Współdzielenie, czyli jak najefektywniej korzystać z dóbr w inteligentnych miastach

Smart cities
fot. ilustracyjne/pixabay

Inteligentne miasta to takie, w których nic się nie marnuje. Są przyjazne środowisku i oszczędne, ale jednocześnie zapewniające swoim mieszkańcom pełnię usług. Aby efektywniej wykorzystywać zasoby, smart city tzw. sharing economy. Czym jest i na czym polega ekonomia współdzielenia?

Sharing economy to – najprościej mówiąc – polega na współpracy między ludźmi. To wzajemne wymienianie się zasobami tak, by jak najefektywniej je wykorzystać. 

– Zjawisko ekonomii współdzielenia to obecnie dynamiczny ruch oferujący nowe modele współpracy i sposobu życia, takie jak wspólna konsumpcja czy też użytkowanie, wspólna produkcja, współfinansowanie i pozyskiwanie środków na inwestycje oraz dzielenie się know-how. Można zatem stwierdzić, że następują zmiany w stylu życia społeczeństw, gdyż w odmiennym modelu człowiek postrzegał rzeczywistość jako indywidualny sposób egzystencji i zaspokajania własnych potrzeb. Współdzielenie odzwierciedla współtworzenie miasta przez jego mieszkańców i dlatego jest niekwestionowanym narzędziem kreowania miast inteligentnych. Sharing economy pozwala na rozbudowę potencjałów miasta inteligentnego, a głównym zadaniem włodarzy miast jest dążenie do zmiany zachowań komunikacyjnych – tak sharing economy opisuje Konrad Henryk Bachanek w publikacji “Gospodarka współdzielenia w koncepcji smart city”.

Sharing economy to wspólne korzystanie z dóbr, bez konieczności przekazania praw własności. Innymi słowy, to racjonalizacja wykorzystania zasobów. Użytkownicy nie kupują towarów bezpośrednio, dzięki czemu oszczędzają czas i pieniądze.

Ekonomia współdzielenia może być realizowana na wielu płaszczyznach. Sprawdzi się w biznesie, gdzie na zasadach wspólnotowych można oprzeć tworzenie usług, jak i w transporcie, energetyce, produkcji żywności i dóbr, a także nauki. 

– Współdzielenie najlepiej funkcjonuje w społecznościach lokalnych, „na krótkich dystansach”. Żywnością, rowerami, powierzchniami użytkowymi możemy dzielić się wtedy, gdy są dostępne i to nie tylko w sensie cyfrowym – o jedno kliknięcie, ale fizycznym – tzn. są blisko i gotowe do użycia. Dlatego miasta tworzą sprzyjające środowisko dla rozwoju sharing economy – twierdzi Sabina Kauf w publikacji “Ekonomia współdzielenia (sharing economy) jako narzędzie kreowania smart city”.

Dobrym przykładem ekonomii współdzielenia są chociażby platformy crowdfundingowe, dzięki którym wspólnymi nakładami można zrealizować dany cel społeczny. Innym przykładem są wypożyczalnie samochodów, dzięki którym nie trzeba posiadać samochodu na własność, by z niego korzystać. 

Sharing economy ma więc wiele zalet, ale wykorzystanie pełni jego potencjału zależy też od tego, czy będą istniały odpowiednie warunki oraz czy świadomość społeczna będzie na tyle duża, by idea ta była wykorzystywana w praktyce. Z niej już tylko krok do smart city.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.