Stulatki z Kujaw i Pomorza z medalami od marszałka. Wśród nich torunianka
Samorząd województwa uhonorował stuletnie mieszkanki regionu, w tym mieszkającą w Toruniu panią Gertrudę. Choć każda z nich ma za sobą inne doświadczenia, łączy je niesamowita pogoda ducha i siła.
Wojenna młodość i trudne powroty na Kujawy i Pomorze
Życie wyróżnionych seniorek to gotowy scenariusz na film. Ich wczesną młodość brutalnie przerwała II wojna światowa. Zamiast nauki, jubilatki musiały podjąć ciężki wysiłek ponad siły. Doświadczyły m.in. wywózek do pracy do Niemiec oraz pobytu w obozach.
Genowefa Drozdecka trafiła do obozu w Potulicach, gdzie szyła kożuchy dla żołnierzy Wehrmachtu. Z kolei Marianna Piotrowska jako czternastolatka pracowała w fabryce w Kołobrzegu. Po wojnie wszystkie wróciły w rodzinne strony, by od zera budować nową codzienność.
Czytaj także: Nowy żłobek w Toruniu rośnie w oczach. 150 miejsc przy ul. Heweliusza
Z Niemiec do Torunia. Losy Gertrudy Wróblewskiej
Gertruda Wróblewska przyszła na świat w niemieckim Recklinghausen, w polskiej rodzinie. Jej młodość to czas wielkich strat. Podczas wojny straciła ojca, brata oraz cały dorobek rodziny. Mimo traumy, po 1945 roku zdecydowała się na odważny krok. Razem z mężem Zygmuntem wróciła do kraju. Najpierw zamieszkali w Chełmży, by ostatecznie osiąść w Toruniu.
W Toruniu pani Gertruda stworzyła dom, który zawsze był otwarty dla bliskich. Skupiła się na wychowaniu trójki dzieci i budowaniu rodzinnego ciepła. Dziś seniorka jest otoczona liczną rodziną, w tym wnukami i praprawnuczką. Torunianka imponuje energią i pogodą ducha. W wolnych chwilach wciąż chętnie gotuje, szyje i oddaje się ulubionej lekturze.

Marianna Piotrowska – serce kujawskiej wsi
Marianna Piotrowska to postać nierozerwalnie związana z Kujawami. Jej dzieciństwo brutalnie przerwała wojna. Jako zaledwie 14-letnia dziewczynka trafiła na roboty przymusowe do Kołobrzegu. Tam musiała pracować w fabryce. Po zakończeniu wojny natychmiast wróciła w rodzinne strony. W miejscowości Spoczynek wspólnie z mężem prowadziła gospodarstwo rolne.
Pani Marianna przez lata była filarem lokalnej społeczności. Przewodziła kołu gospodyń wiejskich i dbała o tradycje i integrację sąsiadów. Czas najchętniej spędza z rodziną, z którą dzieli się swoim bogatym doświadczeniem.
Czytaj także: 25 lat Walentynek Chełmińskich. Znamy szczegóły jubileuszu
Stulatki z Kujaw i Pomorza: fundamenty rodzin i lokalnych wspólnot
Większość jubilatek poświęciła się wychowaniu dzieci. Irena Brall z bydgoskiego Fordonu wychowała aż dziewięcioro potomków. Przetrwała też tragiczny pożar domu, który w 1973 roku zmusił jej rodzinę do przeprowadzki.
Wiera Pacanowska, która pochodzi z terenów dzisiejszej Ukrainy, osiedliła się we Włocławku. Tam stworzyła dom dla pięciorga dzieci. Mimo swojego wieku, panie wciąż pozostają aktywne. Czytają książki, interesują się historią i cieszą się obecnością licznych wnuków oraz praprawnuków.
– Dobroć i wrażliwość, którymi przez całe życie jubilatki dzieliły się z innymi, niech wracają dziś w postaci troski, ciepła i wdzięczności bliskich. Niech każdy dzień przynosi spokój, poczucie bezpieczeństwa i ludzką serdeczność – życzy stulatkom z Kujaw i Pomorza marszałek Piotr Całbecki.
Kujawy i Pomorze szukają kolejnych stulatków
Samorząd województwa wyróżnia najstarszych mieszkańców regionu kujawsko-pomorskiego od 2018 roku. Medal Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis to symbol podziękowania za ich wkład w historię Polski i regionu.
Urząd Marszałkowski zachęca także rodziny przyszłych jubilatów do kontaktu. Zgłoszenia można wysyłać pod adres e-mail: stulatkowie@kujawsko-pomorskie.pl lub dzwonić pod numer 56 62 18 344. Wspólne świętowanie setnych urodzin stało się ważną tradycją na Kujawach i Pomorzu.


Toruński Rower Miejski: NextBike wygrywa przetarg
10 lutego 2026 @ 10:37
[…] Czytaj także: Stulatki z Kujaw i Pomorza z medalami od marszałka. Wśród nich torunianka […]