Wieści forteczne: otwarcie Muzeum Twierdzy Toruń w ten weekend. Na “jedynce” praca wre

Box2 Historia Wiadomości
Podczas prac budowlanych w koszarach dokonano odkrycia nieujętej na planach klatki schodowej. Została zrekonstruowana na wniosek Miejskiego Konserwatora Zabytków. Fot. Łukasz Piecyk.

Od 1989 r. toruńskie forty, schrony i obiekty towarzyszące padają ofiarą wandali lub nie mają szczęścia do gospodarzy. Sytuacja pozostaje trudna, ale są też jaśniejsze promyki w tym militarnym krajobrazie w postaci zbliżającego się otwarcia Muzeum Twierdzy Toruń czy odkryć nowych gospodarzy Fortu I.

Pasjonaci Twierdzy nie byli zbyt szczęśliwi, gdy okazało się, że obiektem wybranym na muzeum nie będzie fort, lecz obiekt koszarowy. Budżet przedsięwzięcia wiele tłumaczy. Adaptacja pochłonęła ponad 22 mln zł, z czego 14,4 mln zł pochodziło ze środków europejskich. Dołożyło się również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Niespodzianki w trakcie prac pochłaniały kolejne środki – 400 tys. zł przeznaczono na remont odkrytej podczas prac klatki schodowej. Rozmiar przedsięwzięcia i tak jest znaczny.

– Muzeum Twierdzy Toruń to zaadaptowane na cele muzealne Koszary Bramy Chełmińskiej – podwalnia koszarowa zbudowana w II etapie rozbudowy rdzenia twierdzy, po 1884 r. – tłumaczy Adam Kowalkowski z zespołu Muzeum. – W ramach adaptacji udało się odtworzyć pierwotny układ pomieszczeń (zmieniony po II wojnie) oraz odbudować dwa schrony pogotowia na wale przykrywającym budynek. Oba schrony rozebrano ok. 1921 r. Ciekawostką może być to, że aby wprowadzić do wnętrza jeden z eksponatów, trzeba było rozkuwać ścianę, gdyż nie mieścił się on przez żaden otwór drzwiowy i okienny.

W Koszarach Bramy Chełmińskiej, przeznaczonych dla około 160 żołnierzy, mieściło się także laboratorium amunicyjne. Służyło ono do przygotowywania amunicji dla dział ustawionych na wale przykrywającym budynek. Długi, mierzący 113 m blok koszarowy składa się z trzech skrzydeł, mieszczących 16 komór podzielonych na 26 pomieszczeń. Obiekt zabezpieczono przed ogniem artyleryjskim, wylewając nad sklepieniami pomieszczeń ponad metrowej grubości warstwę betonu, skutecznie chroniącą przed wszelkimi stosowanymi wówczas pociskami. Jedną z form ochrony obiektów fortecznych były rośliny. Stoki fortów obsadzano tymi kolczastymi, takimi jak tarnina, robinia i głóg, a jeśli chodzi o drzewa – sosna czarna. W trakcie adaptacji udało się odtworzyć miniplantację roślin fortecznych. Skoro twierdza, to i będzie co wysadzać… z doniczek!

– Prace remontowo-aranżacyjne trwały od czerwca 2018 r. Miały być zakończone w sierpniu 2020 r., ale czynniki niezależne, również pandemia spowodowały trzymiesięczne opóźnienie – tłumaczy Adam Kowalkowski z Muzeum. – Szczegółów i ciekawostek z muzealnych wnętrz nie zdradzam, o wszystkim będzie można się przekonać podczas otwarcia, na które serdecznie zapraszamy – dodaje.

Otwarcie dla zwiedzających, połączone z piknikiem militarnym, planowane jest na 7 i 8 listopada od godz. 10.00 do 18.00. Należy przygotować się na to, że będzie ono dostosowane do obostrzeń, jakie niesie ze sobą wprowadzenie „strefy żółtej” w związku z pandemią koronawirusa.

Dobre wieści płyną również z Fortu I. Ekipa wolontariuszy pod przewodnictwem Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcyjnej „Rex” nabrała nowej energii w działaniu. Na Forcie przy ul. Winnej doszło do zasadniczego poruszenia. Poruszył się po raz pierwszy od wielu lat most zwodzony, który prowadzi do wnętrz obiektu. Odrdzewiony i nasmarowany mechanizm zadziałał dzięki sile mięśni kilkunastu osób. To niejedyna przedwojenna machina, która przeżywa swój renesans na tzw. jedynce.

– Przed chwileczką byliśmy na dole, gdzie przekuliśmy szyb tej windy – relacjonował 12 września tego roku Robert Kęsy, toruński znawca fortyfikacji. – Dziś po południu udało się nam przekuć i tę ściankę. Naszym oczom ukazały się pozostałości górnej części windy. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że ona może działać. Te mechanizmy działają do dzisiaj – mówił, pokazując na poruszające się lekko ogromne koło zębate. – Po tylu latach, od oddania fortu do użytku w 1892 r., to działa i jest w bardzo dobrym stanie.

Chodzi o zachowaną i zamurowaną, w czasach, gdy fort nie pełnił już militarnych funkcji, windę amunicyjną. Jej koła zębate kręcą się jak za Kaisera Wilusia. Fort I dostępny jest do zwiedzania w każdy weekend o godz. 11.00, 13.00 i 15.00. Wstęp za przysłowiowe „co łaska” do puszki, przeznaczone na prace remontowe we wnętrzach fortu.

Ze względu na wprowadzone obostrzenia sanitarne niestety nie odbędą się: planowany piknik militarny, pokazy, występy zespołów muzycznych oraz pozostałe przygotowywane atrakcje. Na zainteresowanych czekać będzie jednak pięciu przewodników, którzy będą oprowadzać po obiekcie. Każdy z nich będzie mógł oprowadzić grupę składającą się maksymalnie z czterech osób. Oznacza to, że w danej chwili na terenie muzeum będzie mogło przebywać maksymalnie dwudziestu zwiedzających. By uniknąć problemów, ruchem gości przed budynkiem kierować będą pracownicy obsługi i wolontariusze. Liczymy na Państwa wyrozumiałość i w przypadku dużego zainteresowania cierpliwe oczekiwanie na swoją kolej oraz przestrzeganie zasad bezpieczeństwa tj. zachowanie bezpiecznych odległości oraz zasłonięcie ust i nosa. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Informujemy także, że ewentualna uroczysta impreza (jeśli pozwoli na to sytuacja w kraju i na świecie) odbędzie się na wiosnę 2021 roku.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *