Pod petycją jest już przeszło tysiąc podpisów. To jednak na nic. Kultowa budka z lodami i goframi zniknie!

Box2 Wiadomości
fot. www.petycjeonline.com

W niedzielę zrobiło się głośno wokół planów likwidacji budki z lodami i goframi przy ul. Dziewulskiego. Powstała petycja, pod którą znalazło się już ponad tysiąc podpisów. Wszystko wskazuje, że tego miejsca nie da się już ocalić i w jego miejsce powstanie parking dla aut.

Informacja o tym, że z ul. Dziewulskiego 21A ma zniknąć kultowa budka z lodami i goframi w niedzielne popołudnie prędko się rozniosła po kilku toruńskich grupach na Facebooku. Prędko powstała petycja przeciwko likwidacji tego punktu. Podpisało się pod nią już przeszło tysiąc osób.

Pierwsze kroki w tej sprawie skierowaliśmy dziś do toruńskiego magistratu. Tam prędko ustaliliśmy, że właścicielem terenu pod budką nie jest miasto, lecz spółdzielnia mieszkaniowa Rubinkowo. Drogowcy zaś nie planują w tym miejscu budowy miejsc parkingowych.

Jak czytamy w petycji, dzierżawca, który prowadzi budkę z lodami i goframi, wynajmuje ten punkt od 27 lat. Teraz ten budynek ma zostać rozebrany, bo w jego miejscu planowany jest parking. Skorzystają z niego m.in. klienci pawilonu handlowego przy ul. Dziewulskiego.

„Dla wielu mieszkańców Rubinkowa II jest to smak dzieciństwa, ale i jedyne miejsce gdzie można zjeść deser, rurki z bitą śmietaną, gofry czy lody z automatu”- czytamy w internetowej petycji.

Oprócz internetowej petycji dzierżawca lokalu na własną rękę zbiera podpisy przeciwko likwidacji budki. Jej losy są już jednak przesądzone. Od spółdzielni mieszkaniowej Rubinkowo otrzymaliśmy obszerne wyjaśnienie w tej sprawie. Poniżej publikujemy je w całości:

Spółdzielnia realizując decyzje Walnego Zgromadzenia jak również Rady Nadzorczej jest zobowiązana do podejmowania działań w kierunku poprawy komunikacji na całym osiedlu oraz stanu chodników, placów i infrastruktury drogowej.

W poprzednich latach systematycznie dokonywano zmiany w komunikacji wokół pawilonów usługowo-handlowych na terenie Rubinkowa. W roku ubiegłym wykonano dojazdy i parkingi wokół pawilonu przy ul. Rakowicza 4 (Przychodnia lekarska) oraz zakończono przebudowę dróg i parkingów przy pawilonie Łyskowskiego 29/35. Tam wypowiedziano dzierżawę terenu 7 posiadaczom pawilonów, budek handlowych i kiosków. Wykonano szereg prac związanych z nową organizacją ruchu drogowego. Powstały nowe miejsca postojowe, nowe drogi osiedlowe, chodniki, oświetlenie.

W tym roku kontynuujemy poprawę infrastruktury drogowej, tym razem wokół pawilonów usługowo-handlowych przy ul. Dziewulskiego 21 i Dziewulskiego 23. Wypowiedzieliśmy umowę dzierżawy gruntu trzem użytkownikom. Jeden z dzierżawców skorzystał z propozycji Spółdzielni zmiany miejsca lokalizacji kiosku handlowego.

Dzierżawca tzw. budki z lodami również otrzymał możliwość zmiany lokalizacji nie złożył na razie do Spółdzielni propozycji nowej lokalizacji kiosku.

Na marginesie należy zaznaczyć, że kiosk przy ul. Dziewulskiego funkcjonuje na podstawie umowy dzierżawy terenu zawartej na czas nieokreślony, a każdej ze stron przysługuje prawo rozwiązania tej umowy za uprzednim trzy miesięcznym wypowiedzeniem. Z takim też terminem Spółdzielnia wypowiedziała tą umowę.

Dzierżawca terenu pod kiosk z lodami i goframi nie powinien być zaskoczony wypowiedzeniem umowy dzierżawy, gdyż już w 2013 roku otrzymał od Rady Nadzorczej Spółdzielni pismo, w którym poinformowany został, że umowa dzierżawy gruntu może zostać wypowiedziana w każdym czasie i że nastąpią działania Spółdzielni w kierunku poprawy komunikacji w tym rejonie.

Dzierżawca miał zatem 6 lat na możliwość ulokowania swej działalności w lokalach użytkowych, jakimi dysponuje Spółdzielnia w pawilonie handlowym przy ul. Dziewulskiego 21 ewentualnie po drugiej stronie ulicy Dziewulskiego 12, jednak nie przejawiał żadnej inicjatywy w tym zakresie.

