Sąd: Prezydent Torunia nie miał prawa zakazać pikiety antyaborcyjnej
Batalia sądowa pomiędzy organizatorami Publicznego Różańca a prezydentem Torunia zakończyła się prawomocnym wyrokiem, który przyznał rację działaczom antyaborcyjnym. Zdaniem sądu prezentowane na transparentach zdjęcia płodów choć były drastyczne, to jednak nie „nieprzyzwoite”. A to określenie było kluczowe w podjętej przez sąd decyzji.
Zobacz wizualizację najnowszej ścieżki rowerowej w Toruniu. To będzie hit!
Masturbacja i orgazmy
Przypomnijmy, pikieta pod nazwą „Publiczny Różaniec w intencji Odnowy Narodu Polskiego” ostatni raz odbyła się 15 lutego. Prezentowano wówczas pod pomnikiem Kopernika kontrowersyjne banery ze drastycznymi zdjęciami płodów. Banery, które trzymali członkowie zgromadzenia, nosiły napisy m.in. „rząd Tuska chce uczyć dzieci: 4-latki masturbacji, 6-latki wyrażania zgody na seks, 9-latki pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu”.
Przedstawiciel prezydenta miasta Torunia, Andrzej Rabuszak, osobiście poprosił organizatorów o zwinięcie banerów. Spotkał się z brakiem reakcji, więc w odpowiedzi władze miasta zdecydowały o rozwiązaniu zgromadzenia. Sprawa trafiła do sądu. Przed Sądem Rejonowym w Toruniu zapadł wyrok, w którym rację przyznano prezydentowi miasta. Innego zdania był jednak Sąd Apelacyjny w Gdańsku.
Uzasadnienie sądu
Nie można zaakceptować stanowiska, że obrazy przedstawiające treści drastyczne, brutalne, budzące niesmak, czy nawet traumę, są z tego tylko powodu treściami „nieprzyzwoitymi” w rozumieniu art. 141 k.w., tj. bezwstydnymi, nieobyczajnymi, czy też wulgarnymi. Czynu zabronionego nie stanowiłoby również – w gruncie rzeczy z identycznych względów jak wyżej wyłożonych – publiczne prezentowanie, tym razem przez zwolenników aborcji, wizerunków zdeformowanych płodów ludzkich czy dotkniętych wadami letalnymi, które unaoczniają całą tragedię ich egzystencji i nieuchronność śmierci poprzedzonej ogromnymi cierpieniami– stwierdził Sąd apelacyjny w Gdańsku, o czym donoszą toruńskie „Nowości”.
W obszernym uzasadnieniu sąd powołał się na niezbywalne prawo obywatela do wyrażania swoich poglądów i przekonań, które są jedną z podstaw demokracji. Czytamy w nim również, że choć prezentowanie drastycznych zdjęć płodów nie można uznać za wykroczenie, to jednak decyzja sądu nie odnosi się do aspektu moralnego i obyczajowego.
Jeśli chcesz sprawdzić co dzieje się w okolicach Torunia, odwiedź nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl


Szykuje się modernizacja monitoringu. Są na to pieniądze
17 maja 2025 @ 00:20
[…] Czytaj także: Sąd: Prezydent Torunia nie miał prawa zakazać pikiety antyaborcyjnej […]
16 maja 2025 @ 18:58
Mamy kolejny sukces PO wskiego prezydenta. Obok sylwestra z Polsatem doszła przegrana z protestujacumi. Brawo Dziku!!! Czekamy na kolejne spektaklulatne sukcesy!!!