Uładzony życiorys prezydenta. Zaleski groził Google sądem!

Polecamy Wiadomości
fot. Łukasz Piecyk/flickr

Toruński społecznik wystąpił do magistratu o udostępnienie sprostowań do publikacji prasowych z trzech ostatnich lat. Wśród dokumentów otrzymał m.in. żądanie niezwłocznego usunięcia nieprawdziwej informacji zawartej w wyszukiwarce Google na temat rzekomej przynależności Michała Zaleskiego do SLD.

Wśród sprostowań i wyjaśnień, które toruński społecznik Paweł Gniota otrzymał z Urzędu Miasta Torunia, znajdują się dwa dokumenty szczególnej treści. Otóż Michał Zaleski przez ręce rzeczniczki skierował 9 lutego 2018 r. pismo do “Mathew Suchermana oraz Paula Terenca Manicle z żądaniem niezwłocznego usunięcia nieprawdziwej informacji zawartej w wyszukiwarce Google na temat mojej rzekomej przynależności do Sojuszu Lewicy Demokratycznej”.

Jak się okazuje, korespondencja w tej sprawie rozpoczęła się 29 grudnia 2017 r. W wysłanym wówczas do Google’a piśmie prezydent zażądał w nieprzekraczalnym terminie 14 dni od daty otrzymania pisma „usunięcia z wyszukiwarki Google nieprawdziwego wpisu” oraz przekazania informacji o tym na piśmie. W przeciwnym wypadku zapowiadał „podjęcie działań na drodze sądowej w celu dochodzenia ochrony swoich praw”.

Jak było naprawdę? 

Po pierwsze: miał legitymację Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Po drugie: legitymację Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Po trzecie: legitymację Zrzeszenia Studentów Polskich.

Od 1994 do 2002 r. był miejskim radnym z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Do 1999 r. SLD był koalicją lewicowych ugrupowań i ruchów, w których najsilniejszą partią była Socjaldemokracja RP, na czele m.in. z Leszkiem Millerem. Następnie w kwietniu 1999 r. SdRP zostało zlikwidowane i powstała nowa partia – SLD.

– Michał Zaleski chciał wstąpić do SLD, złożył deklarację członkowską i przyszedł na zebranie koła SLD Bydgoskie Przedmieście – wspomina jeden z toruńskich działaczy SLD. – Koło Sojuszu jednak nie zgodziło się na przyjęcie Zaleskiego w poczet członków partii. Z lewicowymi działaczami z byłego ZSP Zaleski założył więc Stowarzyszenie Ordynacka. A potem w 2002 r. pokonał w wyborach Krzysztofa Makowskiego z SLD i od tamtej pory jest prezydentem Torunia. Michał Zaleski był związany z lewicą od lat 70. do 2002 r. Później również – brał od czasu do czasu udział w zebraniach Ordynackiej.

– Michał Zaleski był radnym z klubu SLD, ale do Sojuszu nigdy nie należał. Wniosek o przyjęcie złożył dopiero przed wyborami w 2002 roku, jednak został on odrzucony. Nieoficjalnie ze względu na koniunkturalny charakter tego podania – potwierdza Krzysztof Makowski, kontrkandydat SLD w tamtych wyborach prezydenckich i były radny.

Gazety dość szeroko opisywały próbę wstąpienia Michała Zaleskiego do SLD, które miało być podyktowane oświadczeniem Leszka Millera, że w nadchodzących wyborach samorządowych miejsce na liście wyborczej znajdą tylko członkowie partii.

– Usłyszałem, że jestem koniunkturalistą, bo chcę wstąpić do partii na pół roku przed wyborami samorządowymi – mówił wówczas Michał Zaleski dla “Gazety Wyborczej”. – Dwa lata temu, gdy SLD przekształcił się w partię, większość moich kolegów radnych od razu podpisała deklaracje członkowskie. Ja postanowiłem najpierw przyjrzeć się ludziom i programowi. Potem zwyczajnie nie miałem czasu. Moim zdaniem nieważne kiedy, ale kto chce wstąpić do partii. Służę lewicy od 35 lat.

Przez kolejne lata swojej prezydentury Zaleski lawirował między różnymi partiami, nie wstępując do żadnej z nich. Zawiązywał różne koalicje i porozumienia. Od Samoobrony po współpracę z PSL. Od Partii Demokratycznej, PO czy SLD po współpracę z PiS, środowiskiem Radia Maryja i ugrupowaniem Jarosława Gowina.

Podczas październikowej rozmowy z „Tylko Toruń” zapytaliśmy Michała Zaleskiego o to, czy bierze jeszcze udział w zebraniach Ordynackiej.

– Nie bywam na zebraniach ani u Ordynackiej, ani u PiS-u, ani PO – odpowiedział wówczas Zaleski. – W którymś momencie byłem zapraszany, ale powiedziałem, że mam za dużo różnych innych zajęć. A na zebraniach partyjnych bywam tylko wtedy, gdy jestem na nie zaproszony.

Internet nie zapomina

W którym momencie z biogramu prezydenta zaczęły znikać jego związki z SLD? Można to łatwo zaobserwować, analizując zmieniający się biogram Zaleskiego w miejskim Biuletynie Informacji Publicznej i Wikipedii. Jego życiorys z 19 listopada 2003 r. wspomina o niefortunnej próbie zapisania się do partii oraz odejściu z klubu.

“Dwukrotnie zasiadał w Radzie Miasta Torunia jako radny klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej i dwukrotnie ugrupowanie to wystawiło go w wyborach jako kandydata na prezydenta miasta – czytamy w archiwalnej wersji BIP. -Z klubu radnych SLD wystąpił w grudniu 2001 r. po odmowie przyjęcia go w poczet członków partii. W Radzie Miasta był członkiem dwóch komisji: gospodarki komunalnej oraz polityki przestrzennej i ochrony środowiska”.

Już 12 lipca 2004 r. w tym samym miejscu znajdujemy tylko informację o jego przynależności do klubu radnych SLD: „Dwukrotnie zasiadał w Radzie Miasta Torunia jako radny klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Był członkiem dwóch komisji: gospodarki komunalnej oraz polityki przestrzennej i ochrony środowiska”.

10 lat później w przedwyborczej wersji życiorysu Zaleskiego (tej, którą znamy w ogólnym zarysie i dziś) znajduje się już zupełnie inna wersja wydarzeń, w których próżno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę o SLD. Pojawia się tu śródtytuł “Niezależny kandydat”.

“W wyborach samorządowych w 2002 roku Michał Zaleski był kandydatem niezależnego komitetu wyborczego Czas na Gospodarza. W drugiej turze uzyskał poparcie 21.432 torunian, czyli 50,96 proc. wszystkich głosujących. W wyborach w roku 2006 ponownie startował jako kandydat niezależny.”

W haśle „Michał Zaleski” na Wikipedii można prześledzić historię edycji. Nie wiadomo dokładnie, kto stoi za poprawkami prezydenckiego biogramu. Jest to jednak użytkownik korzystający z tego samego adresu IP. Konsekwentnie koryguje fragment hasła dotyczący sprawowania mandatu przez Zaleskiego z ramienia SLD. Raz zatem widzimy tam dopisek: „nigdy jednak nie zależał do SLD” (uzupełnienie z 2016 r.) lub „pomimo, że nie był członkiem tej partii” (uzupełnienie z 2017 r.). Obecna wersja to: „nie będąc członkiem tej partii”.

Czy magistratowi i prezydentowi udało się poprawić informacje pojawiające się w wyszukiwarce Google? Czy miasto pozwało Google? Wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do urzędu miasta.

Od rzeczniczki prezydenta Torunia dowiedzieliśmy się, że żądanie sprostowania dotyczyło informacji, jaką wyszukiwarka Google generowała po wpisaniu hasła „Michał Zaleski”.

– Pojawiał się skrót informacji biograficznych z nieprawdziwą informacją, jakoby partią polityczną prezydenta Zaleskiego był Sojusz Lewicy Demokratycznej – wyjaśnia Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy prezydenta Torunia. – Prezydent Zaleski nie podejmował, więc próby: cyt. za Państwa stroną internetową; „ugładzenia życiorysu”, a jedynie domagał się sprostowania nieprawdziwej informacji, co zresztą zarząd Google uczynił po otrzymaniu pisma.

Tak wyglądał wynik wyszukiwania hasła „Michał Zaleski” przed korektą

Tekst: Anna Zglińska, Wojciech Giedrys

Tagged