Protest w Toruniu i tysiące pojazdów [WIDEO, SONDA]
Za nami ogólnopolski protest rolników. W wielu miastach – także w Toruniu – 9 lutego ruch był sparaliżowany.
Protest rozpoczął się bardzo wcześnie. W niektórych miejscach już od godziny 5.00 rano pojazdy były przygotowane do przejazdu w kierunku Torunia. Z założenia miały to być blokady i bardzo powolne przejazdy na trasach wylotowych – na Warszawę, Gdańsk, Olsztyn, Bydgoszcz, Łódź. Wiadomo było, że osoby dojeżdżające do Torunia do pracy czy szkoły raczej nie dostaną się do miasta.
Dzień wcześniej zapadła decyzja o zawieszeniu zajęć 15 szkołach ponadpodstawowych. Wielu mieszkańców podtoruńskich gmin nie przyjechało do pracy – biorąc wolne lub pracując zdalnie. W efekcie piątkowy poranek w Toruniu przypominał ten weekendowy – o godzinie 7.00 czy 8.00 było spokojnie i raczej bez korków. Jednak te pojawiły się popołudniowo, zwłaszcza na lewobrzeżu – ul. Łódzka stała (DK 91 w kierunku Łodzi), korek był także na moście gen. Zawackiej – rolnicy blokowali rondo.
Długie kolumny pojazdów opanowały na cały dzień wschodnią część miasta – tu powolne przejazdy trwały kilkanaście godzin na ul. Olsztyńskiej, Olimpijskiej i Szosie Lubickiej. Na miejscu cały czas była policja – na każdym skrzyżowaniu, przez które przejeżdżali protestujący rolnicy.
Jak to wyglądało – możecie zobaczyć w naszej relacji:
„Zielony Ład = Głód”, „Pogrzeb polskiego rolnictwa”, „Jestem rolnikiem, nie niewolnikiem”, „Eko Unia nam zabrania, a czym Was karmi?”, „Bez nas będziecie głodni, nadzy i trzeźwi” – między innymi takie hasła pojawiały się na pojazdach protestujących rolników. Sytuację opisują jednym słowem – „tragedia”. A chodzi głównie o przepisy unijne oraz import z Ukrainy. Niewykluczony ciąg dalszy protestów.
Posłuchaj, co rolnicy mówili nam o proteście:
A tutaj można jeszcze prześledzić, co wczoraj działo się na proteście, jak przebiegał i jak sytuację oceniali mieszkańcy Torunia:

