To nie musi być drogie. Jak finansować rozwiązania smart city?

Box2 Smart cities Wiadomości

Rozwiązania technologiczne nie muszą być dużym obciążeniem dla budżetów miejskich. Samorządy mają do dyspozycji kilka modelów finansowania smart rozwiązań, m.in. partnerstwo publiczno-prywatne czy model typu success fee. Dodatkowo, istotnym wsparciem finansowym są dofinansowania rządowe i unijne, jak chociażby dotacje na realizację projektów, udzielane w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju.

Nie da się ukryć, że jedną z największych barier we wdrażaniu koncepcji smart city są niewystarczające finanse, jakimi dysponują samorządy.

– Projektowanie i tworzenie inteligentnego miasta z założenia wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych, co potwierdza analiza sytuacji finansowej polskich jednostek samorządu terytorialnego (…). W procesie kreowania inteligentnych miast należy zwrócić szczególną uwagę na zagadnienia związane z wyrównywaniem szans poszczególnych regionów, aspekty społeczne i etyczne, bez których zrównoważony rozwój nie będzie możliwy – tłumaczy Izabela Jonek-Kowalska z Politechniki Śląskiej w swojej publikacji[1].

W polskich miastach, zwłaszcza o małej i średniej liczbie mieszkańców, wciąż pokutuje przekonanie, że inwestycje w inteligentne rozwiązania nie zaliczają się do wydatków priorytetowych, a nierzadko uznawane są nawet za zbytek, na który trudno wygospodarować pieniądze. Najczęściej wynika to z faktu, że w przypadku smart city wciąż mamy do czynienia z tradycyjną formą finansowania, polegającą na zakupie sprzętu czy nowoczesnego oprogramowania ze środków własnych. Tymczasem okazuje się, że dużo bardziej efektywnym źródłem finansowania inteligentnych miast jest PPP, czyli partnerstwo publiczno-prywatne. To nowatorska formuła dostarczania usług publicznych, która w ostatnich latach szybko zyskuje na wartości. Istotą PPP jest odstąpienie od zasady finansowania świadczenia usług publicznych wyłącznie środkami publicznymi, a zastąpienie ich kapitałem prywatnym. W praktyce oznacza to podział praw i obowiązków, związanych z realizacją inwestycji, pomiędzy partnera publicznego a prywatnego. Podmioty prywatne zwiększają swoją przestrzeń osiągania dochodów, a publiczne – mogą skutecznie realizować usługi bez względu na ograniczenia środków własnych. Można w ten sposób efektywnie wdrażać projekty smart bez pogłębiania deficytu budżetowego, korzystając nie tylko z dostępu do kapitału prywatnego, ale także z know-how.

– PPP pozytywnie odpowiada na wyzwania polskich miast dotyczące zaspokajania rosnących oczekiwań społecznych w zakresie dostarczania wysokiej jakości usług publicznych – zwłaszcza w dobie ograniczonych budżetów publicznych i ogromnego postępu technologicznego. PPP pozwala bowiem angażować sektor prywatny i jego kapitał, doświadczenie i przede wszystkim innowacyjne podejście, pozwalające poszukiwać najbardziej efektywnych i przyjaznych społecznie rozwiązań skupionych wokół idei smart city – tłumaczy dla Mediaplanet Bartosz Mysiorski, ekspert ds. PPP[2].

Co zatem sprawia, że miasta wciąż niechętnie korzystają z możliwości, jakie daje partnerstwo publiczno-prywatne?

– Najczęstszym powodem powstrzymującym samorządowców przed PPP jest brak wiedzy kadry urzędniczej na temat możliwości tego modelu, procedur i zasad jego funkcjonowania. Drugi czynnik to niewystarczające zasoby po stronie samorządu do zapoznania się z tą tematyką – tłumaczy Przemysław Wojtkiewicz, Sales Manager Public North CEE[3].

Dobrym pomysłem dla miast jest także skorzystanie z modelu finansowania typu success fee, w którym płacą one nie za wdrożenie danej usługi, ale dopiero za osiągnięty efekt. To szczególnie istotne przy projektach, których perspektywicznym celem dla miast jest ograniczanie kosztów – samorząd płaci wówczas za osiągnięty projektem efekt, równocześnie czerpiąc z niego korzyści finansowe. Chodzi m.in. o rozwiązania smart lighting, pozwalające obniżyć rachunki za energię nawet o 70 proc.

Istotnym źródłem finansowania smart city są także dofinansowania, nie tylko na poziomie krajowym, ale także unijnym. Warto w tym miejscu wspomnieć przede wszystkim o konkursie Human Smart Cities, organizowanym przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Jego laureaci otrzymali rządową dotację na realizację pilotażowych smart programów. Przykładowe projekty, zgłoszone w ramach konkursu przez polskie miasta, to m.in. zintegrowane systemy monitoringu miejskiego, działania partycypacyjne, aktywni seniorzy czy ekośmieci. Duże możliwości samorządom daje także Program Rozwoju Lokalnego czy najnowszy program Polskiego Funduszu Rozwoju „PFR dla miast”. Ten ostatni obejmuje bazę miejskich innowacji, gdzie można znaleźć do tej pory wdrożone w polskich miastach smart rozwiązania, program edukacyjny pozwalający przedstawicielom władz nabyć przydatne umiejętności z zakresu smart city oraz konkurs „Miasto Przyszłości”. W konkursie mogą wziąć udział uczestnicy Akademii Miast Przyszłości, czyli cyklu szkoleń nt. m.in. zarządzania smart city, miejskiej mobilności, inteligentnego środowiska czy mieszkalnictwa i bezpieczeństwa. Przystępujący do konkursu muszą zaprezentować wizję strategii rozwoju innowacji w swoim mieście. Zwycięzcy mogą liczyć na sfinansowanie przedstawionego projektu z PFR.

Programy unijne, pozwalające na finansowanie projektów smart city to chociażby Program Horyzont 2020, następca programu FP7, którego głównym celem jest „rozwój europejskich innowacji o znaczeniu globalnym oraz wypracowanie przewagi konkurencyjnej gospodarki europejskiej”[4]. Do 2017 r. z Polski do finansowania przyjęto sześć projektów od podmiotów publicznych, do których należały: Bydgoszcz, Gdańsk, Poznań, Warszawa, Wrocław oraz Narodowe Centrum Nauki.

Współczesne miasta nie mogą uciekać od nowoczesnych technologii, bo to właśnie one są przyczynkiem do wieloaspektowego rozwoju. Wysoki na pierwszy rzut oka koszt ich wdrożenia czy zakupu nie musi być jednak przeszkodą na drodze ku smart city. Wystarczy rozsądnie wybrać właściwe dla danej jednostki miejskiej źródło finansowania, korzystając z wielu dostępnych na rynku możliwości. Warto przy tym także pamiętać, że nowoczesne technologie w dłuższej perspektywie potrafią na siebie zarabiać. Wystarczy tylko chcieć.


[1] Izabela Jonek-Kowalska, Kondycja finansowa jednostek samorządu terytorialnego jak determinanta rozwoju inteligentnych miast w Polsce

[2] https://www.poradnikbiznesu.info/regiony-dla-biznesu/finansowanie-smart-city/#

[3] https://www.lighting.philips.pl/edukacja/nowoczesne-oswietlenie/okiem-eksperta/smart-city-finansowane-z-glowa

[4] Małgorzata Stefania Lewandowska, Tomasz Gołębiowski, Finansowanie projektów smart cities z programów ramowych FP7 i H2020 Unii Europejskiej

Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *