Przemysław Termiński: Zmian nie przewiduję [wywiad]
O ocenie sparingów przed sezonem, formie zawodników, zmianach na Motoarenie i szansach na obronę tytułu, z Przemysławem Termińskim, właścicielem PRES Toruń, rozmawia Radosław Rzeszotek
Łatwiej jest rozpoczynać sezon w roli faworyta? Bo tak wielu dziś określa położenie PRES Toruń.
Na pewno jesteśmy drużyną znajdującą się w top ligi, ale wydaje mi się, że faworytem do tytułu w tym roku jednak jest Wrocław. Ale oczywiście będziemy walczyć.
A Lublin?
Nie wierzę w drużynę lubelską i zdecydowanie większe dla nas zagrożenie widzę we Wrocławiu.
Jaka w drużynie panuje dziś atmosfera? Po zeszłorocznym sukcesie domyślam się, że była bardzo dobra, ale po wynikach przedsezonowych sparingów, niektórzy się obawiają rozprężenia.
Sparingi to tak naprawdę treningi punktowane i tak należy je oceniać. Cała drużyna jedzie, choć w jednym sparingu nieco gorzej pojechał Patryk Dudek, w drugim Mikkel Michelsen, ale to nie oznacza, że nagle zapomnieli jak się jeździ, tylko po prostu testowali sprzęt. Natomiast jeśli chodzi o atmosferę, to jest bardzo dobra. Nie mam żadnych sygnałów, że dzieje się cokolwiek niedobrego. Byłem też z zawodnikami na zgrupowaniu w Barcelonie i nie zauważyłem najmniejszych kontrowersji.
Czytaj także: PRES Toruń faworytem do złota? Analiza przed startem sezonu
W końcówce ubiegłego sezonu pojawiały się informacje na temat zgrzytów na linii zawodnicy-tunerzy. W toruńskiej drużynie miało to dotyczyć zwłaszcza Patryka Dudka i Roberta Lamberta.
Gdybym miał ocenić stopień przygotowania sprzętowego naszych zawodników na podstawie sparingów, to Robert Lambert wrócił do swojej dyspozycji z czasów, gdy był wicemistrzem świata. Podobnie Patryk Dudek wrócił na dobre tory i podpisał umowę wyłączną z Ashley’em Holloway’em więc w interesie tunera jest, żeby Patryk jeździł jak najlepiej.
Znając specyfikę sportu żużlowego za kilkanaście tygodni będziemy świadkami wysypu doniesień z giełdy transferowej. Przewiduje Pan w Toruniu jakieś zmiany?
Nie. Może ewentualnie będziemy się zastanawiać nad pozycją U-24, ale to będzie zależało od tego jak będzie prezentować się Norrick Bloedorn. Ale i tu za wcześnie mówić o jakichkolwiek planach zmian, bo sportowa część naszego teamu z nowego zawodnika jest zadowolona. Z kolei pozostali zawodnicy mają kontrakty podpisane do 2027 roku, więc o kontraktach na rok 2028 zaczniemy rozmawiać zapewne w okolicach lipca. Chodzi o to, żeby zarówno zawodnicy sprawdzili czy nadal wszystko im u nas pasuje, no i oczywiście klub również musi być zadowolony. Także nasi młodzieżowcy jak widać gołym okiem jeżdżą wyraźnie lepiej. Kawczyński i Duchiński bardzo dobrze odnajdują się w pierwszej drużynie, do tego testujemy młodego zawodnika z Tarnowa, którego przymierzamy do DMPJ. To taki rodzaj naszej polisy ubezpieczeniowej.
Czytaj także: Turboprzyspieszenie i polityczny ręczny hamulec. Felieton Przemysława Termińskiego
Przed sezonem zmiany zaszły za to na Motoarenie…
Tak, dzięki współpracy z miastem udało nam się rozbudować tzw. strefę produkcyjną, a przy okazji zyskaliśmy także loże, które są niemałym zastrzykiem pieniędzy dla klubu. Rozmawiamy także z władzami miasta na temat zarządzania Motoareną, ponieważ ten obiekt wymaga jeszcze kilku kompleksowych inwestycji w ciągu najbliższych lat. Równie pozytywnie odbieram także współpracę z Urzędem Marszałkowskim, który bardzo nam pomógł w kontekście Grand Prix, dlatego liczę, że ta współpraca będzie nadal trwała. Pamiętajmy, że przed nami w Toruniu cztery finały Grand Prix, zatem gwarantuje to i nam, i miastu, dużą rozpoznawalność i dużą oglądalność, ale i skorzystają na tym ci wszyscy, którzy żyją z turystyki. Wiemy przecież, że na finał przyjeżdża kilkanaście tysięcy kibiców praktycznie z całego świata.
Wkrótce rusza sezon. Gdyby miał Pan procentowo określić jakie szanse ma toruńska drużyna na obronę tytułu, jakie byłyby to wartości?
Na zdobycie dowolnego medalu dałbym nam 80 procent. A na złoty? 25 procent. Dlaczego? Dlatego, że w play-off jadą cztery drużyny, a my pokazaliśmy, że z pozycji nr 3 można wywalczyć tytuł.



Motor Lublin - Pres Toruń. Znamy składy na hitowe spotkanie!
10 kwietnia 2026 @ 10:33
[…] Czytaj także: Przemysław Termiński: Zmian nie przewiduję [wywiad] […]
Norick Bloedorn z dziką kartą na SGP w Landshut
8 kwietnia 2026 @ 10:38
[…] Czytaj także: Przemysław Termiński: Zmian nie przewiduję [wywiad] […]