Rozszerzenie ochrony w sporach frankowych? Analiza wyroku SN dotyczącego przedsiębiorców
Czy przedsiębiorca, który wziął kredyt „we frankach”, może obalić umowę na takiej samej zasadzie jak konsument? Do niedawna odpowiedź na to pytanie wielu prawników uważało za problem, bo przedsiębiorca nie korzysta z ochrony konsumenckiej. Najnowszy precedensowy wyrok Sądu Najwyższego (z 12 września 2025 r., sygn. akt II CSKP 643/25) przynosi jednak istotną zmianę perspektywy dla tzw. frankowiczów w biznesie.
Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który zaciągnął kredyt powiązany z frankiem szwajcarskim w Getin Noble Bank (obecnie w upadłości). Sąd Apelacyjny oddalił jego roszczenia, uznając, że jako przedsiębiorca nie ma prawa do unieważnienia umowy na podstawie przepisów chroniących konsumentów. Sąd Najwyższy nie tylko uchylił to orzeczenie, ale uznał, że umowa może zostać uznana za nieważną w całości, jeśli jej konstrukcja jest sprzeczna z zasadami prawa cywilnego — niezależnie od statusu kredytobiorcy.
Co to oznacza w praktyce? Sąd Najwyższy potwierdził, że ocena abuzywności klauzul umownych nie może być oderwana od zasad współżycia społecznego i natury umowy kredytu. Szczególnie krytycznie oceniono mechanizmy, które dawały bankowi jednostronną, arbitralną kontrolę nad kursem waluty, co mogło prowadzić do rażącej nierównowagi stron umowy. Jeśli takie klauzule są sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa, to nie tylko one same, ale cała umowa stoi pod znakiem nieważności.
Wyrok ten jest kontynuacją linii orzeczniczej SN, która od kilku lat systematycznie rozszerza ochronę prawną w sprawach frankowych — wcześniej głównie dla konsumentów, teraz również dla przedsiębiorców działających w obrocie pozakonsumenckim. Nowością jest wyraźne podkreślenie, że nawet profesjonalista nie jest absolutnie uprzywilejowany i może korzystać z ochrony, jeśli umowa została skonstruowana w sposób naruszający zasady lojalności kontraktowej oraz rzetelne informacje o ryzyku walutowym.
To wyraźny sygnał, że status przedsiębiorcy nie zamyka drogi do kwestionowania kredytów frankowych, a sądy coraz częściej analizują treść umów przez pryzmat ich rzeczywistego wpływu na równowagę kontraktową.
Autorka: Marta Serwińska, Kancelaria Pledziewicz


17 stycznia 2026 @ 21:51
A w ogóle czytała Pani ten wyrok. Przecież on wyraźnie zmierza w kierunku średniego kursu NBP, a nie unieważnienia w całości. Czytam kolejny artykuł o tym orzeczeniu i wszystkie są niezwykle optymistyczne, ale to nijak ma się do tego co tam jest rzeczwyście napisane w uzasadnieniu.