Łabędź uwięziony na Wiśle. Strażacy i Eko Patrol w akcji
Spacerowicze z toruńskiej starówki zauważyli w środę (4.02) łabędzia, który znajdował się na tafli Wisły i od dłuższego czasu się nie poruszał. Okazało się, że ptak przymarzł do lodu i nie mógł samodzielnie się uwolnić. Na pomoc ruszyli strażnicy z Eko Patrolu oraz strażacy, którzy musieli wydostać zwierzę z zamarzniętej rzeki.
Alarmujący widok na toruńskim bulwarze
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkańców Torunia, którzy spacerowali w środę, 4 lutego, w okolicach bulwaru. Ich uwagę przykuł łabędź, który znajdował się na lodzie. Ptak nie zmieniał pozycji przez długi czas, co wzbudziło niepokój świadków.
Para spacerowiczów postanowiła sprawdzić sytuację i wróciła w to samo miejsce po pewnym czasie. Zwierzę nadal tam było. Mieszkańcy nie zwlekali i natychmiast zadzwonili do dyżurnego Straży Miejskiej w Toruniu. Na miejsce ruszył Eko Patrol.
Czytaj także: Toruń walczy z gołoledzią. Służby miejskie wyjechały na ulice w ramach akcji zima
Strażacy wkroczyli na lód
Sytuacja okazała się trudna. Łabędź znajdował się w znacznej odległości od brzegu, co uniemożliwiało strażnikom Eko Patrolu bezpieczne dotarcie do niego. Funkcjonariusze poprosili o wsparcie toruńskich strażaków, którzy dysponują odpowiednim sprzętem do działań na wodzie i lodzie.
Ratownicy dotarli do ptaka i potwierdzili wcześniejsze obawy spacerowiczów. Pióra łabędzia przymarzły do tafli lodu. Uwolnienie zwierzęcia wymagało sporej precyzji, ale cała akcja zakończyła się sukcesem.
Czytaj także: Wisła zamarzła w Toruniu pierwszy raz od 14 lat. Jest pierwsza akcja policji i straży pożarnej
Wyziębiony ptak trafił w ręce Eko Patrolu. Strażnicy przetransportowali go do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Animal Patrol”, gdzie specjaliści zajęli się jego dalszym leczeniem. To nie jedyny ptak, który w ostatnich dniach trafił pod ich opiekę.
Zima nie odpuszcza zwierzętom, także w Toruniu
Przypadek z Wisły to tylko jedna z wielu interwencji, jakie podejmowali toruńscy strażnicy na początku 2026 roku. Mroźna aura, śnieg i niskie temperatury sprawiają, że dzikie zwierzęta w mieście i okolicy coraz częściej potrzebują pomocy człowieka.
Statystyki za styczeń pokazują skalę tego problemu. Tylko w pierwszym miesiącu roku Eko Patrol Straży Miejskiej w Toruniu wyjeżdżał do zgłoszeń aż 135 razy. Mróz daje się we znaki nie tylko ptakom wodnym, ale też mniejszym ssakom, które szukają schronienia w mieście.
Czytaj także: Niebezpiecznie na drogach regionu. Potrącenie w Gronowie i wypadek na A1
Ptaki i ssaki w opałach
Najwięcej pracy strażnicy mieli przy ratowaniu ptaków. W styczniu odnotowano 50 takich przypadków.
Pomocy potrzebowały:
- gołębie,
- gawrony,
- dzwońce,
- dzięcioł
- i gęsi.
Na liście uratowanych zwierząt znalazło się też 12 ssaków. Obok saren, które często zapuszczają się na tereny miejskie, strażnicy pomagali rzadszym gatunkom. Wśród ich nietypowych pacjentów znalazła się wydra oraz nietoperz.
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- Zima w Toruniu nie odpuszcza. Kolejny łabędź uratowany z lodu. fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń
- fot. Facebook.com / Patrol Eko Toruń










Akcja policji w Toruniu. Uratowali myszołowa nad Wisłą
17 lutego 2026 @ 08:38
[…] Czytaj także: Łabędź uwięziony na Wiśle. Strażacy i Eko Patrol w akcji […]