Szczucki pisze projekt nowej Konstytucji. Co chce zmienić?
Poseł Prawa i Sprawiedliwości z Torunia, Krzysztof Szczucki, pracuje nad swoją książką. Jej częścią, która wzbudza największe zainteresowanie, jest projekt nowej Konstytucji.
Do realizacji w następnej kadencji
O tym, że poseł Szczucki pracuje nad projektem nowej ustawy zasadniczej, wiadomo już od kilku tygodni. Na początku lipca w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej polityk stwierdził:
Dość często, także w rozmowach z panem prezesem Kaczyńskim, wskazywałem na potrzebę zmiany konstytucji, ze względu na fundamentalne wady tej obecnej.
Prezes Kaczyński postulował zmiany już jesienią zeszłego roku:
Potrzebne jest uchwalenie nowej konstytucji przez nowy parlament, o ile będzie w nim większość opcji demokratyczno-niepodległościowej. Dziś jest pustka, a obecna konstytucja po prostu zawiodła, okazała się tak słaba, tak pozbawiona realnych konstrukcji zabezpieczających, że musi w to miejsce wejść coś nowego.
Czytaj także: Kujawska w remoncie. Będą zmiany w kursowaniu autobusów
Zmienić pozycję prezydenta i rządu
Szczucki potwierdził swoje plany wczoraj w programie nadanym w Wirtualnej Polsce. Potwierdził, że pisze książkę, która ukaże się we wrześniu, zaś pomysł na projekt nowej Konstytucji jest jego własną inicjatywą.
Ta książka opisuje, diagnozuje i analizuje chaos prawny, z którym mamy do czynienia. Nie jest to książka naukowa, a publicystyczna – powiedział poseł. – Receptą na rozwiązanie tej sytuacji jest nowa Konstytucja. Bardzo mi zależy, aby propozycje, które przedstawię, stały się przedmiotem debaty, choćby na październikowym kongresie Prawa i Sprawiedliwości.
Znamy już wstępne założenia tego projektu. Zdaniem Szczuckiego między prezydentem, Radą Ministrów i Sejmem występuje niejasny podział kompetencji, który prowadzi do blokad decyzyjnych. Widać to choćby w kwestii polityki zagranicznej. Obecnie artykuł 146 Konstytucji mówi o tym, że „Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej”. Z kolei z artykułu 133 wynika, że prezydent jest reprezentantem państwa w stosunkach zewnętrznych oraz że w zakresie polityki zagranicznej współdziała z premierem i szefem MSZ.
Uważam, że ta sytuacja chaosu prawnego, która jest teraz, nie może dłużej trwać. Państwo z niestabilnym systemem prawnym jest podatne na wpływy zewnętrzne – ocenił Szczucki.
Dwa projekty w jednej partii
Z informacji, do których dotarł Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski, wynika iż koncepcja Szczuckiego może nie być jedyną. Nad projektem nowej ustawy zasadniczej pracować ma także zespół złożony z grupy posłów konstytucjonalistów. Wśród nich są między innymi Przemysław Czarnek oraz Bartłomiej Wróblewski.
Sam prezes PiS do inicjatywy posła Szczuckiego odnosi się z dystansem. Podkreśla jednak, że polityk będzie brany pod uwagę, gdy ruszą prace nad właściwym projektem, który otrzymałby podpis Kaczyńskiego i byłby zatwierdzony przez partię.
Prawie 30 lat
Obecna Konstytucja została uchwalona w kwietniu 1997 roku, a miesiąc później obywatele zatwierdzili ją w referendum. Zawiera 243 artykuły. Prace nad nią trwały przez 5 lat, wtedy też obowiązywała tak zwana „Mała Konstytucja”, która regulowała część spraw, jednak wiele przepisów stosowano według zapisów Konstytucji PRL z 1952 roku,
Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub prezydent. Taką ustawę Sejm przyjmuje większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Konieczna jest także zgoda Senatu – bezwzględna większość głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

