Przestępstwa nie było. Koniec procesu Piotra Wielgusa po 5 latach
Sąd Okręgowy w Toruniu uznał, że Piotr Wielgus nie popełnił przestępstwa, protestując w kościele przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych.
Oskarżenie z polecenia Ziobry
W październiku 2020 roku Piotr Wielgus i jego żona, obecna europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus, demonstrowali w kościele św. Jakuba swój sprzeciw wobec zaostrzania ustawy aborcyjnej, wychodząc na środek świątyni z transparentami „Kobieto! Sama umiesz decydować” oraz „Kobiety powinny mieć prawo decydowania, czy urodzić, czy nie, a nie państwo w oparciu o ideologię katolicką”. Toruński sąd okręgowy umorzył już raz sprawę wobec Piotra Wielgusa we wrześniu 2021 roku, uznając że nie ma znamion przestępstwa obrazy uczuć religijnych.
Czytaj także: CUK Anioły Toruń bez litości dla BKS Bydgoszcz. Piąte zwycięstwo z rzędu i pokaz siły
Z powodu skargi kasacyjnej trzeba było ponownie zająć się sprawą. Wyrok wydano 30 października, o czym poinformowała europosłanka.
Zakończyła się sprawa, która zamyka pięć lat naszego bycia w sądach. Dotyczyła naszego manifestu po tragicznym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wtedy, kiedy protestowaliśmy w kościele przez niecałe 60 sekund – stwierdziła Joanna Scheuring-Wielgus. – Dwukrotnie wygrałam proces łącznie z kasacją, którą wystosował Ziobro. A dzisiaj wygrał mój mąż. Po 5 latach udowadniania, że niczego nie zrobiliśmy, tylko zamanifestowaliśmy to, że kościół nie powinien się wtrącać w prawa kobiet, wygraliśmy. Nawet Ziobrze nie udało się tego zmienić.
Tym samym oboje nie będą już stawać przed sądem za wydarzenia z 2020. Europosłance i jej mężowi zarzucano obrazę uczuć religijnych.

