Sesja: „Umowy spisujemy na złe czasy, a nie na dobre”. Kontrowersje w sprawie parkingu przy Bulwarze Filadelfijskim

Box2 Wiadomości
Parking ma zostać w przyszłości przekazany na własność Polskiego Związku Motorowego. Tryb procedowania uchwały wzbudził kontrowersje. Fot. Łukasz Piecyk.

W ubiegłym tygodniu prezydent Michał Zaleski podczas konferencji prasowej poinformował o projektach uchwał na nadchodzącą sesję. Jedną z nich miało być wyrażenie zgody przez radnych na bezprzetargowe wydzierżawienie parkingu znajdującego się na Bulwarze Filadelfijskim w pobliżu filaru mostu drogowego na kolejne dwa lata. Ostatecznie uchwała wyglądała inaczej.

O sprawie pisały już toruńskie „Nowości”. Podczas przygotowywania do obrad dzisiejszej sesji doszło do zmiany w proponowanej treści uchwały. Obok dzierżawy pojawiła się promesa przekazania prawa własności na rzecz dotychczasowego gospodarza przymostowego parkingu.

Tak dziś wyglądał nagłówek proponowanej uchwały. Źródło UMT.
A po kliknięciu otwierała się taka treść. Źródło UMT.
Brak opisu.
Tymczasem radni, którzy nie byli obecni na Komisji Gospodarki Komunalnej do rana dysponowali dawną treścią uchwały. Źródło UMT.

Do tej pory był on dzierżawiony przez Polski Związek Motorowy w ramach umowy obejmującej ostatnie 20 lat, która kończy się w grudniu 2020. Na dzisiejszej sesji ta współpraca miała być przedłużona na kolejne dwa lata. I taka treść uchwały znajdowała się w rękach niektórych radnych jeszcze dziś rano. W Biuletynie Informacji Publicznej 19 października treść uchwały zmieniła się. Dodano do niej promesę przekazania tego terenu na własność na rzecz PZM na zasadzie zamiany nieruchomości. Gmina w zamian za teren ma otrzymać w przyszłości lokale mieszkalne, które wejdą w skład gminnego zasobu lokalowego.  Komisja Gospodarki Komunalnej zaopiniowała ten projekt pozytywnie w dość specyficznym głosowaniu. Za głosowały dwie osoby z prezydenckiego ugrupowania. Pozostałe cztery wstrzymały się od głosu.

Projekt uchwały referował nowy dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Łukasz Kowalkowski. Poinformował, że teren jest objęty projektem rewitalizacji Bulwaru Filadelfijskiego, na który uzyskano zezwolenie na budowę. W związku z tym właściciel terenu jest zobowiązany do remontu parkingu, który wyceniany jest na 4 mln zł. Co więcej, w ramach umowy nowy właściciel ma również wykonać remont Grodzy V i VI. W uchwale nie ma jednak ani słowa o zobowiązaniu nowego właściciela w tym zakresie, jedynie o obowiązku przekazania mieszkań.

– Na chwilę obecną nie ma możliwości podjęcia decyzji o zamianie. Nieruchomość gminna wymaga podziałów geodezyjnych – informował dyrektor Łukasz Kowalkowski. – Z drugiej strony niezbędne jest ustalenie z gminą tych lokali mieszkalnych. Na dzień dzisiejszy nie ma konkretnego wskazania tych lokalów, powierzchni, adresów. Należy dodać, że zakres finansowy też jest znaczący. Forma przyrzeczenia jest taką kierunkową decyzją, która pozwoli na przygotowanie docelowej zamiany. 

Podkreślał również, że w gminnym zasobie gminnym brakuje lokali mieszkalnych trzypokojowych. W uzasadnieniu uchwały podano, że w tej chwili w kolejce mieszkaniowej czekają 257 rodziny.

Radny Bartosz Szymanski z Koalicji Obywatelskiej zadał kilka pytań, m. in. o możliwość zmiany funkcji parkingu na inne cele. Poza tym pytał o kwestie współpracy obecnego dzierżawcy, a później, być może właściciela, np. z hotelami, co ograniczyłoby pulę miejsc ogólnodostępnych. Radny Dariusz Mądrzejewski z PiS wyraził sceptycyzm w sprawie przekazania na własność. Pytał przede wszystkim o to, czy z takiej uchwały będzie się można wycofać. Radna Margareta Skerska-Roman pytała o koszty rewitalizacji parkingu wraz z Grodzą i podział kosztów oraz datę wyceny. Realizacja parkingu ma kosztować 4 mln zł, a dwa obiekty grodzy 1 mln zł.

