Ojciec Rydzyk: władza chce zniszczyć nasze muzeum
Wracamy do sprawy Muzeum Pamięć i Tożsamość im. Jana Pawła II. Jak informowaliśmy, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce unieważnienia umowy o organizację tej instytucji.
Dziś głos w tej sprawie po raz kolejny zabrał o. Tadeusz Rydzyk. To właśnie zakon redemptorystów zarządza działkami, na których znajduje się to muzeum. Zakonnik udzielił wywiadu „Naszemu Dziennikowi”, został on też zaprezentowany na stronach internetowych Radia Maryja.
Rydzyk o zarzutach ministerstwa: kłamstwa i pomówienia
Zdaniem o. Rydzyka obecne działania mają na celu zniszczenie muzeum i przesłania, jakie jest wpisane w przygotowywaną wystawę. Przypomniał też, że w maju 2023 r. MKiDN otrzymało akty notarialne, które przedłużają prawo użytkowania tej nieruchomości na kolejne lata.
Myślę, że jest to nic innego jak odzwierciedlenie ogromnej zaciętości obecnej władzy, aby osiągnąć efekt polityczny. Chodzi o to, aby w przestrzeni publicznej cały czas mówiło się o Muzeum źle – stwierdził o. Rydzyk. – Ograniczane są prawa katolików. Czyli władza realizuje to, co zapowiadała przed wyborami: opiłowuje nas z naszych praw, bo przecież to, co robią z Muzeum, jest takim opiłowywaniem. Nie możemy się na to godzić. Czy tylko prawa mają liberałowie i marksiści? Czy to jest sprawiedliwe? Władza nie chce poznać prawdy, ponieważ boi się tego, co Muzeum wniesie dla całej naszej wspólnoty narodowej. Zwiedzający, w ramach wystawy, zobaczą różne postawy prawych ludzi, a – jak wiemy – słowa pouczają, ale to przykłady pociągają.
Zakonnik dodał, iż wystawa stała jest na ostatnim etapie przygotowań. Wezwał także do modlitwy i zapowiedział zbiórkę podpisów przeciwko obecnym działaniom rządu. Nie wyklucza także manifestacji podobnych do tych, które organizowano w 2012 roku, gdy TV Trwam starała się o miejsce w naziemnej telewizji cyfrowej.
„Solidarność” murem za Muzeum
Stanowisko w sprawie ostatnich wydarzeń zaprezentował Andrzej Gwiazda, opozycjonista w czasach PRL:
Lud wyraża zdanie bezpośrednie i nie potrzebuje referendum. Ludzie mają ulicę, na której mogą wyrazić zdanie, tylko iż trzeba nie prosić, tylko żądać, dlatego że to naród jest suwerenem, a więc decyduje. Jeżeli przy urnach popełni pomyłkę, to musi ją realizować na ulicy, wkładając trochę więcej wysiłku, ale jest to metoda skuteczna
Jeśli chcesz dowiedzieć się co dzieje się poza Toruniem, odwiedź nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl

