Szkoły do zmiany. To efekt niżu demograficznego
W Toruniu zmieni się sieć szkół. Tak zdecydowali radni. Oznacza to, że kilka placówek zniknie, niektóre zaś będą łączone. Powodem jest niż demograficzny i spodziewane zmniejszenie liczby uczniów.
Co ulegnie zmianie
Przekształcone zostaną Szkoły Podstawowe nr 4 i 7, rozwiązany Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych nr 13, XIII LO będzie miało nową siedzibę oraz zlikwidowane zostanie Technikum nr 13. Technikum nr 5 uzyska dodatkową lokalizację zajęć w budynku przy ul. Grunwaldzkiej 39, a VI LO im. Zesłańców Sybiru w Toruniu ulegnie likwidacji. Wszystkie zmiany zostały zatwierdzone przez kuratora oświaty. Co istotne, w tych szkołach, które ulegną rozwiązaniu, obecni uczniowie będą mogli kontynuować naukę, nie będą jednak prowadzone już nabory.
Rada Miasta otrzymała także stanowiska Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty NSZZ „Solidarność” oraz Związku Nauczycielstwa Polskiego sprzeciwiające się tym zmianom. Pisma odrzucono w całości. W trakcie obrad pojawiło się pytanie o to, co stanie się z obiektem przy ul. Bema 66, w którym obecnie mieści się SP nr 7 po jej przeprowadzce do budynku przy ul. Gustawa Morcinka 13.
Pomysłów jest wiele, w pierwszej kolejności chcielibyśmy zaspokoić potrzeby miasta, naszych placówek i innych instytucji – odpowiadała na sesji wiceprezydent miasta Dagmara Zielińska. – Rozważany jest projekt, który powoła zespół w tej sprawie. Podczas wizji lokalnych byliśmy we wszystkich tych kubaturach, wiemy jaki jest ich stan. W pierwszej kolejności będziemy weryfikować potrzeby miasta i je zaspokajać. Mamy również przygotowane warianty przeniesienia np. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. W tym przypadku rozważaliśmy budynek VI LO, teraz bierzemy pod uwagę szkołe przy ul. Bema.
Władze Torunia dodały także, iż nie ma planów, aby te budynki zaczęły służyć celom komercyjnym. Zostaną one nadal we władaniu samorządu. Z kolei w kwestii liceum im. Zesłańców Sybiru konsultowano także opcję połączenia tej placówki ze Szkołą Podstawową nr 31, jednak zarówno rodzice, jak i rada pedagogiczna podstawówki negatywnie odniosły się do tej propozycji. Z kolei z liceum już od jakiego czasu wychodziły opinie, iż lepsze od łączenia różnych szkół, a co za tym środowisk i narażania na niesnaski będzie wygaszenie placówki.
Problem nie tkwi w tym, że szkoła jest likwidowana, tylko w tym, że to jedyny pomysł Miasta. Zamiast „szóstki” zlikwidowałabym III LO, gdyż tylko VI przyjmuje uczniów nieodnajdujących się w systemie – komentuje w mediach społecznościowych Maria Mazurkiewicz, była kujawsko-pomorska wicekurator oświaty. – A niż jest doskonałą okazją do stworzenia w końcu odpowiednich warunków do nauki. W klasach, gdzie jest ponad 30 osób, uczniowie z problemami giną. Ci z talentem zresztą też. Likwidacja takiej szkoły jak VI nie spowoduje, że uczniowie wybiorą inne miejskie szkoły. Oni pójdą do szkół niepublicznych.
Mało nas do szkół
Dwadzieścia lat temu w Toruniu urodziło się 1874 dzieci. W 2024 roku ta liczba spadła do 954. Prognozy mówią o ponad 10-procentowym spadku liczby uczniów w szkołach podstawowych do 2030 roku. W praktyce oznacza to, że w roku szkolnym 2030/2031 w toruńskich szkołach będzie o ponad 1300 uczniów mniej niż obecnie i powstanie 29 oddziałów klasowych mniej. Właśnie to jest powodem zmian wprowadzanych w sieci szkół miejskich. Jak podkreślają władze miasta, wiele szkół nie ma wystarczającej liczby chętnych, by zapełnić klasy, a koszt ich utrzymania rośnie w związku z inflacją i opłatami za media.