Negatywny odbiór przez dzierżawcę gruntu pod kiosk z lodami zmian, które dokonują się w zasobach Spółdzielni nie może wpływać na realizacje zadań postawionych przez organy Spółdzielni.

W istniejącej sytuacji Spółdzielnia Mieszkaniowa Rubinkowo ma pełne prawo decydowania o umiejscowieniu lokali na jej gruntach i realizowania planów inwestycyjnych dotyczących dróg i chodników, za których stan ponosi odpowiedzialność.

Wszystko zatem wskazuje, że już wkrótce po kultowej budce pozostaną tylko wspomnienia. I mnóstwo sentymentalnych i pełnych emocji komentarzy: „Ten punkt jest tam tyle lat, miałem 10 lat, to chodziło się tam na gofry”. „To miejsce jest właściwie kultowe. Ostatnie chyba na całym Rubinkowie. Zawsze jak przejeżdżam Dziewulskiego, spoglądam i cieszy mnie ten nostalgiczny widok”.

„Chodziłam tam ja na pyszne lody i rurki, chodziły tam moje dzieci na rurki, lody i gofry najlepsze na Rubinkowie, a teraz wyrzucają naszą budkę kosztem parkingu, szok i niedowierzanie”. „Budka ma zostać. Trzymam kciuki”. „Boże, jedyne lody na Rubinkowie takie pyszne z maszyny… I ja, i moje dzieci uwielbiamy ten smak. Na pewno jutro podejdę podpisać listę. Masakra jakaś, co się dzieje. 30 lat stoi budka, a teraz komuś przeszkadza. Mniej hipermarketów” – piszą kolejni oburzeni mieszkańcy Torunia.

Macie dla nas temat? Coś wymaga interwencji? Czekamy na Wasze sygnały na redakcja@tylkotorun.pl. Chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w Toruniu? Polub nas na Facebooku.

Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

12 thoughts on “Pod petycją jest już przeszło tysiąc podpisów. To jednak na nic. Kultowa budka z lodami i goframi zniknie!

  1. W czyim imieniu działa rada nadzorcza? Tak, jak w innych spółdzielniach mieszkaniowych – w imieniu zarządów, a nie mieszkańców. Kliki, koterie i realizacja działań obliczonych na poklask części mieszkańców. W mojej spółdzielni też rządzi lobby parkingowo-betonowe. To wszystko nazywa się „inwestycje dla dobra mieszkańców”, tylko tak się składa, że ci, którym nie odpowiadają te rzekome modernizacje, itp, nie maja głosu, choćby głośno krzyczeli.

  2. To prawda, przy ulicy Lyskowskiego tez byly kultowe budki. Teraz jest ladny parking, chodniki. Zastanawiam sie tylko ilu z tych ludzi ktorzy tak murem staja za ową budką zagladalo tam choc raz w tygodniu na te, cytuje, „pyszne kultowe lody gofry…” Daje sobie reke uciac ze nawet nie 10%.
    Poza tym wlasciciel faktycznie powinien skorzystac z innej proponowanej lokalizacji w sasiedztwie obecnej a nie teraz robic dymy i petycje.

  3. Ważniejsze jest to aby ktoś miał gdzie samochód zostawić gdy idzie na zakupy niż ktoś kto płaci podatki, opłatę za dzierżawę i zarabia na życie.

  4. Mieszkam na R1 ponad 30 lat,z okna widzę parking na Łyskowskiego 29/35,kwiaciarnia jak stała tak stoi,sklepik przy przystanku jak stał tak stoi,był jeszcze kiosk ale nie ma go już dawno,przy przychodni na Rakowicza kiosku nie ma już dawno a innych punktów handlowych tam nie było więc pytam jakie 7 podmiotów dostało wypowiedzenie kosztem parkingu,śmiech na sali,zabieracie dzieciom górki,place zabaw,budki z lodami kosztem parkingów,żenada za chwilę z Rubinkowa będzie betonowo-parkingowa wieś,jeste wściekła 🙁

  5. W spółdzielni działa jakiś maniak samochodowy – po 30 latach – „zaginęło ” przejście dla pieszych ( został ” ślepy chodnik ” bo zrobiono miejsca parkingowe . Ktoś zapomina że są także piesi ! Mamy chyba swoje prawa ? Czy możemy tylko robić opłaty i nie mamy nic do powiedzenia ? Wracając do domu miło jest na chwilę gdzieś usiąść i zjeść loda lub gofra , a nie biec do domu bo na horyzacie tylko parkingi .

  6. Co to znaczy „kultowa” budka? Mylicie pojęcia w odniesieniu do starego pawilonu, który jak każda stara konstrukcja musi w końcu zniknąć. Duża część tych „kultowych” to straszące rudery.
    Inna sprawa, to nowe lokalizacje dla małego biznesu – tu jest miejsce na naciski na spółdzielnie i administracje.

