NIK u ojca Rydzyka. Ruszyły kontrole
Tak jak zapowiadano kilka miesięcy temu, Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła działania w Fundacji Lux Veritatis, związanej z o. Tadeuszem Rydzykiem. Chodzi o pieniądze przyznane w ramach Funduszu Sprawiedliwości.
Już w lipcu zakonnik informował podczas spotkania ze słuchaczami w Częstochowie o tym, że musi zmagać się z trzema kontrolami jednocześnie. Chodziło wtedy o działania Urzędu Skarbowego, który sprawdzał finansowanie Muzeum Pamięć i Tożsamość. Jak ustalił dziennik „Fakt”, teraz do akcji wkroczyła Najwyższa Izba Kontroli. O takiej możliwości mówił kilka miesięcy temu marszałek Sejmu Szymon Hołownia:
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadzi kontrolę – już w zasadzie zaczęła do niej się przygotowywać, toczyliśmy korespondencję w tej sprawie, ale rozumiem, że ta kontrola rusza niebawem – kontrolę przepływów finansowych pomiędzy państwem a Kościołem, głównie katolickim, ale też innymi związkami wyznaniowymi.
Wiadomo, że w ramach działań sprawdzana jest fundacja Lux Veritatis, a chodzi o kontrolę funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Do czasu zakończenia pracy kontrolerów wszelkie informacje z nią związane są objęte tajemnicą. NIK ma pracować w tej sprawie do pierwszego kwartału przyszłego roku.
Fundacja Lux Veritatis otrzymywała w latach 2015-23 spore kwoty. W 2017 roku było to 641 tys. 200 zł, rok później 416 tys. 600 zł, w 2019 przyznana dotacja wyniosła 658 tys. 800 zł. Najwięcej pieniędzy wpłynęło od 2020 do 2023 roku – aż 12 mln 605 tys. zł. Do 2026 roku fundacja związana z o. Rydzykiem miała otrzymać kolejne 7 mln 178 tys. zł, jednak przelewy wstrzymano i zapowiedziano audyt.
W międzyczasie dowiedzieliśmy się, ile pieniędzy z podatku dochodowego otrzymała inna fundacja związana z zakonnikiem, czyli Nasza Przyszłość. W zeszłym roku w ramach wpłat z 1,5 proc. podatku było to 6,5 mln zł. W porównaniu do 2022 roku odnotowano wzrost o 73 proc.
Po informacje z regionu zapraszamy na nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl

