Co z anestezjologią i intensywna terapią dla dzieci? Jest apel radnych PiS
Od 9 grudnia nie funkcjonuje Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dzieci w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Zaniepokojeni są mieszkańcy oraz środowisko medyczne. Apel w tej sprawie wystosowali radni Prawa i Sprawiedliwości. Ma on być przyjęty podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta.
Apel jest skierowany do Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. Radni domagają się pilnych działań w celu wznowienia pracy oddziału.
Zamknięcie tego oddziału może rodzić poważne konsekwencje dla życia i zdrowia dzieci z Torunia, ale też całej części naszego województwa – podkreśla radny Adrian Mól z klubu PiS – Do najgroźniejszej sytuacji może dojść np. w przypadku powikłań po zabiegach wykonywanych w szpitalu. W takich przypadkach liczy się każda minuta, a transport dzieci do szpitala w Bydgoszczy może okazać się dramatyczny w skutkach.
Zamknięcie oddziału – co było powodem?
Oddział funkcjonujący w toruńskim szpitalu wstrzymał działalność 9 grudnia. Decyzja ta została uzasadniona względami oszczędnościowymi. Zdaniem radnych PiS jest to trudne do zaakceptowania, szczególnie w sytuacji, gdy stawką jest zdrowie i życie dzieci. Obecnie dzieci wymagające intensywnej terapii przewożone są do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy. Taka sytuacja według twórców apelu naraża młodych pacjentów na niepotrzebne ryzyko, a ich rodziny – na ogromne trudności w organizacji opieki i odwiedzin.
W środę zebrała się Rada Społeczna Szpitala. Było to pierwsze od zamknięcia oddziału oficjalne spotkanie, na którym dyskutowano jego przyszłość.
Po informacje z regionu zapraszamy na nasz bliźniaczy portal pozatorun.pl

