„Nasze gospodarstwa stoją na skraju bankructwa”. Trwa protest rolników [GALERIA]
Sprzeciw wprowadzeniu Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy – takie postulaty przedstawili dziś na konferencji prasowej protestujący rolnicy. W spotkaniu udział wziął również prezydent Torunia Michał Zaleski.
Pragnę przeprosić mieszkańców miasta, tych, którzy są niezadowoleni, ale po opiniach i komentarzach wydaje mi się, że tych zadowolonych jest więcej, że rolnicy w końcu pokazali swoje poglądy względem polityki rolnej i Unii Europejskiej. Dzisiejszy protest nie ma na celu blokady całkowitej. Ruch odbywa się jednostajnie, może jest opóźniony, ale blokady całkowitej w tej chwili nie ma. Mamy 1500 maszyn w tej chwili w Toruniu.
– mówi jeden z rolników.
Organizatorzy zwrócili uwagę na duże zainteresowaniem wydarzeniem.
Jesteśmy zszokowani tak dużym zainteresowaniem tego protestu w Toruniu oraz subordynacją, która nastąpiła poprzez przyłączenie się do biało-czerwonej flagi. Organizator tego protestu zabezpieczał momenty, w których przypisywano nas do różnych związków zawodowych. Jeśli chodzi o strajk, to odbył się on tylko i wyłącznie pod biało-czerwoną flagą.
– zaznaczali protestujący.
Jak na konferencji przekazali rolnicy, utrudnienia w ruchu mogą potrwać do godz. 19 i 20 w zależności od lokalizacji. Protestujący chcą, aby ich problem został zauważony przez mieszkańców Torunia i oczekują ich poparcia – stąd opóźnienie ruchu.
To, co się wydarza w tej chwili, nazywane dyrektywami „Fit for 55”, eko-schematami, całą polityką wspólną, rolną, nie jest naszym osiągnięciem i szczytem marzeń.
– mówił jeden z rolników.
Osiągnęliśmy ponad 500 maszyn w miejscowości Grzywna. Przepięknie to wyglądało, ale to jest w drugim znaczeniu bardzo smutne. Nie chcemy wyjeżdżać na te ulice, tylko chcemy godnie żyć, bez żadnych dopłat, za normalne pieniądze, żeby nasze rodziny czuły się bezpieczne.
– mówi rolnik Paweł Sikorski, przewodniczący zgromadzenia.
Jednocześnie przewodniczący zaznaczył, że prawdopodobnie osiągnięty zostanie cel 3000 maszyn uczestniczących w proteście w Toruniu.
Protestujemy dla nas wszystkich – dla producentów i dla konsumentów. Wszyscy chcielibyśmy jeść zdrowe jedzenie, bez substancji rakotwórczych, a niestety produkty z Ukrainy, które są wprowadzane na polski rynek, mają te substancje. Na Ukrainie nie ma zakazu stosowania środków chemicznych, które w Europie już od 20 lat są zakazane, ze względu na to, że są to właśnie rakotwórcze substancje.
– mówią rolnicy.
Nie mamy wyjścia, żeby nie wyjść na ulice, bo za chwilę nasze gospodarstwa stracą płynność finansową. Nie dostaliśmy dopłat bezpośrednich, które były obiecane, że mają być wypłacone. Nie dostaliśmy pomocy suszowej, nie ma żadnych decyzji. Nasze gospodarstwa stoją na skraju bankructwa.
Podczas konferencji prasowej głos zabrał prezydent Torunia Michał Zaleski.
Od godzin porannych obserwujemy sytuację ruchową w mieście. Wyznaczyłem obserwatorów protestu – to jest nasz obowiązek. Z informacji, jakie otrzymuję od godzin wczesnoporannych, wszystko odbywa się w sposób zgodny z informacjami, jakie przekazali organizatorzy protestu, rolnicy. Ruch odbywa się co do zasady jednym pasem ruchu. Zdarzyły się pojedyncze przypadki na Szosie Lubickiej i na Szosie Chełmińskiej, gdy przez krótki czas ten ruch blokował dwa pasy ruchu. Teraz wszystko wróciło do właściwych sposobów uzgodnionych wcześniej. Nad całością czuwa bardzo duża grupa policjantek i policjantów. Jest to co najmniej 120-140 funkcjonariuszy, którzy pilnują tego, co się dzieje w ruchu na terenie miasta Torunia. W ruchu jest też 30-40 funkcjonariuszy Straży Miejskiej.




















9 lutego 2024 @ 20:30
Myślę że ten protest powinien być podchwycony przez wszystkich lada moment w imię Euroekologii zacznie się dorzynanie przemysłu transportu własności prywatnej. Eurokolchoz chce zniszczyć wszystko wtedy będzie prawdziwie przyjemnie być eurokrata i napawać się władzą i bogactwem. Ostatnie kilka lat EU daje mam tylko zakazy i obietnice