Nie żyje sekretarz Nowej Lewicy z Torunia. Miał zaledwie 44 lata
W nocy ze środy na czwartek zmarł Dominik Stajnbart. Toruński społecznik i sekretarz Nowej Lewicy miał zaledwie 44 lata.
Nie żyje Dominik Stajnbart
– Dziś w nocy odszedł mój ukochany mąż, Dominik Stajnbart – napisała w mediach społecznościowych Natalia Stajnbart, żona zmarłego Dominika. – Był cudownym ojcem, dobrym człowiekiem i niezastąpionym towarzyszem życia. Jego marzenia o byciu pilotem zostały brutalnie przerwane, ale jego miłość, dobroć i zaangażowanie społeczne pozostaną w naszych sercach na zawsze. Był osobą, która zawsze starała się pomagać innym i angażowała się w sprawy ważne dla naszej społeczności. Spoczywaj w pokoju, Kochanie.
– Dominiku, żegnaj – napisał na Facebooku Prezydent Miasta Torunia Paweł Gulewski. – Trudno uwierzyć, że już Cię z nami nie ma… Twoje zaangażowanie w sprawy Torunia, determinacja i otwartość na ludzi były niezwykle cenne. Dziękuję Ci za wszystko, co zrobiłeś dla naszego miasta. Spoczywaj w pokoju.
Kim był Dominik Cyryl Stajnbart?
Dominik Cyryl Stajnbart był niezwykle zaangażowanym działaczem społecznym i politycznym, który przez lata aktywnie uczestniczył w życiu publicznym Torunia. Pełnił funkcję wiceprezesa Stowarzyszenia Patriotyczno-Lewicowego „Pomost”, gdzie angażował się w liczne inicjatywy mające na celu poprawę sytuacji społecznej i politycznej w regionie. Jego determinacja i chęć działania przyciągały do niego wielu ludzi, którzy podziwiali jego oddanie i pasję.
Był także sekretarzem Rady Powiatowej Nowej Lewicy w Toruniu. Jego działalność polityczna koncentrowała się na sprawach lokalnych, ale nie bał się również angażować w sprawy o szerszym zasięgu. W swoich działaniach zawsze kierował się ideą sprawiedliwości społecznej i walki o prawa ludzi marginalizowanych. Jego inicjatywy i pomysły często były nowatorskie, a jego głos stanowił ważny element lokalnej debaty politycznej.
Poza działalnością społeczną i polityczną, Dominik Stajnbart pasjonował się lotnictwem. Regularnie trenował loty szybowcowe na terenie Aeroklubu Pomorskiego, gdzie spędzał wiele godzin, doskonaląc swoje umiejętności i dzieląc się swoją pasją z innymi. Lotnictwo było dla niego nie tylko hobby, ale także odskocznią od codziennych obowiązków i wyzwań.
Jego odejście stanowi ogromną stratę dla społeczności, w której działał. Wiele osób zapamięta go jako człowieka pełnego energii, zawsze gotowego do działania i niesienia pomocy innym. Jego dziedzictwo będzie żyło w projektach, które zainicjował, oraz w ludziach, którym pomógł. Dominik Stajnbart pozostawił po sobie trwały ślad, który na długo pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać.

