było, a działania twórców komunikatu to nadużycie. Jeden z członków rady wystąpił z propozycją przygotowania stanowiska wspierającego działania prezydenta i marszałka, ale będzie ono dopiero omawiane.
10 kwietnia ruszy kolejny akt w tej sprawie, tym razem przed Sądem Okręgowym w Toruniu. Austriackie biuro architektoniczne Baumschlager Eberle wykonało dokumentację wartą 41 mln zł. Do dziś za to nie zapłacono, a w czerwcu 2024 ECF zerwało z nimi umowę.


Palec syna senatora
17 kwietnia 2026 @ 09:47
[…] Czytaj także: Nadal nie jest pewne, jak ostatecznie będzie wyglądać ECF Camerimage w Toruniu […]