PRES Toruń pokonuje Motor Lubin. Jesteśmy o krok od złota!
Wszyscy kibice żużla przed tym meczem wiedzieli, że będzie to mecz wybitny, wielki, niezapomniany. I taki właśnie był! PRES Toruń pokonał na Motoarenie po epickim boju mistrzów Polski z Lublina 54:36 i w rewanżu będzie faworytem do złota!
Czytaj także: Patryk Dudek mistrzem Europy! To jego kolejny tytuł w tym roku
Młodzieżowcy jak toruńskie asy
Zaczęło się tak jak zacząć się powinno – od atomowego starty Patryka Dudka w pierwszym biegu. Do walki próbował włączyć się Jan Kvech, jednak nie dał rady zając punktowanej pozycji. Jednak na drugim okrążeniu nad motocyklem nie zapanował Jack Holder z Motoru Lublin i upadł na tor. W powtórce sędzia nie zezwolił na jego pojawienie się pod taśmą. W powtórce wydawało się od startu, że będzie jeszcze lepiej. Toruńska para wyszła na podwójne prowadzenie i Motoarena ryknęła z zachwytu. Niestety, na ostatnim okrążeniu Jan Kvech dał się wyprzedzić Dominikowi Kuberze. Na początek zawodów 4:2.
W biegu młodzieżowym nastroje na stadionie nie były raczej optymistyczne, bo pod taśmą zameldował się Wiktor Przyjemski, który tylko raz w tym sezonie dał się pokonać w drugim biegu. Po drugim biegu zaliczył drugą porażkę – pokonał go Antoni Kawczyński, który znakomicie rozegrał start i prowadził od startu do mety. Nieustannie walczył też Mikołaj Duchiński, który naciskał na Bartosza Bańbora, aż wreszcie zmusił go do błędu wykorzystując defekt motocykla lublinianina.
W trzeciej gonitwie bezkonkurencyjny okazał się aktualny mistrz świata, Bartosz Zmarzlik. Choć na drugim łuku szansę na zwycięstwo miał Emil Sajfutdinow, to jednak polski mistrz nie zostawił mu złudzeń. Ostro z Mikkelem Michelsenem pojechał też Fredrik Lindgren, ale na wiele mu to nie dało, bo i tak zameldował się na mecie ostatni. Na tablicy wyników PRES Toruń prowadził 11:7.
Gonitwa numer 4 to prawdziwa sensacja. Od startu do mety prowadził… Antoni Duchiński! Na drugim łuku zameldował się za nim Robert Lambert, który asekurował go do samej mety. Trzeci na metę dojechał Mateusz Cierniak, do mety nie dojechał Przyjemski. Motoarena oszalała z radości! PRES Toruń prowadził w tym momencie 16:8.
Patryk Dudek show
Druga seria rozpoczęła się od niecodziennej sytuacji. Motor Lublin zastosował rezerwę taktyczną – za Mateusza Cierniaka wystąpił Bartosz Zmarzlik, który ponownie pokazał, że jest najlepszym żużlowcem świata. Prowadził od startu do mety. Drugi przyjechał Mikkel Michelsen, a trzeci przez większość gonitwy jechał Jan Kvech, który jednak dał się po raz drugi pokonać Domikowi Kuberze. 18:12 dla PRES Toruń.
W biegu szóstym – było wiadomo, że łatwo torunianom nie będzie. Para Holder – Lindgren dawała gwarancję jakości, przeciwko której PRES Toruń wystawił Emila Sajfutdinowa i Antoniego Kawczyńskiego. Młodzieżowiec zgodnie z przewidywaniami nie nawiązał walki, ale na szczęście pewnie zwyciężył Baszkir Emil Sajfutdinow. Gonił go Jack Holder – bezskutecznie.
W biegu siódmym pod taśmą stanęli liderzy obu zespołów – Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek. Start pokazał, że zawodnicy Motoru potrafią się ścigać. Obaj wyszli na prowadzenie na pierwszym łuku, jednak w drugim wirażu to Patryk Dudek już był na czele. Z młodzieżowcem z Lublina szybko poradził sobie Robert Lambert i PRES Toruń zwyciężył 4:2. A na tablicy wyników wyświetliło się 25:17.
W trzeciej serii – łeb w łeb
Kto jest królem Motoareny? Jeśli oceniać to, co zrobił w ósmym starcie Emil Sajfutdinow – to on. Przy wyjściu z pierwszego łuku, postawiło jego maszynę i spadł na ostatnie miejsce, nawet za Mikołaja Duchińskiego. Jednak najpierw pewnym atakiem po wewnętrznej wyprzedził Mateusza Cierniaka, a następnie na początku czwartego okrążenia – Dominika Kuberę. PRES Toruń utrzymał ośmiopunktowe prowadzenie.
