Sukces kolejnej akcji Łatwoganga. Zebrał 12 mln zł dla małego Maksa. Cel osiągnięty w Toruniu
Piotr „Garkowski” Hancke, znany w internecie jako Łatwogang, po raz kolejny zjednoczył Polaków i dokonał rzeczy wielkiej. Popularny influencer wyruszył w piątek na rowerze z Zakopanego do Gdańska, aby zebrać brakujące 12 mln zł na leczenie 8-letniego Maksa. Chłopiec cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD), rzadką i śmiertelną chorobę genetyczną.
Cel zbiórki internetowej udało się osiągnąć w niedzielę (24.05) ok. godz. 8:45, gdy twórca przejeżdżał akurat przez Toruń. Licznik pokazał kwotę 12 mln zł, a influencer świętował ten wielki sukces wspólnie z mieszkańcami miasta oraz swoimi fanami na jednej z toruńskich stacji benzynowych.
Akcja Łatwoganga. Walka z czasem i wycieńczeniem na trasie do Gdańska
Spontaniczna akcja charytatywna wymagała od młodego influencera gigantycznego wysiłku fizycznego, a same przygotowania do przejazdu trwały zaledwie kilka dni. Plan zakładał pokonanie trasy z Tatr do Gdańska w około 40 godzin bez przerw na sen. Początkowo Łatwogang deklarował, że po dotarciu do Gdańska prześpi 10 godzin i natychmiast wróci rowerem do Zakopanego. Skrajne wycieńczenie organizmu zmusiło go jednak do zmiany tych planów w połowie drogi.
Czytaj także: Zbiórka Łatwoganga i Bedoesa. Toruńskie kluby i firmy także pomogły
W rozmowie z PAP przyznał, że miniona noc była wyjątkowo ciężka i musiał na chwilę przerwać jazdę.
– Musiałem sobie przysnąć. Postawiliśmy na krótki sen, żeby jak najszybciej dotrzeć – wyjaśnił Łatwogang w rozmowie z PAP.
Fani youtubera wykazali się pełnym zrozumieniem dla tej decyzji, widząc, jak wymagające było to wyzwanie. Twórca zasnął na krótko w samochodzie technicznym, który towarzyszy mu od samego startu w Zakopanem. Wcześniej jechał jedynie z krótkimi przerwami na jedzenie i potrzeby fizjologiczne. Mimo kryzysów i ogromnego zmęczenia influencer nie tracił pozytywnego nastawienia.
– To jest wspaniała rzecz, ciężko tutaj mieć zły humor – mówił o akcji Łatwogang w wywiadzie podczas postoju.
Cel zbiórki osiągnięto w Toruniu. Kosztowna terapia w USA jedyną nadzieją dla Maksa
Zebrana kwota trafiła na konto zbiórki 8-letniego chłopca. Maks pilnie potrzebuje nowoczesnej terapii genowej, która jest dostępna jedynie w Stanach Zjednoczonych. Koszt całego leczenia wynosi aż 15 mln zł. Rodzina zdołała wcześniej zgromadzić 3 mln zł, a dzięki rowerowej akcji Łatwoganga udało się zdobyć brakujące 12 mln zł. Choroba Maksa regularnie odbiera mu siły, dlatego ta pomoc nadeszła w ostatnim momencie.
– Maks cierpi na śmiertelną chorobę genetyczną – dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). To okrutna choroba powodująca stopniowy i nieodwracalny zanik wszystkich mięśni – czytamy w opisie zbiórki chłopca.
Lekarze podkreślają, że w wieku 12 lat większość chorych dzieci nie jest już w stanie samodzielnie chodzić. Choroba z czasem zyskuje na sile i prowadzi do zaniku kolejnych mięśni, co dla Maksa oznacza życie w ogromnym cierpieniu. Nowatorska terapia genowa z USA daje realną szansę na zatrzymanie rozwoju tego schorzenia.
To nie koniec zbiórki Łatwoganga. Pomoc trafia do kolejnego dziecka
Osiągnięcie głównego celu w Toruniu nie oznacza końca internetowej mobilizacji. Łatwogang kontynuuje swoją podróż do Gdańska, a każda kolejna złotówka zasili konto innego potrzebującego dziecka. Nadwyżka z tej akcji zostanie przeznaczona na leczenie małego Adasia, który pilnie potrzebuje 3,5 mln zł.
Czytaj także: Ogień zniszczył dom w Kawęczynie. Strażacy walczyli z żywiołem
Każdy internauta może wesprzeć tę inicjatywę bez wydawania własnych pieniędzy. Samo oglądanie oficjalnej transmisji na żywo na platformie YouTube generuje zyski z reklam, które organizatorzy w całości przeznaczają na cele charytatywne.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy tak spektakularny zryw tego twórcy. Wcześniej dziewięciodniowa transmisja na żywo Łatwoganga i rapera Bedoesa 2115 pobiła oficjalny rekord Guinnessa. Polacy wpłacili wtedy ponad 282 mln zł na pomoc dzieciom chorym onkologicznie dla fundacji Cancer Fighters. W tamtą historyczną akcję, zapoczątkowaną utworem „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, również mocno zaangażowali się mieszkańcy i firmy z Torunia.
Łatwogang już kolejny raz udowadnia, że polski internet ma ogromną siłę, którą można wykorzystać do ratowania ludzkiego życia.
Aktualizacja:
Wielki finał akcji Łatwoganga w Gdańsku miliony na liczniku
Łatwogang zakończył w niedzielę (25.05) swoją charytatywną wyprawę w Gdańsku. Pokonał trasę z Zakopanego w niespełna 52 godziny. Na wjeździe do miasta na wycieńczonego influencera czekały tłumy mieszkańców i fanów, którzy witali go głośnym wiwatem oraz odpalonymi racami.
Bezpieczny przejazd przez ostatnie kilometry zabezpieczały eskorty policji i straży pożarnej. Internetowa transmisja na żywo przerodziła się w jeden z największych charytatywnych streamów ostatnich lat. Jeszcze przed metą społeczność domknęła pierwszą zbiórkę dla Maksa (w Toruniu, o czym pisaliśmy wcześniej), a później zebrała także brakujące 3,5 mln zł na leczenie 4-letniego Adasia.
Po osiągnięciu obu celów Łatwogang ogłosił natychmiast kolejną akcję, tym razem dla dwuletniego Wojtusia, który również walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Łącznie podczas tego jednego weekendu internauci wpłacili już ok. 20 mln zł.


Start-upy w Toruniu zyskają wsparcie. UMK tworzy nowy hub
25 maja 2026 @ 17:48
[…] Czytaj także: Sukces kolejnej akcji Łatwoganga. Zebrał 12 mln zł dla małego Maksa. Cel osiągnięty w Toruniu […]
Zmiany w ruchu na rondzie Honorowych Dawców Krwi w Toruniu
25 maja 2026 @ 13:00
[…] Czytaj także: Sukces kolejnej akcji Łatwoganga. Zebrał 12 mln zł dla małego Maksa. Cel osiągnięty w Toruniu […]
Konkurs z okazji Dnia Matki. Toruń Plaza funduje nagrody
25 maja 2026 @ 12:14
[…] Czytaj także: Sukces kolejnej akcji Łatwoganga. Zebrał 12 mln zł dla małego Maksa. Cel osiągnięty w Toruniu […]