Dary natury od lasu. Rusza sezon na grzyby

Jesienne ciepło i dużo wilgoci sprzyja rozwijaniu się grzybni w leśnej ściółce. Owocem – a raczej owocnikiem grzybni są zbierane przez nas leśne rarytasy. W grzybach pod kapeluszem znajdują się ogromne liczby zarodników, które służą im do rozmnażania. Ich wysyp następuje co roku. Masowy pojaw – nie zawsze. Czy nadchodząca jesień będzie łaskawa dla miłośników grzybobrania? Czas, a raczej pogoda pokaże.

Grzyby mają swoje odrębne królestwo. Są powszechnie wykorzystywane do konsumpcji. Dzięki drożdżom pieczemy, dzięki penicylinie – leczymy się z chorób lub na odwrót – chorujemy na alergie, grzybice. To one jako pierwsze pojawiają się po wybuchach wulkanów czy po klęskach ekologicznych, jak np. w Czarnobylu. Swoim działaniem przekształcają otaczające środowisko. Wszystko, co zamiera w lesie, grzyby rozkładają na mniejsze elementy, przyswajalne dla innych organizmów. W ten sposób zamykają cykl w przyrodzie. Dzięki nim nic w przyrodzie się nie kończy, ale krąży. Grzyby pojawiają się także przy okazji sadzenia drzew.

Leśnicy hodują młode drzewa z zebranych wcześniej nasion. W tym celu szczepią ziemię, w której rosną sadzonki, specjalnym grzybem: włośnianką rosistą – wyjaśnia Nadleśnictwo Dobrzejewice. – Dzięki temu sadzonki z Gospodarstwa Szkółkarskiego Bielawy – szkółki kontenerowej z Torunia, należącej do Nadleśnictwa Dobrzejewice, wykorzystywane są do „zadań specjalnych”. Takie zaszczepione sadzonki drzew służą do obsadzania szczególnie trudnych terenów, wydm śródlądowych czy terenów po klęskach żywiołowych, nie tylko z terenu Pomorza i Kujaw.

Zbieranie grzybów w polskich lasach można traktować jako sport narodowy. Tradycja grzybobrania jest bardzo podobna u naszych sąsiadów: Czechów, Słowaków, Ukraińców. Grzybobranie należy do tradycji narodów słowiańskich, którą kultywują od wieków. Wiedza o grzybach przekazywana jest od pokoleń.

W Polsce nie występują praktycznie żadne ograniczenia dotyczące zbierania grzybów. A jak jest w Europie?

W Niemczech lub Wielkiej Brytanii pojedyncza osoba zebrać może tylko określoną ilość grzybów (do 1,5-2 kg). W Belgii czy Holandii ich zbieranie jest w większości regionów albo w całym kraju w ogóle zakazane. Obok limitów ilościowych istnieją także czasowe, jak choćby w Austrii. We Francji nawet za grzybobranie w lasach publicznych trzeba słono zapłacić, a owocniki zachować można tylko do użytku własnego – opisuje przedstawiciel nadleśnictwa.

Sporo grzybów jest w Norwegii, jednak tam nie są one zbierane, gdyż nie smakują mieszkańcom.

Ponieważ większość naszych lasów to Lasy Państwowe, mamy do nich swobodny wstęp, możemy także bez ograniczeń korzystać z darów leśnego runa – grzybów czy także jagód.

Należy jednak pamiętać, że nie wolno zbierać grzybów w niektórych częściach lasu, gdzie jest stały zakaz wstępu, np. w ostojach zwierzyny – jak czytamy w ustawie o lasach.

Nie wolno ich także zbierać na obszarach chronionych: w rezerwatach i parkach narodowych.

Leśnicy po okresie grzybowym zbierają i wywożą tony śmieci pozostawionych w lesie. Las to nie śmietnisko. Zwracajmy uwagę na czystość i utrzymanie porządku, jaki pozostawiamy po wizycie w lesie. W lesie należy zawsze mieć „oczy dookoła głowy” i trzeba być świadomym możliwych zagrożeń jakie występują w lesie. Chodzi tu o upadki zwisających gałęzi z wysokości czy inne nieprzewidywalne złamania się drzew. Pamiętać należy także, że nie zbieramy gatunków grzybów, których nie znamy