Pierwsze efekty programu zamkniętego obiegu papieru na UMK w Toruniu
Od 5 miesięcy na UMK w Toruniu działa pilotażowy program zamkniętego obiegu papieru. Dzięki współpracy z firmą Miklan-Ryza udało się zrecyklingować 15 ton odpadów papierowych, które wróciły na uniwersytet w postaci nowych produktów higienicznych.
Widoczne efekty
W trzech lokalizacjach na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu od 5 miesięcy działa pilotażowy program zamkniętego obiegu papieru. Chodzi o rektorat, Bibliotekę Uniwersytecką oraz Wydział Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej. Do tej pory udało się tam zebrać aż 15 ton odpadów papierowych.
Czytaj także: Użyczono budynek starej ujeżdżalni w Toruniu. Powstanie tam nowa baza OSP Podgórz
Co oznacza zamknięty obieg? Polega na maksymalnym wydłużeniu życia produktów poprzez naprawę, ponowne użycie czy recykling. Dzięki współpracy z toruńską firmą Miklan-Ryza zebrane odpady zostały przetworzone. Wróciły na uniwersytet w formie nowych produktów higienicznych. Inicjatorzy podkreślają, że nie zmarnowało się żadne włókno celulozy.
Nowatorski projekt
Jedną z najważniejszych innowacji, jaką udało się wprowadzić na UMK w Toruniu, jest skrócenie drogi odpadu. W wymienionych wcześniej miejscach powstały osobne pojemniki specjalnie do zbierania odpadów papierowych.
Zbierane śmieci takie jak zużyte ręczniki papierowe, serwetki czy kubeczki nie trafiają do odpadów zmieszanych. Przetworzono więc rzeczy, które do tej pory uznawane były za nieprzetwarzalne.
– Recykling w takim systemie ma dużo wyższą skuteczność, bo do przetworzenia trafia czystsza frakcja – tłumaczy Michał Michalski, prezes firmy Miklan-Ryza.