Seria pytań i dyskusja, która nastąpiła po tej prezentacji trwała ekstremalnie długo, jak na toruńskie warunki i była ukwiecona kilkoma przerwami klubowymi. Spróbujemy ją pokrótce streścić. Na koniec obszernie zabrał głos prezydent Michał Zaleski, podkreślając, dobrą współpracę z PZM oraz kwestie kosztów, które gmina musiałaby ponieść, gdyby realizowała inwestycje samodzielnie.

– Przedstawiłem ten projekt uchwały z dwóch powodów – wyjaśniał . – Po pierwsze tylko Rada Miasta ma prawo do podejmowania tego typu uchwał. Drugi powód wskazania takiego rozwiązania jest oczywisty, choć może wydawać się tradycyjny, a nawet nieco staroświecki – to poczucie lojalności wobec solidnego partnera, jakim od lat jest Polski Związek Motorowy.

Zgodnie z projektem rewitalizacji Bulwaru Filadelfijskiego na przyszłym parkingu ma znaleźć się miejsce dla 14 autokarów. Źródło UMT.

Radny Michał Jakubaszek z PiS pytał, dlaczego zdecydowano się na formę bezprzetargową w kwestii tego terenu i uprzywilejować podmiot prowadzący tam działalność. Dyrektor WGN w odpowiedzi powołał się na dotychczasową współpracę i partnerskie związki z PZM. Radny Jakubaszek ponownie będąc u głosu, zapytał o to, czy radni 20 lat temu podjęli jakieś zobowiązania w sprawie przekazania tego terenu w przyszłości na rzecz PZM. Powołał się na stronę Polskiej Organizacji Branży Parkingowej, gdzie wymienionych jest kilkudziesięciu operatorów płatnych parkingów. Pytał również o to, dlaczego wybrano PZM. Dyrektor WGN odparł, że wynikało to ze wcześniejszej dobrej współpracy z dzierżawcą. Podkreślił brak problemów np. w kwestii poboru czynszu oraz to, że inne podmioty nie zwracały się do miasta o uzyskanie dzierżawy. Radny klubu PiS zapytał, czy miasto występowało do innych “kilkudziesięciu solidnych” operatorów, o których wspominał wcześniej. Dyrektor WGN udzielił odpowiedzi, że miasto nie zwracało się do innych operatorów w tej sprawie.

Radny Szymanski z KO pytał o to, czy miasto jest w stanie zabezpieczyć się przed sprzedażą lub przekazaniem terenu w inne ręce. Łukasz Walkusz zapytał, czy jakakolwiek spółka miejska ma potencjał do realizacji tego typu inwestycji. Dyrektor WGN odparł, że żadna nie występowała do magistratu w tej sprawie. Motyw rzekomej spółki, o której mówił Łukasz Walkusz przewijała się w dalszej części dyskusji.

Co najistotniejsze, w toku dyskusji udało się ustalić, że inicjatywę przekazania terenu na własność podjął PZM. Był to warunek, który miał zabezpieczać kwestie remontu, który jest do wykonania w przyszłości.

-Umowy spisujemy na złe czasy, a nie na dobre – argumentował braki w uchwale Michał Jakubaszek z PiS.

Po przerwie klub KO wystąpił z oświadczeniem, że został przekonany w toku dyskusji przez miejskich urzędników i zagłosuje za przekazaniem parkingu. Tym sposobem uchwała miała gwarancję powodzenia i została przegłosowana większością głosów. Nazwa owej miejskiej spółki, która miałaby mieć chęć zbudować i obsługiwać parking „podmostowy”, a przed której zakusami uratowano to miejsce, nie padła z ust radnych Koalicji Obywatelskiej.

-Umowy spisujemy na złe czasy, a nie na dobre –

Podczas głosowania nad podwyżkami cen biletów MZK zgłosiła się radna Krystyna Żejmo-Wysocka.

-Panie przewodniczący, ja zgłaszałam, że przy tamtym głosowaniu miałam problemy, i jak sprawdzałam to było, że się wstrzymałam, a ja jestem za.

Takim sposobem proporcja głosów uległa ostatecznej zmianie. Przeciw były 4 osoby z klubu PiS, dwie wstrzymały się od głosu.

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *