Najdziwniejsze zwierzęta na ulicach miasta. Rekordowa liczba interwencji Patrolu Eko

Interwencje
fot. pixabay

Toruński Patrol Eko funkcjonuje już od kilku lat. W czerwcu na funkcjonariuszy czekało wiele pracy. W przeciągu ostatniego miesiąca interweniowali aż 250 razy udzielając pomocy różnym zwierzętom, w tym egzotycznym.

Węże, żmije, gady – zwierzęta te coraz częściej pojawiają się w Toruniu. Nie występują one w polskich warunkach, jednak często zostają sprowadzane do miasta. Niejednokrotnie uciekły hodowcom, przechwycił je Patrol Eko.  

-Ostatnio patrol spotkał się z przypadkiem Legwana, dużej jaszczurki – informuje Adam Kowalski z zespołu ds. profilaktyki i komunikacji społecznej Straży Miejskiej w Toruniu. – Spacerował po parku, następnie przeniósł się na plac zabaw. Dzieci bardzo się przestraszyły, została wezwana straż. Gad uciekł hodowcy z mieszkania do pobliskiego parku.

Mężczyzna mieszkał na parterze. Legwan uciekł przez uchylone drzwi od balkonu. Zwierzę wyglądało bardzo groźnie, ale rzeczywistości jest ono roślinożerne, nie mogło zrobić nikomu krzywdy. Mundurowi odłowili legwana i oddali go w fachowe ręce. Odbyły się poszukiwania właściciela. Niedługo po zdarzeniu hodowca znalazł się i odebrał zwierzę.

Interwencje najczęściej dotyczą ptaków. Są to najczęściej kaczki, gołębie, wrony, sroki, dzięcioły. Zeszły miesiąc był rekordowy pod względem zwierząt. Odnotowano ponad 250 zgłoszeń dotyczących pomocy dla zwierząt. Każde zgłoszenie zakończyło się interwencją Patrolu Eko. Funkcjonariusze mają mnóstwo pracy.

-W czerwcu odnotowany został również przypadek wtargnięcia do domu torunianki węża – mówi Adam Kowalski. – Jak się okazało był to wąż zbożowy, niewystępujący w Polsce na wolności. W zeszłym tygodniu natomiast znaleziony został zaskroniec. Funkcjonariusze przyjeżdżają również często po żółwie.

Do przygarniętych przez eko-patrol zwierzaków w zeszłym miesiącu dołączył borsuk. Prócz niego zgłoszenia dotyczyły jeży, wiewiórek, czy nawet grzywacza.

-Dwa miesiące temu spotkaliśmy się również z nietypową sytuacją – dodaje Adam Kowalski. – Z hodowli zwierząt w pobliżu Lubicza uciekło stado norek amerykańskich. Najprawdopodobniej ktoś otworzył klatkę ze zwierzętami. Spośród tysiąca łasicowatych ssaków jedna powędrowała do Torunia, konkretnie na Rubinkowo. Odnaleźli ją lokalni mieszkańcy i zawiadomili patrol. Zwierzę zostało przechwycone i objęte fachową opieką. Reszta z uciekinierów według hodowców miała niestety marne szanse na przeżycie.

Patrol Eko funkcjonuje w Toruniu od kilku lat. Dysponuje własnym pojazdem, posiada specjalistyczne wyposażenie, m. in. sprzęt do odławiania zwierząt. Są to specjaliści, którzy ukończyli szkołę weterynaryjną. Wiedzą jak działać w poszczególnych sytuacjach, potrafią rozróżnić setki gatunków zwierząt.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *