Toruński Rower Miejski funkcjonuje po nowemu. Czy działa tak, jak powinien?
Ponad pół roku Torunianie musieli czekać na to, aby móc znowu przejechać się rowerem miejskim. Tym razem w nowej odsłonie, z innym niż wcześniej operatorem i drożej niż w zeszłym roku. Sprawdziliśmy, jak działa Toruński Rower Miejski.
Nowy operator TRM i statystyki wypożyczeń
Z jednośladów można korzystać oficjalnie od 1 czerwca, choć testowo system ruszył w ostatni weekend maja. Do dyspozycji rowerzystów oddano 250 pojazdów rozmieszczonych na 60 stacjach w najistotniejszych punktach miasta. Infrastruktura obejmuje ważne węzły komunikacyjne, ścisłe centrum oraz osiedla mieszkaniowe. Umowa z operatorem, firmą Nextbike Polska, obowiązuje do 2028 r. W ciągu pierwszych pięciu dni odnotowano ponad 1500 wypożyczeń, a konta w systemie założyło blisko 1300 nowych użytkowników. W tym roku z TRM będzie można korzystać do 30 listopada, w przyszłym pojazdy wrócą już 1 marca.
Rowery wyposażono w technologię 4G, która umożliwia precyzyjne śledzenie lokalizacji i sprawne zarządzanie flotą. Partnerami systemu w bieżącym sezonie zostały Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy – grafiki promocyjne obu uczelni zdobią wszystkie pojazdy.
Czytaj także: Plan Ogólny Torunia uchwalony. Co zmieni nowy dokument?
Wyższe ceny za przejazd toruńskim rowerem miejskim
– Trochę szkoda, że podnieśli ceny – uważa jeden z rowerzystów, którego spotkaliśmy na drodze. – Wcześniej można było jeździć przez pół godziny za 25 groszy, a teraz 15 minut kosztuje złotówkę. Z kolei godzinna jazda to już wydatek łącznie 3 zł. Nadal jednak jest to bardziej opłacalne niż kupno jednorazowego biletu MZK.
Aby korzystać z TRM, należy pobrać na komórkę specjalną aplikację przeznaczoną tylko dla Torunia, założyć konto i doładować portfel. Musi się w nim znajdować co najmniej 20 zł. Rower można wypożyczyć na trzy sposoby: skanując kod QR umieszczony na tylnym błotniku, spisując numer pojazdu, który również widnieje z tyłu, albo wybierając odpowiedni jednoślad z listy wyświetlonej w aplikacji. Blokada O-lock z modułem GPS otwiera się automatycznie. Zwrot wymaga jedynie zamknięcia blokady na dowolnej stacji lub w wyznaczonej strefie.
Testujemy nowe rowery w Toruniu. Wrażenia z jazdy i nowości
Aplikacja działa sprawnie, a z wypożyczaniem rowerów nie ma większych problemów, chociaż podczas jazd wykonanych przez naszego dziennikarza jednego pojazdu nie udało się wypożyczyć, blokada się nie zwolniła, ale opłatę pobrano. Poza tym komplikacji nie było. Rowery są sprawne, hamulce umieszczone na kierownicy działają odpowiednio, ale osoby przyzwyczajone do hamowania pedałami muszą przywyknąć do manetek. Jest też mniej przerzutek – trzy zamiast siedmiu.
– Pierwszy bieg jest najlepszy, jeśli ruszamy z miejsca, na przykład gdy czekamy na zielone światło, albo gdy jedziemy pod górę – mówi jeden z rowerzystów. – Drugiego biegu najlepiej używać do takiej spokojnej jazdy na krótkich dystansach. Natomiast gdy trafimy na dobrą drogę rowerową, jak przez stary most, Bulwar lub choćby ul. Polną i chcemy nieco przyspieszyć, można wrzucić „trójkę”. Przy starych siedmiobiegowych przerzutkach te różnice nie były tak wyczuwalne.
Czytaj także: Toruń kręci kilometry. W niedzielę (21.06) rajd rowerowy dla całych rodzin
Ciekawym udogodnieniem jest podziałka wysokości siodełka. Od teraz nie trzeba już tego robić „na oko”, czy raczej „na siedzenie”, można wybrać ustawienie zgodnie z miarką i je potem zapamiętać, by dostosować pojazd do swoich potrzeb.
Torunianie chcą więcej stacji rowerowych
Pojawiają się sugestie, aby zwiększyć liczbę stacji, szczególnie w lewobrzeżnej części Torunia. Radny Koalicji Obywatelskiej Piotr Drążek złożył wniosek o przywrócenie stacji Toruńskiego Roweru Miejskiego w rejonie ulic Artyleryjskiej i Strzałowej.
W poprzednim sezonie cieszyła się ona zainteresowaniem mieszkańców okolicznych osiedli.


22 czerwca 2026 @ 08:41
Co za bełkot byłem w Toruniu teraz i próbowałem wypożyczyć po pierwsze nie da się wypożyczyć dwóch rowerów na jedną aplikację….
Z drugiego telefonu zablokowało nam wpłatę i konto… To znaczy pobrało ale nie przelało na aplikację..
Więc w sumie we dwoje nigdzie nie mogliśmy pojechać co za bzdura…