Korolko: „Wierzę w to, że lista Koalicji Europejskiej zwycięży w tych wyborach”

Box2 Fotogalerie Wiadomości Wybory 2019
fot. Łukasz Piecyk

Michał Korolko, nr 5 na liście Koalicji Europejskiej do europarlamentu, zapowiedział na dzisiejszej konferencji prasowej w Izbie Przemysłowo-Handlowej, że będzie zabiegał w Brukseli o to, żeby przedsiębiorstwa z regionu mogły szerzej korzystać z pieniędzy unijnych.

Miejsce konferencji prasowej Michała Korolki – siedziba Izby Przemysłowo-Handlowej – nie była przypadkowa. Podczas niej była bowiem mowa o tym, co zrobić, żeby przedsiębiorcy w większym stopniu korzystali z funduszy europejskich w kolejnej perspektywie unijnej.

REKLAMA

Korolko wskazał, że przedsiębiorcy z regionu obecnie uzyskują wsparcie głównie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Z unijnego programu Horyzont 2020, w którym była pula ponad 70 mld euro, skorzystało z naszego województwa zaledwie siedmiu beneficjentów, a w kraju – 85.

W kolejnym programie – Horyzont Europa – który będzie realizowany po 2021 r., do rozdysponowania będzie prawie 100 mld euro. Co zrobić, żeby z nich skorzystać? To wsparcie może trafić jedynie na projekty zgłoszone przez międzynarodowe konsorcja. Firmy z regionu powinny zatem znaleźć partnerów za granicą. Jak w przypadku uniwersytetów, nie ma z tym problemu, tak w przypadku firm jest znacznie trudniej.

– Firmom taka międzynarodowa współpraca przychodzi trudniej – mówi Korolko. – Osobiście widzę potrzebę, żeby to zmienić, żeby firmy mogły łatwiej starać się o pieniądze unijne. Należy zbudować system wsparcia, w który będą zaangażowane instytucje otoczenia biznesu: Izba Handlowo-Przemysłowa i Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego. One ułatwiałyby kontakt z partnerami zagranicznymi. Jest to realna potrzeba, nie tylko postulat wyborczy.

Według Korolki w przyszły Regionalny Program Operacyjny powinien premiować te firmy, które w pierwszej kolejności ubiegają się o fundusze bezpośrednio w Brukseli. – Te, które zostaną pozytywnie ocenione, ale dostana pieniędzy, powinny bez ponownej oceny w pierwszej kolejności być finansowane z RPO – mówi Korolko. – To powinno także zachęcić przedsiębiorców, żeby aplikować o te pieniądze.

– Wiele małych i średnich firm nie ma aparatu, który umiałby zaabsorbować fundusze unijne – mówi Henryk Dulanowski, prezes IP-H. – Ktoś musi przygotować wniosek, rozliczyć go i pilotować. Od pomocy przedsiębiorcom są takie instytucje, jak TARR i IP-H. Czy możemy z Unii Europejskiej więcej wyciągnąć? Oczywiście. W Brukseli muszą się jednak fachowcy, którzy przekażą informacje, co jest do wzięcia, jak można to wziąć, w jaki sposób można swoją działalność zdynamizować.

IP-H chce łączyć w naszym regionie małe firmy czy startupy z dużymi firmami. – Na terenie regionu toruńskiego mamy wcale niemało silnych firm – mówi Dulanowski. – Mamy takie marki jak Neuca, Apator, TZMO. Chcemy wspomóc tych małych, korzystając z siły potencjału dużych firm. Dla małych firm ważna jest stabilność zamówień. Zamówienia mogą dawać ci duzi, którzy mają pieniądze, badania, wiedzę, co jest potrzebne i lepiej penetrują rynek. Instytucje otoczenia biznesu są także od tego, żeby być łącznikiem między tymi dużymi a małymi.

To była ostatnia konferencja prasowa Korolki, nr 5 na liście Koalicji Europejskiej do europarlamentu. – Wierzę w to, że lista Koalicji Europejskiej zwycięży w tych wyborach – mówi kandydat. – Najbardziej niepokoją mnie sondażowe wyniki Konfederacji, bo tworzą ją ugrupowania eurosceptyczne. Staram się zawsze to powtarzać, że głosując na eurosceptyków, głosujemy na to, żeby ograniczyć fundusze europejskie dla Polski.

Wojciech Giedrys
Dziennikarz, redaktor wydań "Tylko Toruń" i działów on-line serwisów tylkotorun.pl i pozatorun.pl. Od 1999 r. w Toruniu.
http://fb.me/wojciech.giedrys

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *