Po pikiecie na UMK – czy coś się zmieni?
Jak już informowaliśmy, wczoraj przed rektoratem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika odbył się protest studentów przeciwko obniżeniu stawek stypendiów oraz zmianie progu procentowego osób, które mogą otrzymać stypendium rektora.
W pikiecie organizowanej przez Inicjatywę Pracowniczą przy UMK oraz Toruńskie Koło Młodych IP wzięło udział kilkanaście osób. Studenci weszli do rektoratu i złożyli list wraz z podpisami. Już po proteście Radio Gra podało, iż uniwersytet uzyska dodatkowe pieniądze z ministerstwa nauki.
To będzie jednorazowe podwyższenie funduszu stypendialnego – powiedział dr. hab. Marcin Czyżniewski, prof. UMK, rzecznik prasowy uczelni. – W przypadku naszej uczelni będzie to kwota 2,5 mln zł. Musimy teraz usiąść wraz z Samorządem Studenckim, który podejmuje ostateczną decyzję o wysokości stypendiów, przeliczyć wszystko i jest oczywiste, że one wzrosną.
Rzecznik dodał, że nie jest wykluczone, iż stawki stypendiów będą takie jak rok temu, choć zastrzegł, że nie należy traktować tego jako deklaracji. Organizatorzy protestu stwierdzili, że dopóki nie otrzymają jasnych deklaracji i nie odniosą się do wszystkich postulatów, w tym do przywrócenia progu 9 proc. studentów na danym kierunku, którzy mogą otrzymać stypendium rektora, to będą kontynuować akcję. Jak uznali, jest to dla nich sprawa życia i śmierci oraz utrzymania się na studiach.
Przypomnijmy, że według stawek, o których uczelnia poinformowała w połowie października, stypendium rektora za wyniki w nauce to 1200 zł – rok temu było to 75 zł więcej. Również stypendium socjalne się zmniejszyło, z 1275 do 1150 zł. Z kolei nowa kwota stypendium socjalnego w zwiększonej kwocie to 1225 zł. W zeszłym roku akademickim było to 1460 zł.
Po informacje z regionu zapraszamy na nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl


31 października 2024 @ 13:35
Stypendium za średnią czyli za wyniki uważam za normalne ale socjalne ? UMK to nie MOPS. Studia sa darmowe, życie kosztuje ale UMK uwazam że max to może przyznac zniżki na obiady w stołówce UMK.
Zresztą pamiętam jak wyglądała pomoc dziecko rolnika miało akademik a dziecko rodziców w mieście zdychalo z głowdu.