W dziewiątym biegu najlepsza toruńska para Dudek – Lambert tym razem nie odniosła biegowego zwycięstwa. Pewnie od startu do mety prowadził wprawdzie Patryk Dudek, jednak żadnego z rywali nie zdołał wyprzedzić Robert Lambert. Toruńskiego mistrza Europy próbował ścigać Lindgren, ale nie miał tyle prędkości by choćby mu zagrozić.
Na zakończenie trzeciej serii pod taśmą startową zameldował się Bartosz Zmarzlik – było więc wiadomo, że o indywidualne zwycięstwo będzie torunianom bardzo trudno. Zmarzlik pokazał ponownie, że jest arcymistrzem. Zwyciężył. Tuż za nim na mecie pojawił się Mikkel Michelsen, a trzecią pozycję wywalczył na trasie Jan Kvech pokonując na trasie juniora Bartosza Bańbora. 34:26.
Wiara jest w nas!
W biegu jedenastym goście ponownie zastosowali rezerwę taktyczną – na starcie pojawił się Fredrik Lindgren za Mateusza Ciernika, a jego doparowym był szybki tego dnia Jack Holder. Toruń reprezentował nieomylny dotąd Patryk Dudek i Mikkel Michelsen. Po pierwszym łuku nasz mistrz Europy niestety został przez Lindgrena wywieziony w bandę i spadł na ostatnie miejsce. Na szczęście prowadził Michelsen, który nie oddał prowadzenia do mety. Trzecie miejsce wywalczył jednak ostatecznie Dudek, który wyprzedził Szweda z Lublina.
W dwunastym starcie bez głowy na pierwszym łuku pojechał Fredrik Lindgren, który ściął Antoniego Kawczyńskiego prowadzącego od startu. Na nieszczęście w plecy juniora uderzył motocykl Jana Kvecha, który rozważnie położył swój motocykl na torze. Szwed z Motoru Lublin został wykluczony. W powtórce przez połowę wyścigu prowadził Bartosz Bańbor, jednak na trzecim okrążeniu równocześnie wyprzedzili go Jan Kvech i Antoni Kawczyński. Paradoksalnie był to najlepszy występ Bańbora, który zdobył tego dnia pierwszy punkt. PRES Toruń. 43:29 – torunianie prowadzili z potężną przewagą.
W rewanżu po złoto
W trzynastym biegu jak Feniks z popiołów odrodził się Robert Lambert, który od startu popędził do mety. Epicki bój z Bartoszem Zmarzlikiem stoczył Emil Sajfutdinow, który ostatecznie mistrza świata pokonał przywożąc cenny punkt. Niewiele brakowało, a toruńska para wygrała by podwójnie, jednak Baszkirowi w toruńskich barwach zabrakło kilku metrów na kresce, by pokonać Kuberę. Toruń wygrał mecz, to pewne. 47:31 przed biegami nominowanymi.
Biegi nominowane rozpoczęły się od remisu. Znakomicie wystartował Dominik Kubera, tuż za nim jechał Robert Lambert (na nowym motocyklu). O trzecie miejsce bój stoczył Emil Sajfutdinow z Jackiem Holderem. 50:34 to nadal znakomity wynik dla Torunia.
Ostatni bieg tego dnia ponownie był domeną Patryka Dudka, który nie dał się pokonać na swoim torze Zmarzlikowi. Trzeci dojechał Mikkel Michelsen, który wyprzedził na drugim okrążeniu Dominika Kuberę.
Jeśli chcesz wiedzieć co dzieje się w okolicach Torunia, odwiedź nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl


PRES Toruń przed szansą – kilka statystyk przed rewanżem
28 września 2025 @ 12:51
[…] W pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi PRES Toruń zdeklasował Orlen Oil Motor Lublin, wygrywa…. Tak wysoka różnica punktowa była zaskoczeniem zarówno dla kibiców, jak i ekspertów. Anioły pojechały koncertowe spotkanie – liderzy byli niezwykle skuteczni, a ważne punkty dołożyli również młodzieżowcy oraz Jan Kvech, który po sezonie odchodzi z Grodu Kopernika. […]
Pres Toruń po wygranym finale. Co mówią zawodnicy?
22 września 2025 @ 17:17
[…] Czytaj także: PRES Toruń pokonuje Motor Lubin. Jesteśmy o krok od złota! […]
Piotr Baron o przygotowaniach do rewanżu z Lublinem
22 września 2025 @ 14:43
[…] Czytaj także: PRES Toruń pokonuje Motor Lubin. Jesteśmy o krok od złota! […]