„To szansa, by odsunąć PiS od władzy”. Koalicja Obywatelska komentuje sondaże

Box2 Wiadomości Wybory 2019
Fot. Łukasz Piecyk

– Drugie miejsce to bardzo dobry wynik. Mam nadzieję, że najbliższe dni dadzą szansę na to, by Prawo i Sprawiedliwość odsunąć od władzy – mówił tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Tomasz Lenz, jedynka na liście Koalicji Obywatelskiej. Według pierwszych informacji, PiS zdobył 43,6 proc. głosów, KO – 27,4 proc.

Na sondażowe wyniki kandydaci do Sejmu z Koalicji Obywatelskiej czekali w biurze poselskim przy ul. Żeglarskiej.

REKLAMA

– Jeżeli te wyniki się potwierdzą, polski Parlament będzie bardzo zróżnicowany – podkreślał Tomasz Lenz. – Poczekałbym jednak na oficjalne dane z Państwowej Komisji Wyborczej, bowiem sondażowe wyniki w ostatnich latach znacznie odbiegały od tego, co przedstawiła finalnie PKW. Dziś nie wiemy, jak będzie wyglądała parlamentarna większość. Patrząc na Jarosława Kaczyńskiego w telewizji, widzę, że nie ma wesołej miny. Liczne obietnice, miliony przekazane na propagandę w telewizji publicznej nie dały PiS-owi takie wyniku, jakiego się spodziewał. Mam nadzieję, że najbliższe dni dadzą szansę na to, by odsunąć PiS od władzy.

Podsumowując ostatnie tygodnie kampanii lider listy KO w okręgu toruńsko-włocławskim podziękował mieszkańcom, kandydatom, wolontariuszom, sztabowi, a także wspierającemu działania KO marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu, obecnemu w niedzielny wieczór w sztabie przy ul. Żeglarskiej.

– Pięć ugrupowań w Parlamencie niczego dobrego nie wróży – mówił marszałek Całbecki. – Będzie bardzo trudno skonstruować zwycięzcy większość. Rozpoczną się długotrwałe negocjacje.

Jak podkreślił Piotr Całbecki, jest przekonany, że w województwie kujawsko-pomorskim Koalicja Obywatelska uzyska bardzo dobry wynik.

– Widziałem dużą przychylność mieszkańców do naszego ugrupowania, do programu, z jakim wyszliśmy – mówił.

Z uśmiechem na twarzy wynik przyjęła Iwona Hartwich, „trójka” na liście KO.

– Jeszcze nie wiem, czy zdobyłam mandat, ale jeżeli tak się stanie, zamierzam w Sejmie walczyć o podstawowe rzeczy, które należą się osobom niepełnosprawnym – mówiła Hartwich. – Nie żałuję wzięcia udziału w wyborach – było warto. A jak się nie uda? Nie składam broni. W dalszym ciągu do załatwienia jest wiele spraw i o to będę walczyła.

Iwona Hartwich, po ostatnim proteście Rodziców Osób Niepełnosprawnych w Sejmie, ma zakaz wstępu do Parlamentu.

– Co będzie jak się dostanę? Myślę, że zakaz ten zostanie zniesiony – dodaje z uśmiechem.

Pierwszy raz w historii do Sejmu mają szansę wejść kandydaci Partii Zielonych.

– Istotną sprawą jest, ile KO otrzyma głosów – dodaje kandydat na posła Sylwester Jankowski. – Emocje tego wieczoru są ogromne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *