Rekordowa liczba zgłoszeń w walce o najpiękniejszy ogródek. Co na to branża gastronomiczna w Toruniu?
Trzecia edycja konkursu „Zielony Ogródek Toruńskiej Starówki” ma za sobą etap zgłoszeń. Zgłosiła się rekordowa liczba lokali. Konkurs ma promować estetyczne, pełne zieleni ogródki gastronomiczne w Zespole Staromiejskim. Jak odnoszą się do sprawy przedsiębiorcy i restauratorzy?
Żeby wziąć udział w konkursie, trzeba połączyć trzy formy zieleni naraz: zieloną fasadę, zielone ogrodzenie z donicami oraz zieleń zwisającą lub pnącą. Udział jest bezpłatny. Zgłoszenia mogli składać nie tylko właściciele lokali, ale też właściciele nieruchomości, przed którymi stoją ogródki. Swoją cegiełkę mogli też dołożyć turyści i klienci. Wystarczyło zdjęcie i adres.
Finał konkursu Zielony Ogródek Toruńskiej Starówki i 15 tys. zł
Zgłoszone ogródki najpierw ocenia komisja powołana przez prezydenta miasta. Potem trafiają do internetowego głosowania za pośrednictwem portalu gra.fm. Obecnie trwa ta druga część, która zakończy się 20 lipca. Osiem najlepszych ogródków przejdzie do finału w sierpniu, gdzie do wygrania jest 15 tys. zł.
Wśród zgłoszonych lokali jest Projekt Nano na ul. Podmurnej, kawiarnia znana z niewielkiego ogródka tuż pod murem miejskim. Jej właścicielka, Kamila Adamiec, nie wierzy jednak, że sam konkurs realnie zmienia podejście restauratorów.
– To kwestia indywidualnego podejścia do estetyki. Nie patrzyłam na to jako coś, w czym chciałabym wziąć udział. Nawet nie wiem, kto nas zgłosił. Mamy dużo zieleni, bo to jest po prostu ładne. Jeśli ktoś chce mieć ładny ogródek, to będzie miał też zieleń. Niezależnie od tego, czy jest konkurs, czy nie – mówi Kamila Adamiec.
Czytaj także: Sezon na kocięta w Toruniu – wiele z nich niestety nie ma domów
Mimo sceptycyzmu wobec samej rywalizacji przyznaje, że ogródek to coś więcej niż dekoracja. To realny argument biznesowy.
– W tym roku dla uproszczenia wystawiliśmy tylko stoliki pod murem, bez podestu i parasoli. Ludzie pytali, kiedy wystawimy ogródek, myśleli, że to, co widzą, to jeszcze nie jest ogródek. Mieliśmy słabszy weekend. Jak wróciliśmy do pełnej wersji, podest, parasole, świeża zieleń zamiast przemarzniętych roślin, ludzie znowu pokochali ogródek na Podmurnej – dodaje.
Jak założyć ogródek gastronomiczny w Toruniu?
Jednak nie każdy restaurator patrzy na ogródek wyłącznie przez pryzmat estetyki. Zanim stanie się wizytówką lokalu, trzeba przejść przez formalności w Urzędzie Miasta.
– To nie jest tak, że mieliśmy ogródek rok temu, więc w tym roku jest łatwiej. Co roku ten sam proces od nowa: mapa, wniosek. Żeby zdobyć pozwolenie, potrzeba minimum 30 dni. Wystarczy się lekko spóźnić i można obudzić się za późno – mówi inny restaurator ze starówki.
Czy papierologia jest aż taką przeszkodą? Ten sam restaurator przyznaje, że warto się nią zająć, a efekty widoczne są gołym okiem.
Czytaj także: Bezpieczne wakacje w powiecie toruńskim. Policja apeluje o rozwagę nad wodą i na drogach
– Są takie decyzje, które trzeba podejmować – czy pomimo tego wystawiać ten ogródek, czy nie. Kilka stołów wystawionych nie przykuwa uwagi tak mocno, jak właśnie ogródek z zielonymi akcentami. Dlatego pomimo wszystko wydaje mi się, że warto z tego korzystać. To jednak wyróżnia. Każdy ma inne podejście i inny target, do którego chce dotrzeć, ale czuć, że ma to wpływ na odbiór lokalu – dodaje.
Rekordowa liczba zgłoszeń pokazuje, że zielonych ogródków na starówce przybywa. Czy to zasługa konkursu, czy raczej oczekiwań gości? Z rozmów z restauratorami wynika, że to drugie. Zdania są podzielone co do samej procedury, ale nie co do efektu: klienci widzą różnicę. Konkurs jest tylko dodatkiem do czegoś, co i tak już się dzieje.