  7. Jeżeli brak ci budki to poszukaj lepszej, Zastanów się czy bezpieczeństwo w poruszaniu się po terenach spółdzielczych jest ważniejsze o d jednego loga to gratuluję postawy. Budka powstała jako obiekt tymczasowy bez żadnych umocowań prawnych a w każdej chwili mogła być zlikwidowana. Dlaczego to tak długo trwało i oraz czyim i jakim kosztem. Po 30-tu latach potrzeby i preferencje się zmieniły. Nie ma żadnych wątpliwości, ze potrzeby osiedla w zakresie miejsc postojowych znacznie wzrosły i brak miejsc postojowych w tym rejonie stanowi poważny problem. Niech ktoś ujawni ile kosztuje dzierżawa grunty po tym kioseczkiem a ile koszty gruntu i przyległej infrastruktury. Remont tej okolicy jest potrzebny i bunt jednego właściciela nie może stawić żadnej racjonalnej przeszkody. Skoro dzierżąca terenu na którym posadowiony jest kiosk otrzymał propozycję innej lokalizacji, to traktować należny jako ukłon w jego stronę i to docenić.

  8. Działania spółdzielni idą w dobrym kierunku. Interes członków spółdzielni ponoszących koszty jej utrzymania nie może promować indywidualistów (zyski bez realnych kosztów) z poza jej obszaru. Brawo spółdzielnia. Tak trzymać
    Wreszcie ktoś w spółdzielni otworzył oczy, że pożytki z dzierżawy terenu ograniczają koszty eksploatacji na naszych mieszkań i nie muszą „dorabiać” wszelkiego rodzaju cwaniaków działających na prywatnym terenie i faktycznie nas – mieszkańców „dojących” dla własnych ekonomicznych celów. Podkulić „ogon” i skorzystać z przedstawionej oferty albo przyjąć na siebie wszystkie mandaty nakładane przez służby porządkowe za postój pojazdów poza wyznaczonymi miejscami postojowymi.

  9. Pytanie dlaczego nikogo nie oburza fakt bezumownego korzystania z terenu spółdzielni i osiągania indywidualnych korzyści – oczywiście finansowych. bez obrażania, ale komu i za ile taka obskurna budka służy? Ile ten dzierżawca terenu pod budkę o charakterze tymczasowym wnosi do spółdzielni – opłata za dzierżawę terenu ( wyłącznie po obrysie budki) musi być symboliczna, bo tak bardzo o nią walczy. 30 lat, a może i więcej na dzierżawę kosztów kawałka własności wszystkich spółdzielców i przeżytek poprzedniej epoki mają brać górę nad racjonalnością korzystania z dóbr spółdzielców mija się chyba z potrzebami i aktualnymi potrzebami mieszkańców. Analizując życie i zmieniające się potrzeby i preferencje tych potrzeb, choćby z bezpieczeństwem przemieszczania się, ale również parkowania pojazdów ( wskaźniki liczby stanowisk postojowych w stosunku do liczby mieszkań stale wzrastają – bo taka jest potrzeba). Może myślący członkowie organów zarządzających spółdzielnią powinni wprowadzić zakazy wjazdu na teren osiedla pojazdom nie należącym co swoich członków. Korzystać z rozwiązań stosowanych przez władze miasta i innych prywatnych właścicieli przez montowanie parkomatów i udział „innych w utrzymaniu terenów wspólnych. Osiedla starzeje się jak i jego mieszkańcy ale to na ich barkach pozostaje wyłączne finansowanie utrzymania terenów, w tym użytkowanych wyłącznie lub w przeważającej części przez czerpiących zyski. Czy tak powinno być? Może to w końcu należy zmienić? Mamy więc temat dla władz spółdzielni? Działania tych władz idą w dobrym kierunku, ale musimy je popierać w naszym indywidualnym interesie. Żadne dąsy nie mogą w tym przeszkadzać w końcu są oni z naszego wyboru dla realizacji naszych celów i interesów. Proszę nadal o konsekwentne działania dla realizacji tych celi.

  10. Budka z Lodami to chyba ktoś z wspaniałej naszej spółdzielni kochanej. Od kad przyjeżdżałem do Torunia zawsze byłem na lodach w tej budce. Teraz od kilku lat widzę ją z okna i chodzę na lody z moim synem. Spółdzielnia myśli tylko o swoich korzyściach, podnoszą czynsz bo wykazują stratę. Z drugiej strony ciekawe ile zarabiają w Naszej Spółdzielni za Nasze pieniądze. Czy ktoś mnie jako członka spoldzielni pytał się czy ta budka mi przeszkadza? Nie kojarzę takiego faktu. Więc robią sobie co chcą. Może niedługo zlikwidują wszystko. Niech też wezmą się za kioski obok przystanku, a i koło Biedronki jest trochę zieleni też tam można parking zrobić.
    Banda przygłupów ze spółdzielni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *